WIELKI KUFER

MONIKA LASKOWSKA

Domowa kiszona kapusta – kiszenie jest banalnie proste!

Zanim w warzywniakach na dobre zagoszczą nasze polskie warzywa i owoce wspomagam się tym co zostało z zeszłego roku. Kapusta, buraki, kiszone ogórki czy jabłka to produkty, które często goszczą w mojej kuchni na początku wiosny. Unikam kupowania nowalijek spod folii lub z dalekich krajów. Nie wierzę w ich naturalne pochodzenie, bo żeby były tak dorodne, na pewno pomaga im się rosnąć w chemiczny sposób.

Ostatnio zatęskniłam za smakiem dobrej, prawdziwej kiszonej kapusty. Takiej wiecie na bogato, z dużą ilością marchewki, dobrze doprawioną. W lodówce od dłuższego czasu leżała mała główka kapusty. Była to pozostałość po gołąbkach. Żal wyrzucić, bo jak przeczytasz w niejednym moim poście – wykorzystuję żywność, dając jej drugie życie. Wszystko po to, by nic się nie zmarnowało. Przeczytasz o tym na przykład w poniższym poście.

No więc co by tu zrobić z tą nieszczęsną główką kapusty…. a może by tak zrobić z niej kiszoną, domową kapustę?

Jak powiedziałam – tak zrobiłam! No więc dziś będzie o kapuście i jej kiszeniu w domowym zaciszu 🙂

Jak ukisić kapustę w domu?

Kiedyś wydawało mi się, że kiszenie kapusty to bardzo żmudne zajęcie. Na filmach widziałam jak kobiety stopami udeptywały poszatkowaną kapustę. Całość wydawała się pracochłonna i męcząca. Jednak domowa prawdziwa kiszona kapusta nie dawała mi spokoju. Podjęłam się tego zadania i muszę wam powiedzieć, że kiszenie na właśne domowe potrzeby jest naprawdę proste.

Co potrzebujemy?

  • główkę kapusty (ja miałam nieco ponad 1 kg)
  • marchew ( 300 g)
  • pęczek kopreku zielonego
  • 3 ząbki czosnku
  • sól ( ja użyłam himalajskiej) – 2 łyżeczki

Kapustę obieramy z wierzchnich liści, myjemy je i odkładamy na bok. Kroimy kapustę na mniejsze części ( np. ćwiartki). Marchew obieramy i ścieramy na tarce (duze oczka). Koper i czosnek siekamy, kapustę szatkujemy. W dużej misce mieszamy kapustę, marchew, czosnek, koperek i sól. Odstawiamy na godzinę.

Po tym czasie przekładamy całość do szklanego słoja lub kamionkowego naczynia, lekko ugniatamy aż wydzieli się sok i lekko zakryje warzywa. Przykrywamy składniki umytymi wcześniej liśćmi kapusty. Słój lub kamionkowe naczynie nakrywamy gazą lub ściereczką, aby kapusta mogła oddychać.

Po 3-4 dniach mieszamy składniki, aby uleciał zebrany w głębszych warstwach gaz. Przefermentowaną kapustę zamykamy w słoikach i wstawiamy do lodówki.

Jeśli chcemy przyśpieszyć nieco proces fermentacji, można dodać do pokrojonych składników sok z kiszonych ogórków. Bakterie fermenacji w nim zawarte zaszczepią kapustę i kiszona kapusta zagości na twoim stole szybciej.

Jeśli interesują cię inne wersje kiszonek, zachęcam do przecyztania przepisu na kisozne warzywa:

  • ja jestem trochę fajtłapa w kuchni, ale z chęcią zrobiłabym taką kiszoną kapustę 🙂

  • Nigdy nie byłam fanką kiszonej kapusty, ale hmm może taka domowa będzie mi smakować 😀 muszę niedługo spróbować!

    Niedawno też zaczęłam prowadzić bloga o tematyce less waste – byłoby super gdybyście zajrzeli 🙂
    https://smarter-lifestyle.blogspot.com/2019/05/recykling-plastiku.html

  • Co roku na jesieni kisimy wielką beczkę kapusty. Jest pyszna i zdrowa i starcza na całą zimę! Pozdrawiam.

Facebook
Przeczytaj poprzedni wpis:
Kuchnia zero waste – Pizzerinki z lodówkowych resztek

Nadchodząca majówka skłoniła mnie do wyczyszczenia lodówki z poświątecznych zapasów. Bardzo mocno pilnuję, aby w moim domu jedzenie nie marnowało...

Zamknij