Kiszone warzywa – jak ukisić marchew, kalafior, brokuł czy rzodkiewkę – 11 cennych wskazówek każdego maniaka fermentacji.

Kiedy mówię znajomym czy rodzinie, że ukisiłam warzywa każdy patrzy ze zdziwieniem. No bo ogórki czy kapusta kiszona to zupełnie normalne, ale żeby tak rzodkiewkę czy paprykę kisić? Ale w sumie dlaczego nie? Co w tym złego czy dziwnego?

Kiszonki są bardzo zdrowe i pomagają wzmacniać odporność. Mają ogromny wpływ na florę bakteryjną w jelitach, a jak wiadomo jelita to nasz drugi mózg. Jeśli więc chcemy w okresie jesieno-zimowym trzymać formę i nie chorować, warto wzbogacić dietę o kiszonki. Jak to zrobić? Jak ukisić marchew, kalafior czy paprykę?

Warzywa do kiszenia wybrałam losowo. Nie zastanawiałam się nad tym czy dobrym wyborem będzie marchew lub rzodkiewka. Po prostu podeszłam do tego jak do eksperymentu i… bardzo mile się zaskoczyłam.

Poniżej w punktach wypisałam ważne moim zdaniem wskazówki. Kierując się nimi, pierwsze kiszenie warzyw będzie prostsze niż myślisz.

10 wskazówek zanim zaczniesz kisić warzywa

  • Moim zdaniem każde warzywo nadaje się do kiszenia. Nie ważne czy jest korzeniowe i twarde (seler, kalafior) czy też miękki i soczyste (pomidory). Kiszenie to proces fermentacji, więc to nie warzywa odgrywają tu najważniejszą rolę, a warunki kiszenia i zalewa.
  • Naczynie do kiszenia musi być szklane, ceramiczne lub kamionkowe. Koniecznie większe niż porcja warzyw do kiszenia, ponieważ warzywa muszą być ciasno ułożone pod powierzchnią zalewy i nie mogą wystawać.
  • Wybieramy warzywa zdrowe, nie nadpsute.
  • Przed kiszeniem musimy dokładnie umyć i poporcjować składniki (kalafior czy brokuł rozebrać na mniejsze różyczki, marchew pokroić w plastry).
  • Niezbędne do kiszenia są: czosnek, koper z kwiatem, korzeń chrzanu i liść laurowy. Warto wykorzystać także liść chrzanu, gorczycę, pieprz w kulkach, ziele angielskie. W niektórych domach wykorzystuje się też liście z drzew czy krzewów owocowych – liść porzeczki czarnej czy wiśni.
  • Warzywa w słoiku muszę znajdować się pod powierzchnią zalewy, więc musimy je czymś docisnąć. Moja mama wykorzystywała mały talerz, na który kładła duży umyty polny kamień. Ja kiszę warzywa w dużym słoju i do przyciśnięcia używam plastikowej podkładki i mniejszego słoika wypełnionego wodą.
  • Czas kiszenia zależy od temperatury. W ciepłe dni fermentacja zachodzi szybciej. Zazwyczaj ten proces trwa ok. 3- 4 dni.
  • Nigdy nie można zamykać szczelnie słoika. Lepiej przykryć go talerzem i kamieniem lub słoikiem wypełnionym wodą. Kiszone warzywa muszą mieć dostęp świeżego powietrza.
  • Żeby przyśpieszyć proces fermentacji możemy do zalewy dodać kilka łyżek soku spod ogórków kiszonych, kapusty czy warzyw. Znajdują się w nim bakterie, które znacznie przyśpieszą kiszenie nowej partii warzyw.
  • Sok z kiszonych ogórków czy innych warzyw można też wykorzystać do zupy lub wypić. Jest to cenne źródło witamin i minerałów.
  • Kiszone warzywa są świetnym dodatkiem do kanapek, sałatek a także do chrupania solo.

Jak ukisić warzywa?

Ten proces może wydać się trudny, ale uwierz mi, nie ma nic bardziej prostego niż zrobienie swoich kiszonek. Tak naprawdę my tylko przygotowujemy składniki i zalewę, a resztę pracy przejmują bakterie fermentowe.

Kiszone warzywa – co potrzebujemy:

Składniki:

  • Kalafior
  • Mały brokuł
  • Pęczek rzodkiewek
  • Cebula
  • 2 duże marchwie
  • 5 niedużych ogórków gruntowych
  • Papryka żółta i czerwona
  • Zestaw do kiszenia lub osobno – czosnek, koper, chrzan (korzeń i liść)
  • Sól niejodowana
  • Woda (przegotowana, ciepła) – ok. 2 litry na słoik 3 litrowy
  • Ziele angielskie – 5 ziarenek
  • Czosnek – cała główka
  • Pieprz w kulkach – 7 ziarenek
  • Liście laurowe – 4-5 mniejszych
  • Gorczyca – 1 łyżka stołowa
  • Naczynie gliniane lub duży słój 3 litrowy

Kiszone warzywa – krok po kroku

Warzywa myjemy i osuszamy. Brokuł i kalafior rozbieramy na małe różyczki, paprykę kroimy w paski, rzodkiewki na ćwiartki. Obieramy marchew, cebulę i też kroimy w plastry. Umyte ogórki kroimy na kawałki lub plastry. Wkładamy warzywa warstwowo do słoika, ciasno układając. Ja robiłam to na przemian kolorami, aby było weselej i barwniej. . Obieramy czosnek i wkładamy w różne zakamarki słoika, po jednym ząbku z każdej strony. Wodę zagotowujmy w garnku. Wrzucamy sól niejodowaną (tu zawsze na oko, bo każdy lubi inaczej, ja dodaję 5 łyżek), mieszamy. Do słoika wypełnionego warzywami wkładamy liście laurowe, gorczycę, ziele angielskie i pieprz w ziarnach. Całość zalewamy przestudzoną wodą z solą. Jeśli bardzo wam się spieszy można dodać sok z kiszonych ogórków lub innych kiszonych warzyw, aby przyśpieszyć proces fermentacji.  I to właściwie byłoby na tyle. Resztę zrobią za nas bakterie.

Warzywa są ukiszone po 4 dniach, oczywiście można wcześniej sprawdzać ich zmieniający się smak. To również może być ciekawe doświadczenie.

Co ciekawe, kiszona rzodkiewka traci czerwony kolor skórki i jest cała biała. A kalafior, który normalnie jest nijaki zyskuje podczas kiszenia bardzo ciekawy, wyrazisty smak.

Dajcie znać czy skusiłam was smakiem kiszonych warzyw. Czy sami robicie kiszonki.

Będzie mi również miło, jeśli podzielicie się tym wpisem wśród znajomych lub udostępnicie w social mediach (dodajcie hashtag #kuchniawielkiegokufra lub #wielkikuferpoleca)

Facebook
Przeczytaj poprzedni wpis:
Małe Manufaktury – O’figa czyli cudne kosmetyki z opuncją figową w tle

Dziś zapraszam Was do przeczytania kolejnego wywiadu. Tym razem będzie to rozmowa z dziewczyną o wielkiej pasji do tworzenia naturalnych...

Zamknij