Małe Manufaktury – O’figa czyli cudne kosmetyki z opuncją figową w tle

Dziś zapraszam Was do przeczytania kolejnego wywiadu. Tym razem będzie to rozmowa z dziewczyną o wielkiej pasji do tworzenia naturalnych kosmetyków. Ale, są to kosmetyki nie byle jakie! To pełne serca i pasji tworzenia produkty. O jednym z nich pisałam wam niedawno tutaj. Nie przedłużając, zaczynajmy!

Samo dobro zamknięte w szklanych buteleczkach czyli O’figa

Rozmawiam dziś z Patrycją Rosłoniec – założycielką marki O’figa. Kosmetyki już wizualnie przyciągają wzrok. Butelki w kształcie prostopadłościanu z ciemnego szkła, etykietki z opuncją figową w tle i ta cudowna pipetką niczym luksusowy kosmetyk z salonu SPA. A czytając skład można się rozpłynąć. Tyle jest tam dobra! Poznajcie Patrycję i jej kosmetyki z bardzo luksusowym składem.
Wielki Kufer: Jak rozpoczęła się twoja przygoda z produkcją kosmetyków. Co było impulsem do stworzenia O’figi?
Patrycja z O’figa: To był bardzo długi impuls 😉 Myśl o stworzeniu marki kosmetycznej kiełkowała mi w głowie od dawna. Nie zliczę nawet ile razy tworzyłam recepturę z myślą o wprowadzeniu jej na rynek, ostatecznie jednak rezygnowałam – ze strachu, że produkt się nie przyjmie, że nie będę miała czasu na doglądanie biznesu, że stracę mnóstwo pieniędzy… W końcu w 2017 roku stwierdziłam – raz kozie śmierć! Nawarstwiło się wówczas w moim życiu prywatnym trochę problemów, postanowiłam więc, że o!figą odpędzę trochę te niepowodzenia.
Wielki Kufer: Skąd wzięła się nazwa O’Figa? Czy ma to coś wspólnego z całym procesem produkcyjnym, a może jest to skrót od czegoś?
Patrycja z O’figa: Od początku wiedziałam, na czym będą opierać się moje kosmetyki. Olej z opuncji figowej jest doskonałym „mazidłem” nawet w surowej formie. I to właśnie ten olej będzie zawsze znajdował się moich produktach – stąd nazwa. Stawiam przede wszystkim na jakość i innowacyjność składników. Np. w Dzikiej Fidze znajduje się bardzo rzadko występujący w kosmetykach olej z nasion cedru syberyjskiego czy nadkrytyczny ekstrakt z dzikiej róży. Skład mojego kolejnego produktu – esencji – przyprawi klientów o zawrót głowy 😉 Nie ma drugiego tak bogatego kosmetyku na rynku.
Wielki Kufer: Dlaczego postawiłaś na kosmetyk z opuncją figową? To jeden z najdroższych olejów.
Patrycja z O’figa: Jestem od lat wielką fanką tego oleju. Jak wspomniałam wcześniej – jest on genialny nawet w surowej formie. No i jest to składnik jakościowy, a – powtórzę się – jakość jest u mnie na pierwszym miejscu. Poza tym nie lubię nabijania klientów w butelkę. Jeśli piszę na etykiecie, że w składzie występuje olej z opuncji figowej, to występuje on na szczycie,  a nie na końcu. W Dzikiej Fidze stężenie oleju z opuncji to ponad 30%! Nie wiem, czy jest na naszym rynku jeszcze jakiś kosmetyk określany „figowym” z tak wysoką zawartością tego szlachetnego składnika.
Wielki Kufer: Jakie masz plany rozwoju asortymentu?
Patrycja z O’figa: Plany mam ogromne 😉 Jednak firmę prowadzę sama, bez pomocy. Zanim kosmetyk trafi na badania, potrafię przerobić recepturę kilkunastokrotnie… Mam wiele pomysłów, ale nie chcę iść na ilość. Dlatego wszystko jest u mnie powoli, drobnymi kroczkami. Niedawno w mojej ofercie pojawiła się nowość –  Esencja. W jej składzie znajują się biofermenty, filtraty, nowoczesny, pielęgnujący (!) ekologiczny konserwant, szlachetne oleje…
Wielki Kufer: Bardzo zaskoczyła mnie dbałość o szczegóły w paczce. Przepiękny papier, wizytówka, sznurek. To bardzo miłe. Sama się wszystkim zajmujecie?
Patrycja z O’figa: Dziękuję, bardzo mi miło 🙂 Staram się, sama wszystkim się zajmuję, czasem w pakowaniu pomaga mi mój sześcioletni synek 🙂
Wielki Kufer: Czy planujesz sprzedaż stacjonarną lub internetową w drogeriach?
Patrycja z O’figa: Moje produkty są już dostępne w innych sklepach 🙂 M.in. w sklepie Blisko Natury (online i stacjonarnie), w Krem de la Krem, w BM Salon Online oraz w Atelier Urody Make Up Your Mind w Gdyni 🙂 Oczywiście z wielką chęcią poszerzyłabym współprace, niemniej jednak moja działalność prężnie się rozwija a ja pracuję zawodowo. Musiałabym wydłużyć jakoś dobę, by kontaktować się  jeszcze ze sklepami 🙂 Także na razie nie mam możliwości promowania marki o!figa w sklepach, liczę na to, że to sklepy będą zgłaszać się do mnie 😉 Oczywiście z tego miejsca serdecznie zapraszam do współpracy! 😉
Wielki Kufer: Bardzo dziękuję za przemiłą rozmowę.
Patrycja z O’figa: Ja również dziękuję i zapraszam.
  • Bardzo interesujące kosmetyki… i piękne zdjęcia 🙂

Facebook
Przeczytaj poprzedni wpis:
Zamień chemię na energię – zdrowe przekąski na cały dzień – recenzja najnowszej książki Julity Bator

1 sierpnia pojawiła się w sprzedaży najnowsza książka Julity Bator – Zamień chemię na energię. To kolejna pozycja tej autorki,...

Zamknij