WIELKI KUFER

Monika Laskowska

Tag: nafta kosmetyczna

DIY – Ekspresowa maska na włosy – 10 minut!

Niedziela to czas relaksu i łapania oddechu przed kolejnym tygodniem. To także czas kiedy weekend dobiega końca a w mojej głowie wciąż mnóstwo pomysłów, planów i zadań. Żeby niczego nie zaniedbać i o niczym nie zapomnieć staram się szukać dobrych ale szybkich rozwiązań. 
Jednym z nich jest ekspresowa maska na włosy, którą wykonuję sama na bazie kupnej maski do włosów, oleju rycynowego i nafty kosmetycznej, w tym przypadku z firmy Kosmed. Takie zestawienie to 3 w 1 dla moich włosów, bo olej rycynowy wzmacnia włosy i odżywia je, nafta kosmetyczna nabłyszcza pasma i powoduje że włosy lepiej się układają, a maska tu akurat Kallos Carota kupiona w sklepie to po pierwsze baza do maski domowej, bo bez niej olej rycynowy ciężko rozprowadza się na włosach, a po drugie ma za zadanie ułatwić rozczesanie włosów.
Zabieg szybki a efekt naprawdę dobry.
Maskę ekspresową rozrabiam w szklanej miseczce. Wkładam garść maski – bazy czyli Kallosa, do tego wlewam 2-3 łyżki nafty oraz kilka kropel oleju rycynowego. Całość mieszam plastikową szpatułką. Domową maskę rozprowadzam na całe pasma, ale nie wcieram w skalp, bo nafta może podrażnić skórę głowy. Całość owijam czepkiem foliowym, nakładam ręcznik i voila! Po 10 minutach zmywam i myję włosy szamponem. 
Efekt? Włosy lepiej się układają, błyszczą i są miękkie! 
Maska ekspresowa zdaje egzamin.
A wy stosujecie coś na szybko na włosy?

Odżywcza maska na włosy – Domowy Mix – DIY

Ostatnio bawię się w Małego Chemika i sporządzam różne
kosmetyki do twarzy i włosów z domowych zapasów. Niedawno pisałam Wam o toniku
owsianym – KLIK, była też maska do włosów Róg Obfitości – KLIK. Kilka dni temu wpadłam
na kolejny pomysł domowej maski do włosów na bazie jajka, olejku rycynowego,
nafty, soku z cytryny i oleju lnianego. Maski na bazie cytrynu i żółtka czy nafty i żółtka  znane są już w sieci, ale nie spotkałam jeszcze wersji „na bogato” czyli zmieszania wszystkich składników tego typu.
Do maski potrzebujemy następujących składników (włosy krótkie):
– całe jajko
– sok z połowy cytryny
– 2 łyżeczki oleju rycynowego
– 2 łyżeczki nafty
– 1 łyżka oleju lnianego lub innego np. oleju z pestek winogron, oliwy z oliwek
Oczywiście przy włosach długich podwajamy lub nawet potrajamy składniki.

Wszystkie składniki trzeba ze sobą wymieszać, a gdy
powstanie papka nałożyć na suche lub wilgotne włosy. Ja nałożyłam maskę na suche
włosy jeszcze przed myciem, żeby potem zmyć wszystkie składniki i umyć włosy
szamponem. Maska jest dość gęsta, ale wszystko zależy w jakiej wielkości dodamy
składniki. Możemy bowiem zrobić bardziej rzadką lub bardziej gęstą maskę.
Tak wyglądają włosy po nałożeniu maski 😉
Papka na moich włosach leżała 30 minut, po czym zmyłam ją
ciepłą wodą. Włosy po umyciu szamponem i wysuszeniu przepięknie się układają i
są błyszczące. Maska sprawia, że pasma są niesamowicie puszyste i miękkie.
Lubię takie domowe sposoby na kosmetyki a Wy?

Maska do włosów – Róg Obfitości – czyli moje DIY w niedzielne popołudnie!

Maski do włosów lubię i często stosuję. Najczęściej te gotowe z drogerii, ale także na bazie jajka i nafty (o niej pisałam tutaj). Dziś jednak wpadłam na pomysł wykonania maski obfitości czyli na bazie składników, których nasze włosy potrzebują.

Aby wykonać maskę powinnyśmy mieć w domu podstawowe składniki czyli:

  •  1 jajko
  • Masło do ciała – najlepiej oliwkowe lub z masłem shea – tu radzę dobrze przeczytać skład, aby dostarczyć włosom bogactwa składników, a nie faszerować skalp chemią. Na temat kremowania włosów balsamami/masłami do ciała jest dużo informacji na blogach. Ja krem/masło do ciała wykorzystałam w masce.
  • Nafta kosmetyczna
  • Olej do olejowania włosów lub zwykłą oliwkę dla dzieci/ oliwę z oliwek lub olej np z pestek winogron.
Możemy wzbogacić naszą maskę dodając kilka kropel:
  • Olejku arganowego
  • Olejku już gotowego do włosów np. z Avon
  • Olejku zapachowego np różanego – aby włosy ładnie pachniały.

Wszystkie kosmetyki ze sobą mieszamy w następujących proporcjach: ( proporcje dla włosów krótkich, do ucha). Przy długich lub grubych włosach proporcje należy podwoić/potroić.
Całe jajko wlewamy do salaterki, dodajemy czubatą łyżkę stołową masła do ciała, łyżkę stołową nafty i łyżkę stołową olejku do włosów np. Amla, Vatika. Dodatkowo jeśli mamy pod ręką olejek arganowy lub inny bogaty w składniki odżywcze możemy dodać kilka kropel. Ja dodałam kilka kropel olejku arganowego z Biochemii Uroda i dwie pompki olejku do włosów Advance Techniques z Avon.
Tak wygląda maseczka przez zmieszaniem:

 A tak po zmieszaniu wszystkich składników:

 Wyszedł nam „majonez”, który nakłamy na suche włosy przed myciem. Ja maskę trzymałam pod folią i ręcznikiem przez 40 minut. Po tym czasie maska była nadal wilgotna, więc nie ma obawy, że zrobi nam się na głowie zaschnięta skorupa nie do zmycia. Folia i ręcznik ogrzewają maskę, a składniki odżywcze mogą głębiej wnikać w otwarte łuski włosów.
Po 40 minutach umyłam włosy jak zwykle szamponem i nie nakładałam już na nie odżywki. Po wysuszeniu włosy są bardzo miękkie i odżywione. Ładnie się układają i nie puszą się. Zauważyłam też, że ładnie się błyszczą i wyglądają zdrowo.
Niedzielny eksperyment udał się w 100%, a przepis na maskę puszczam dalej w świat! 
Spróbujecie mojej maski?

Nowości do pielęgnacji włosów z firmy Anna – nafta z sokiem z pokrzywy i nafta w atomizerze

Cała blogosfera, a przynajmniej
jej większa połowa zna doskonale odżywkę pokrzywową Anna. Jest ona wykonana
tylko z naturalnych składników, nie zawiera chemii i alkoholu. Dziś przychodzę
do Was z nowościami w asortymencie firmy Anna – naftą kosmetyczną z dodatkiem
soku z pokrzywy oraz naftą kosmetyczną w atomizerze.
Cieszę się niezmiernie, że firma
postawiła na nowe opakowanie nafty, bo atomizer znacznie ułatwia aplikację
kosmetyku na włosy. Teraz rano przed myciem spryskuję włosy, odczekuję 10 minut
przygotowując się do pracy i myję głowę szamponem jak zawsze.
Kto jeszcze nie ma, niech się
rozejrzy po aptekach! Jest to nowość, więc na pewno nowe nafty są już a
aptekach, albo będą lada dzień.

Nafta kosmetyczna + jajko = odżywcza maseczka na włosy

Dobrze wiecie, że stosuję naftę kosmetyczną do pielęgnacji włosów. Pisałam o tym nie raz i nadal uważam tą metodę za jedną z lepszych w pielęgnacji włosów. Dziś pokusiłam się o zrobienie maski do włosów na bazie żółtka i nafty kosmetycznej z tatarakiem, którą otrzymałam w ramach współpracy z firmą Anna.

Do przygotowania maski potrzebna była mi nafta kosmetyczna, żółtka jaj. Do krótkich włosów starczy jedno jajko, do dłuższych 2-3 żółtka.

 

 

Po wymieszaniu wyszła jeszcze surowa jajecznica.

Wlałam 3 łyżki nafty + 1 żółtko (mam krótkie włosy, więc na długie lub średniej długości proponuję powiększyć proporcje).

Po nałożeniu na włosy trzymałam maskę 10 minut potem, gdy już zaczęła zasychać zmyłam ją szamponem.

Na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć maskę na włosach. Zmyłam ją zanim zaczęła zasychać, bo nie chciałam mieć pozlepianych strąków.

Jakie efekty?

Włosy są bardzo, bardzo miękkie i świetnie się układają. Są delikatne w dotyku, błyszczące.

Na pewno jeszcze nie raz wykonam tą maskę, bo jest tanią i skutecznym sposobem w pielęgnacji włosów.

A czy Wy próbowałyście tej maski? Może macie swoje sposoby wykorzystania nafty kosmetycznej?

Współpraca z firmą ANNA

Firmę ANNA znam bardzo dobrze,
ponieważ stosuję naftę kosmetyczną do włosów tej firmy. Jestem z tego
produktu zadowolona i bardzo się ucieszyłam kiedy okazało się, że udało nam się
nawiązać współpracę.
 Do testowania i zrecenzowania otrzymałam:
  1. Naftę kosmetyczną z tatarakiem
  2. Krem Dermolin
  3. Płyn kosmetyczny Urt-Oil
Kilka słów o kosmetykach:
NAFTA KOSMETYCZNA:

Jest Wam na pewno znana.
Stosowana od lat w kosmetyce i polecana do pielęgnacji włosów. Dzięki niej włosy są zdrowe i błyszczące.
W Internecie zbiera sam pozytywne opinie.O tym jak stosować naftę kosmetyczną pisałam TUTAJ
DERMOLIN


Jest to innowacyjny krem o nowej formule. Przeznaczony do pielęgnacji skóry suchej, podrażnionej i
zniszczonej
. Świetnie nawilża, chroni suchą, szorstką, zrogowaciałą skórę, pękające
pięty. Skutecznie zapobiega wysuszeniu, utrzymuje prawidłowe nawilżenie, łagodząc uczucie pieczenia, suchości oraz
zaczerwienienia.
Jest kremem hipoalergicznym, nie wywołuje podrażnień. Może
być stosowany zarówno przez dzieci.
URT–OIL Z NAFTĄ OCZYSZCZONĄ

Płyn URT-OIL przeznaczony jest
dla użytku zewnętrznego i ze względu na swój skład, zalecany jest do stosowania na skórę głowy, ponieważ zapobiega
wypadaniu włosów
, wzmacnia cebulki włosowe oraz eliminuje
problemy z łupieżem
. Zaleca się go szczególnie do włosów cienkich,
zniszczonych i bez połysku. URT-OIL można także stosować na przetłuszczającą
się skórę twarzy, posiada działanie
przeciwłojotokowe
, ściągające, oczyszcza
skórę i pory
, zapobiega zmianom ropnym.
Jestem bardzo ciekawa wszystkich
produktów, a w szczególności kremu Dermolin (niestety borykam się z problemem
suchych stóp i tu chcę go głównie stosować) oraz płynu URT-OIL – jako, że mam
mieszaną skórę na twarzy. Będę Was na bieżąco informować o efektach
zastosowania powyższych kosmetyków.

Nafta kosmetyczna – sposób na piękne włosy z czasów naszych babć

Markowe odżywki, sauna na włosy u fryzjera, drogie zabiegi by mieć ładne włosy. A gdzie znane i stosowane od lat sposoby naszych babć? Pokrzywa, piwo, żółtka jaj czy nacieranie włosów naftą? Czyżby już nikt o tym nie pamiętał?
Jednym z najbardziej popularnych sposobów stało się teraz olejowanie włosów – sama stosuję i wkrótce zrecenzuję tą metodę, ale dziś chciałabym Wam zaprezentować coś genialnego – Naftę kosmetyczną z firmy ANNA.
Ja mam naftę kosmetyczną z sokiem z pokrzywy, ale są też inne rodzaje:
  • z wyciągiem z czarnej rzodkwi
  • z lecytyną
  • z aloesem
  • z biopierwiastkami
  • z drożdżami
  • z wit A+E
  • z rumiankiem
  • z olejkiem rycynowym
  • z wyciągiem z tataraku
  • bez dodatków
Buteleczka zawiera 160ml produktu, a jej cena to ok 5 zł.
Sposób użycia tego produktu jest bardzo prosty:
Należy na 10 min przed umyciem włosów natrzeć włosy naftą i zostawić, a potem zmyć dokładnie szamponem. 
Drugi sposób podany na opakowaniu to: 3 łyżeczki nafty należy wymieszać z żółtkiem i tak przygotowaną papkę nałożyć na włosy na 10 minut, po czym dokładnie umyć głowę. 
Ja naftę stosuję co kilka myć. Przed umyciem głowy nacieram pasma naftą i zostawiam na 10-15 min, po tym czasie bez problemu zmywam preparat szamponem.
Jakie efekty?
Zaskakujące!! Nigdy nie sądziłam, że nafta może działać w ten sposób. Włosy są po niej lśniące, ładnie się układają. Produkt nie obciąża pasm, nie przetłuszcza włosów, a wręcz mogę powiedzieć, że przedłuża świeżość włosów. Jestem bardzo zadowolona i na pewno spróbuję innych rodzajów nafty a także innych produktów firmy ANNA.
Jeśli chcecie zapoznać się z innymi kosmetykami tej firmy – zapraszam na stronę internetową

© 2018 WIELKI KUFER

Theme by Wielki KuferUp ↑

Facebook