WIELKI KUFER

Monika Laskowska

Tag: mgiełka do włosów

Warsztaty kosmetyki naturalnej – Przygotuj ciało do lata – 24 maja 2018 Gdynia

Kochani! Zrobiło się niesamowicie ciepło, nawet u nas na Pomorzu. A to znaczy że czas przygotować się do lata. W związku z tym zapraszam serdecznie na wyjątkowe warsztaty kosmetyki naturalnej w gdyńskiej klubokawiarni Slow Cafe (Gdynia ul. Filipkowskiego 20). 24 maja (czwartek) spotykamy się o 18:00, aby w kobiecym gronie wykonać własnoręcznie naturalne kosmetyki.

24 maja 2018

godz 18:00 SLOW CAFE Gdynia

Majowe warsztaty kosmetyki naturalnej są pod hasłem:

PRZYGOTUJ CIAŁO DO LATA

Czytaj dalej

Wypadające włosy po ciąży – co jeść, co pić, co wcierać by włosy szybciej odrosły

Nadchodzi ten przepiękny czas, kiedy w domu pojawia się nowy członek rodziny – dziecko. Cieszysz się ogromnie i nie przejmujesz brakiem snu, niedojedzonym śniadaniem czy chodzeniem w piżamie przez pół dnia. Wszystko jest OK dopóki nie zauważysz na swojej szczotce mnóstwa włosów, które po prostu sobie wypadły. Pojawia się rozgoryczenie i niepokój, bo przecież przez całą ciążę włosów przybywało, były gęste i błyszczące, a teraz wypadają na potęgę. Spokojnie! To normalne około 3-4 miesiąca po porodzie i wypadanie jest tylko okresem przejściowym. 
Dlaczego włosy po ciąży wypadają?
Cykl życia włosa w osób niebędących w ciąży składa się z 3 etapów
  1. Anagen – faza wzrostu włosa, która trwa od 2 nawet do 8 lat. W tej fazie znajduje się większość włosów na naszej głowie
  2. Katagen – okres przejściowy, podczas którego włos przestaje rosnąć i przygotowuje się do wypadnięcia.Ten etap trwa ok 2 tygodni.
  3. Telogen – czas spoczynku mieszka włosowego. Ten etap trwa od 2-4 miesięcy.
Podczas ciąży proces ten wygląda nieco inaczej, a wszystkiemu winne są hormony. Poziom estrogenów jest podwyższony, przez co mieszki włosowe nie przechodzą w fazę katagenu. W związku z tym „stare” włosy nie wypadają, a nowych przybywa. Widzimy więc że jest ich więcej. Dwa, trzy miesiące po porodzie zaczyna spadać poziom estrogenu, dlatego włosy zaczynają gwałtownie wypadać.  Wypadają te, które nie wypadły podczas 9 miesięcy ciąży, i te, które wypadłyby właśnie teraz. Dlatego mamy wrażenie, że włosów ubywa bardzo szybko.
Czy włosy mi odrosną?
To bardzo często zadawane pytanie w rozmowach lub na forach w Internecie. Oczywiście, że odrosną, ale zajmie to trochę czasu. Można nic nie robić i cierpliwie czekać aż nowe baby hair się pojawią, ale można też wspomóc się dietą bogatą w witaminy oraz zastosować kosmetyki, które pomogą nam we wzmocnieniu włosów.

Co jeść i pić, aby wzmocnić nowe włosy?
O włosy należy dbać nie tylko od zewnątrz, ale przede wszystkim warto zadbać o zdrową, bogatą w składniki odżywcze dietę. Na naszym talerzu powinny zagościć warzywa, ryby, orzechy i migdały. Włosy potrzebują witamin A, E, B, cynku, selenu, miedzi i krzemu by stać się mocne, błyszczące i wyglądać zdrowo.

Na problem z włosami pomogą także ziołowe herbaty – pokrzywa, skrzyp polny lub specjalna herbatka krzemionkowa. Wszystkie te zioła są dostępne w sklepach ze zdrową żywnością lub sklepach zielarskich. Ja szczególnie upodobałam sobie herbatę krzemionkową. To mieszanka ziela poziewnika, kłącza perzu, ziela miodunki, pokrzywy i owsa w różnych proporcjach. Regularne jej picie dostarcza duże dawki krzemu, który zapobiega wypadaniu włosów i wzmacnia nowe baby hair.

Dodatkowo warto zakupić siemię lniane, które nie tylko przyspiesza porost włosów, ale też działa zbawiennie na cerę. Najlepiej wieczorem 1 łyżkę siemienia zalać gorącą ale nie wrzącą wodą (ok 3/4 szklanki) i zostawić pod przykryciem na noc. Rano wymieszać i wypić mieszankę. Ważne jest by siemię było całe, nie mielone lub odtłuszczone. Warto też dokładnie pogryźć ziarenka lnu.

Oprócz diety i naparów ziołowych warto podziałać na wzmocnienie włosów od zewnątrz.

Co wcierać w skórę głowy by włosy się wzmocniły?


Przede wszystkim trzeba zacząć od dobrego oczyszczenia skalpu ze złogów. Stara skóra zalegająca na głowie uniemożliwia dostarczanie odpowiedniej ilości tlenu do nowych cebulek. Włosy mogą się szybciej przetłuszczać i wyglądać na słabe. Można samodzielnie w domu wykonać peeling do skóry głowy np. na bazie drobnego cukru i oliwy lub kupić gotowy produkt. Ja postawiłam na Bionigree czyli polskie naturalne kosmetyki do włosów i skóry głowy. Stosowałam ich serum do włosów i skóry głowy.

Naturalne serum oczyszczające BIONIGREE BASIC_01 to kosmetyk trychologiczny (specjalistyczny kosmetyk do pielęgnacji skóry głowy i włosów) o działaniu oczyszczająco-ochronnym, przeznaczony do użytku zewnętrznego, do wszystkich rodzajów skóry. To preparat o działaniu złuszczającym, przeciwłupieżowym, antybakteryjnym i przeciwwirusowym. Łagodzi podrażnienia skóry głowy, oczyszcza ją z nadmiaru zrogowaciałego naskórka, rozpuszcza łój zalegający w mieszkach włosowych, reguluje pracę gruczołów łojowych, ułatwiając wchłanianie substancji odżywczych. Już po pierwszej aplikacji serum, włosy unoszą się u nasady, zwiększając swoją objętość i dając niepowtarzalne uczucie odświeżenia. (czytamy na stronie bionigree.pl)

Serum ma postać płynu o barwie bursztynowej. Aplikacja produktu jest bardzo prosta. Wystarczy przed myciem zaaplikować kilka pipetek z produktem na skórę głowy, wykonać krótki masaż i po około 15 minutach można już umyć włosy jak zwykle. Serum dzięki zawartości mentolu daje niesamowite uczucie świeżości. Mogę nawet śmiało powiedzieć, że po zastosowaniu odczuwa się różnicę i ma się wrażenie, że skóra na głowie nareszcie zaczęła oddychać. Serum zawiera też olejek z czarnej porzeczki, który oprócz właściwości pielęgnacyjnych przepięknie pachnie. Ja serum zaliczyłabym do kategorii peelingów enzymatycznych, ponieważ dzięki zawartości kwasów AHA serum rozpuszcza martwy naskórek na głowie, pomaga skórze oddychać i poprawia ukrwienie w skórze głowy. Jest to niezwykle istotne, ponieważ dobre ukrwienie daje gwarancję, że nowe włosy będą zaopatrzone we wszystkie niezbędne produkty potrzebne do prawidłowego wzrostu. Dzięki temu od samego początku będą rosły zdrowe i lśniące.

Serum stosuję 1-2 razy w miesiącu. Po pewnym czasie zauważyłam pewne uzależnienie od produktu i czuję, że skóra domaga się zabiegu z użyciem „peelingu enzymatycznego” Bionigree. Zawsze po zastosowaniu włosy są bardziej puszyste, bardziej miękkie a skóra na głowie gładka. Zauważyłam też, że przy regularnym stosowaniu produktu włosy mniej się przetłuszczają.

Zapewne interesuje was skład tego produktu:

Składniki według INCI: aqua, potassium oleate, potassium cocate, glycerin, potassium citrate, citric acid, ethyl linolenate, ethyl linoleate, ethyl oleate, ethyl palmitate, ethyl stearate, ethyl alcohol, menthol, bilberry fruit extract, sugar cane extract, orange fruit extract, lemon fruit extract, sugar maple extract, rosmarinus officinalis oil, parfum.


Produkt dostępny jest na stronie producenta i na popularnym serwisie aukcyjnym.

Kolejnym produktem do stosowania na skórę głowy jest wcierka Z Apteczki Agafii  z serii rosyjskich kosmetyków. To brązowy płyn o ziołowym zapachu w butelce z atomizerem. Stosowałam ją co drugie mycie. Jest to serum przyśpieszające porost włosów z papryczką chilli, która ma wspomóc przepływ natlenionej krwi w skórze. Producent zaleca by mgiełkę rozpylać na suchych włosach, ale u mnie to się nie sprawdziło. Włosy po takiej aplikacji wyglądały na nieświeże, dlatego zmieniłam sposób aplikacji kosmetyku.Mgiełkę rozpylałam na umytych i odrobinę wilgotnych włosach i wykonywałam krótki masaż. Włosy po mgiełce zaczęły rosnąć jak oszalałe! Po ciąży na skroni zauważyłam łysy placek, który z początku przyprawił mnie o zawał serca! Serio! Na szczęście co drugi dzień wmasowywałam w to miejsce mgiełkę ziołową i teraz w tym miejscu mam mnóstwo baby hair! Odetchnęłam z ulgą. Wcierkę rosyjską kupiłam w sklepie ze zdrową żywnością za naprawdę nieduże pieniądze. Uważam ją za HIT i na pewno się z nią nie rozstanę.

A jak prezentuje się skład?

Althaea Officinalis Extract, Shizandra Chinesis Officinalis Oil, Panax Ginseng Extract, Melissa Officinalis Leaf Oil, Arctium Lappa Root Extract, Urtica Dioica Extract, Betula Alba Extract, Yeast Extract Capsicum Anuum Fruit Extract, Climbazole, Allantonin, Pantothenic Acid, Neolone.

Polecam także stosowanie wcierki Jantar, która znana jest ze swoich dobroczynnych właściwości. Także pobudza cebulki włosowe, wspomaga wzrost włosów i dotlenia skalp. Niestety dla mnie poważnym minusem tej wcierki jest brak dozownika. Wcierka Jantar rozlewa się po dłoni i ciężko ją zaaplikować na skórę. Na szczęście mam kilka sposobów jak poradzić sobie z tak niesforną butelką. O tym jak aplikować wcierki pisałam tutaj.

Analizę składu wcierki Jantar znajdziecie np u Aliny (KLIK)

Ostatnią propozycją na pobudzenie wzrostu włosów jest wykonanie wcierki z kozieradki. Przygotowujemy ją podobnie jak siemię lniane tzn 1 łyżkę kozieradki zalewamy 3/4 szklanki wody i po zaparzeniu odcedzamy. Płyn przelewamy do butelki z atomizerem i spryskujemy skórę głowy. Ważny jest masaż, by płyn kozieradkowy wsiąknął w skalp. Systematyczne stosowanie naprawdę działa cuda! Włosy stają się mocniejsze, mniej wypadają. Jedyny minus to zapach – kurczakowo-rosołowy, ale myślę, że można się do niego przyzwyczaić.

Tyle ode mnie. Powyżej opisane sposoby u mnie się sprawdziły, a największymi hitami są serum Bionigree i rosyjska wcierka. Jestem ciekawa jakie wy macie sposoby na pobudzenie wzrostu włosów i wzmocnienie ich. Napiszcie o tym w komentarzu.

DIY – Płukanka ziołowa do włosów – wzmacnia, nabłyszcza i zapobiega wypadaniu.

W telewizji i gazetach aż roi się od reklam kosmetyków do włosów. Mają wzmacniać, zapobiegać wypadnaiu i z cienkich kosmyków w przeciągu doby zrobić bujną fryzurę. Niestety nic nie bierze się z powietrza i tak naprawdę tylko ciężką pracą i systematycznością możemy osiągnąć upragniony efekt zdrowych, błyszczących i puszystych włosów. 

Włosy stają się matowe, łamliwe i suche z różnych przyczyn. Może to być zła dieta, choroby, stres czy palenie papierosów. Czasem zbyt częste mycie i farbowanie powoduje suchość, łamliwość i ogólnie zły stan włosów. Bywa także, że  genetycznie mamy słabe włosy, ale mimo wszystko warto wzmacniać je od wewnątrz i od zewnątrz. Polecam picie pokrzywy i skrzypu. Przy regularnym stosowaniu włosy i paznokcie stają się mocniejsze, bardziej elastyczne i z połyskiem. Dodatkowo regularne picie pokrzywy doskonale wpływa na trawienie i redukuje zbędne kilogramy. Pokrzywa dobrze działa także na układ moczowy i zapobiega infekcjom. Można także przyjmować doustnie suplementy diety z witaminami dla wzmocnienia słabych włosów i paznokci. Od zewnątrz polecam wcierki na bazie ziół, delikatne szampony oraz ziołowe płukanki lub na bazie octu jabłkowego. 

Ja dziś mam dla was przepis na naturalną płukankę, którą możemy stosować po myciu do ostatniego płukania jak i jako mgiełkę do spryskiwania włosów i wcierania w skórę głowy. 
Przepis na jej stworzenie jest niezwykle prosty:

Przepis na płukankę do włosów:
Po 1 łyżce stołowej następujących ziół należy wsypać do słoika, dzbanka itp i zalać wrzątkiem. Zostawić pod przykryciem do naciągnięcia, odcedzić.Stosować do ostatniego płukania włosów tuż po myciu lub w postaci mgiełki do wcierania w skórę głowy.
  • korzeń pokrzywy
  • lisć pokrzywy
  • ziele skrzypu 
  • kora dębu – przy ciemnych włosach lub rymianek przy jasnych włosach
  • korzeń łopianu
  • lawenda
  • nasienie kozieradki
  • ziele rdestu ptasiego
  • ziele rozmarynu
  • korzeń żywokostu
Wszystkie zioła są dostępne w sklepach zielarskich i aptekach. Wiem, że taka ilość ziół może przyprawić o ból głowy, ale nie musicie stosować aż tylu. Można spokojnie przygotować napar z 2-3 wybranych ziół. 
Poniżej znajdziecie kilka słów o każdym z ziół:
  • Pokrzywa korzeń i liść. Pokrzywa jest bogata w sole mineralne i witaminy. Ma działanie wzmacniające i nabłyszczające. Regularne jej stosowanie w postaci płukanek gwarantuje błyszczące, zdrowe włosy.
  • Ziele skrzypu – skrzy zawiera krzemionkę, która wzmacnia i odbudowuje włosy i paznokcie. Jest to szczególnie ważne kiedy borykamy się z łamliwymi lub kruchymi włosami i paznokciami
  • Koda dębu – przyciemnia włosy, nadaje im ładny brązowy odcień. Polecany dla włosów ciemnych i rudych. Rumianek natomiast polecam blondynkom. Redularne stosowanie w postaci wcierek lub  plukanek rozjaśni włosy i nada im blasku.
  • Łopian ma wlaściwości wzmacniające. Regeneruje uszkodzenia w strukturze włosów i wzmacnia cebulki.Regularne stosowanie zapobiega wypadaniu włosów.
  • Lawenda ma działanie bakteriobójcze i odświeżające. Stosowana w płukankach hamuje szybkie wydzielanie sebum, dzięki czemu włosy sa dłużej świeże. Lawenda długo utrzymuje się na włosach, dzięki czemu przyjemnie pachną.
  • Nasienie kozieradki – kozieradka jest w blogosferze bardzo modna. Dzięki niej wiele dziewczyn cieszy się wspaniałymi gestymi włosami. Kozieradka ma działanie antyzapalne. Można ją stosować na skórę przy podrażnieniach, zapaleniu skóry również głowy. Zapobiega wypadaniu włosów i uwaga!  – przyśpiesza porost!
  • Ziele rdestu ptasiego odżywia i regeneruje skórę. Płukanka z zawartością rdestu nadaje włosom połysk, wzmacnia cebulki, wspomaga regenerację włosów.
  • Ziele rozmarynu działa bakteriobójczo i odświeżająco. Przedłuża świeżość i nadaje przyjemny zapach włosom. 
  • Korzeń żywokostu – nadaje miękkość i blask włosom. Działa bardzo dobrze na suchą skórę głowy, zapobiega łuszczeniu się skóry, co często możemy zauważyć stosując szampony z SLS lub SLES. 
(Informacje o ziołach zaczerpnęłam z następujących źródeł: M. Gorzkowska „Zioła jak zbierać, przetwarzać i stosować”, A. Ożarowski „Ziołolecznictwo” poradnik dla lekarzy, www.rozanki.li)
To od was zależy, które zioła wybierzecie do przygotowania płukanki. Moją bazą jest skrzyp i pokrzywa, często dodaję też resztę wymienionych wyżej ziół, czasem tylko niektóre. 
Płukankę przygotowuję ją codziennie wieczorem w szklanym dzbanku, zaparzam i zostawiam do ostygnięcia. Następnie przelewam do plastikowej butelki i stosują codziennie rano jako ostatnie płukanie. Napar rano jest chłodny, więc dobrze działa też na zamknięcie łusek włosów po myciu szamponem. Można też nap;ar wcierać w skórę głowy jako wcierkę. 
Trwałość kosmetyku: maksymalnie do 3 dni, najlepiej jest robić płukankę na świeżo lub przechowywac w lodówce.
Pamiętajcie, że rezultaty nie będą widoczne od razu. Stosowanie płukanki wymaga odrobiny czasu i cierpliwości. Ja zauważyłam pierwsze efekty już po tygodniu. Włosy były dłużej świeże i błyszczące. Efekty w postaci wzmocnienia włosów, zahamowania wypadania będą widoczne po około miesiacu regularnego płukania i wcierania płynu.

DIY – Mgiełka pokrzywowa do włosów

W dzisiejszym DIY – zrób sobie kosmetyk przedstawię przepis na mgiełkę pokrzywową do włosów. Na rynku kosmetycznym jest to produkt znany i dostępny. Jest wiele firm, które oferują tego typu mgiełki wzmacniające włosy- m.in Farmona Radical, Avon Naturals – Pokrzywa i Łopian. Niestety w składzie tych specyfików występuje alkohol i to na jednym z pierwszych pozycji. Sucha skóra głowy źle znosi dodatkowe wysuszanie, tłusta przy wysuszaniu będzie nadmiernie produkować sebum by natłuścić włos. Moja mgiełka to nic innego jak świeże ziele pokrzywy bez dodatkowych ulepszaczy.

CO:

  • ziele pokrzywy lub herbatka pokrzywowa
  • kubek lub szklanka w którym zaparzymy pokrzywę
  • pusta buteleczka z atomizerem (np po mgiełce AVON lub inna dostępna na allegro)
  • gorąca woda

JAK:

W szklance lub kubku zaparzamy 2-3 herbatki pokrzywowe. Zostawiamy pod przykryciem na 7-10 minut by dobrze naciągnął, studzimy. Przelewamy wywar do buteleczki z atomizerem i nasz specyfik już gotowy. Spryskujemy włosy kilka razy dziennie z odległości ok 15-20 cm. Napar możemy używać też jako wcierki. Zalecam regularne stosowanie.

DZIAŁANIE:

Źródło:http://www.maropak.com.pl

Jak wiadomo pokrzywa i skrzyp mają dobroczynne działanie na włosy. Można stosować te zioła pod różnymi postaciami – pić napar 1-2 razy dziennie, robić wcierki lub stosować jako mgiełkę do włosów. Dzięki temu włosy przestają wypadać, stają się mocniejsze i zdrowsze, szybciej rosną.

CENA:

Cena wykonania tego specyfiku jest minimalna. Potrzebujemy jedynie kupić herbatę z pokrzywy – cena ok 3,5 PLN za 20 torebek i buteleczkę – cena na allegro juz od 2 PLN.

© 2018 WIELKI KUFER

Theme by Wielki KuferUp ↑

Facebook