Moja 20 miesięczna córka nie je słodyczy czym wzbudza zdziwienie rodziny. Nie mogą uwierzyć, że prawie dwuletnie dziecko nie je czekolady, batonów, lodów czy rozpuszczalnych gum. A ciastek też nie je? Pytają zdziwieni. Nie, nie je, bo ma na to jeszcze czas.

Nie mogę powiedzieć że Agatka nie zna w ogóle słodkiego smaku. Zna go z owoców świeżych i suszonych, domowych wypieków słodzonych minimalną ilością miodu, daktyli czy bananów oraz z koktajli na bazie kefiru i świeżych owoców.  Jednak obserwując ją widzę, że o wiele bardziej lubi kwaśne smaki ( lubi lizać cytrynę, jeść kiszonki czy właśnie kwaśne owoce). Cieszy mnie to choć wiem, że ten okres kiedyś się skończy. Już teraz widzę jej zainteresowanie deserami dla dorosłych, kiedy przychodzą znajomi czy rodzina. Patrzy na tort czy ciastka i mówi: „Tata zjedz”, „Mama zje”, lub bierze i niesie jedno z ciastek dziadkowi. Sama nie próbuje, ale być może wkrótce najdzie ją taka ochota.

Deser dla dzieci

Zawsze kiedy my dorośli jemy coś słodkiego, przygotowujemy specjalny talerz również dla Agatki. Na nim są jej słodycze, o których zaraz napiszę szerzej. Nigdy nie pozwoliłabym na to, abyśmy my dorośli zajadali się słodkim, a dziecko patrzyłoby na nas ze smutkiem, że to jest zakazany owoc, którego jej nie wolno. To może mieć tylko odwrotny skutek i na pewno nie przyniosłoby nic dobrego. Staram się traktować Agatkę na równi z nami dorosłymi, dlatego zawsze mam dla niej dziecięce zamienniki.  Jak więc komponujemy jej dziecięcy deser?

1.Suszone owoce

O dobre suszone owoce bez konserwantów (dwutlenku siarki) teraz nie trudno. Nawet w dyskontach są takie paczkowane rodzynki, daktyle czy figi. Zawsze czytam skład na opakowaniu i nie kupuję dosładzanych suszonych owoców (np. żurawiny), z konserwantami czy innymi podejrzanymi dodatkami. Owoce suszone płuczę na sicie przed podaniem dziecku, bo nigdy nie mam zaufania jak były wcześniej przechowywane. Z suszonych owoców Agatka uwielbia rodzynki, suszone morele oraz śliwki. Czasem zje daktyla lub suszoną figę, ale chyba są dla niej za słodkie.

2. Świeże owoce

Wiosna, lato i wczesna jesień to prawdziwy owocowy raj. Mamy dostęp do truskawek, borówek, malin, jabłek, gruszek i śliwek. Są czereśnie, jagody, morele. Cały rok mamy dostęp do cytrusów, z których również można wyczarować cuda. . Obecnie panuje u nas szał na koktajle truskawkowe na kefirze:

Koktajl truskawkowy

500 g truskawek

400 ml kefiru

dojrzały banan

Truskawki myję, oczyszczam z szypułek i wrzucam do wysokiego naczynia. Dodaję banana i kefir. Całość blenduję na gładką masę. Agatka uwielbia ten koktajl, potrafi wypić cały 300 ml kubek w ciągu dnia.

Starszym dzieciom mogą spodobać się zdrowe słodycze w postaci owocowych szaszłyków. To bardzo proste w wykonaniu. Wystarczy nadziać na patyczki od szaszłyków kawałki jabłek, arbuza, truskawek i np pomarańczy i voila! Gotowe.

 

3.   Chrupkie pieczywo, paluszki, chrupki

Mamy w barku przekąski do pochrupania dla dziecka: gryczane snaki (skład: 99% mąka gryczana, sól), chrupki kukurydziane, paluszki z makiem lub sezamem, chrupkie pieczywo. Wiem, że mogą pojawić się głosy, że to niezdrowe, przetworzone, z modyfikowanych ziaren, ale jeśli któraś z was jest matką, to doskonale wiecie, że takie przegryzki nie raz uratują najbardziej patową sytuację. Zdarza się że na poczcie jest kolejka, a dziecko się  niecierpliwi albo droga powrotna do domu jest długa i nudna. Co robić? Można „zapchać” dziecko czekoladowym batonem albo podać chrupkie pieczywo. Co wybierasz? Dla mnie odpowiedź jest oczywista.

 

4. Ryż na mleku z jabłkiem, domowa galaretka, domowe lody, gofry i racuchy

Czasem bywa tak, że  powyższe pomysły na zdrowe słodycze już się znudziły. Serwujemy wtedy inne równie ciekawe i zdrowe przekąski takie jak ryż na mleku z musem z jabłek albo domową galaretkę na soku z owoców z działki czy też domowe lody z owocowego zamrożonego puree. Agatka chętnie zje drożdżowe racuchy z jabłkami albo gofry.

Zdrowe słodycze na słono

5. Zdrowe słodycze w wersji na słono

Kto powiedział, że słodkości zawsze muszą zawierać cukier? A domowa pizza, podpłomyki z dipem czy naleśniki z farszem  nie są dobrym pomysłem? Domowa pizza dla dziecka u nas zawiera tylko sos pomidorowy i ser. Zawsze tworzę ją na mące pełnoziarnistej pszennej i żytniej i świeżych drożdżach. Podpłomyki to najłatwiejsze placki świata. Wystarczy woda i mąka oraz gorący piekarnik. Po chwili wszystko jest gotowe. Dip do maczania można przygotować z jogurtu i suszonych ziół albo dodać do jogurtu świeżą natkę pietruszki czy koperek. Moje dziecko chętnie macza chlebki w sosiku i zajada. Naleśniki lubi na sucho albo z warzywnym farszem (można wykorzystać te z rosołu).

Można? Można! I to wcale nie jest trudne. Wystarczy chwilę pomyśleć albo wersję dla dorosłych zamienić na dziecięcą. Jestem ciekawa czy wy podajecie dzieciom słodycze, a może tak jak ja staracie się przygotowywać zdrowsze zamienniki?

Czy któryś z pomysłów szczególnie cię zainteresował? Jeśli chcesz przepis – koniecznie daj mi znać w komentarzu!

(Visited 71 times, 1 visits today)