-
L’Occitane en Provence – edycja limitowana z masłem shea i miodem.
Oj mróz i zimno znów do nas wróciło i już widzę spierzchnięte usta i ręce u setek Polaków i Polek! Ja nie znoszę zimna i śniegu więc bronię się jak mogę przez tym straszliwym wrogiem! Dziś w związku z tym kilka słów na pocieszenie – firma L’Occitane en Provence zadbała o nasze dłonie, twarz i resztę ciała i wprowadza na rynek edycję limitowaną z masłem shea i miodem. Jesteście ciekawe co dokładnie? Puszysty krem do ciała z miodem – 125 ml (w cenie 89,00) Smakowity kąsek od L’OCCITANE! Nasz innowacyjny krem pełen jest mikroskopijnych pęcherzyków powietrza, co sprawia, że jego konsystencja przypomina mus lub bitą śmietanę – smakołyki uwielbiane…
-
Masło do ciała z ekstraktem z bawełny – Joanna z Apteczki Babuni
Lato… za oknem pogoda w kratkę. Raz upał, następnego dnia jesienny deszcz i chłód. A dziś mam dla Was recenzję masła do ciała z ekstraktem z bawełny i kompleksem witaminowym z Apteczki Babuni od Joanny. Kilka słów od Producenta: Unikalna receptura – Czerpiąc z tradycji medycyny ludowej został opracowany krem zawierający naturalne składniki wspomagające pielęgnację ciała. Ekstrakt z bawełny – uelastycznia oraz doskonale pielęgnuje skórę. Chroni ją przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Kompleks witaminowy – wspomaga proces regeneracji naskórka, działa przeciwstarzeniowo, uelastycznia i poprawia koloryt skóry. Jaki efekt obiecuje Producent? Masło znajduje się w solidnym plastikowym opakowaniu zamykanym zakrętką. Pudełko wygląda bardzo ładnie, jest w kolorach biało-fioletowych o pojemności 300…
-
Lipiec u ThroughTheDay :)
Witajcie kochani 🙂 Lipcowe denko WŁOSY CIAŁO WYRZUTKI bye bye… A NA SZCZEGÓŁOWY OPIS KAŻDEGO Z OSOBNA ZAPRASZAM WAS TU UDANEGO DENKOWANIA W SIERPNIU WSZYSTKIM ZMAGAJĄCYM SIĘ 🙂
-
Nawilżający mus do ciała mleko i miód z serii Naturals – AVON
Właśnie wykończyłam opakowanie jedwabistego masła do ciała z AVON o zapachu mleka i miodu. Bardzo żałuję, bo masło było naprawdę dobre. Zacznijmy jednak od początku… Masło o pojemności 200 ml znajduje się w plastikowym solidnym pudełku z nakrętką. Nie zajmuje dużo miejsca, ładnie się prezentuje na półce i dzięki poręcznemu opakowaniu nie będzie problemu z wydobyciem kremu. Konsystencja kremu jak na mus przystało jest gęsta i jedwabista. Przypomina mi ubijany na puszystą, gładką masę krem do tortu. Masło mieni się w słońcu malutkimi drobinkami, ale nie jest to brokat. Drobinki po wchłonięciu się kremu nie są widoczne na naskórku. Kosmetyk rozsmarowuje się bardzo dobrze, nie maże się, nie pozostawia zacieków.…
-
Isana Body Creme Shea Butter & Kakao
Dziewczyny! Czy któraś z was próbowała tej nowości z Rossmanna? Jestem bardzo ciekawa tego masła i już już miałam go włożyć do koszyka będąc w Rossmannie, ale przypomniało mi się, że miesiąc lipiec jest objęty akcją – Przeżyć lipiec za 50 zł… źródło: wizaż.pl Dajcie znać jak się spisuje, jaki ma zapach i właściwości. Może skuszę się na niego jak uda mi się przetrwać lipcową ascezę.
-
Spowiedź kwietniowa + coś dla oka
No i nadszedł maj… Dla jednych bardziej, dla innych (np. maturzystów) może mniej wyczekiwany. Czas na spowiedź kwietniową – czyli denko kwietnia. W minionym miesiącu udało mi się zużyć 17 kosmetyków, w sumie wszystkie poza 3 są pełnowymiarowymi dużymi opakowaniami, więc cieszy mnie to jeszcze bardziej. A oto co poleciało do kosza: maseczka/peeling YR podwójna saszetka – pisałam o niej tutaj (klik), fajna na wyjazd czy wieczór z przyjaciółką. Maska peel-off delikatnie chłodzi, sam peeling nie porywa, ponieważ ma malutkie drobinki. suchy szampon Isana – chyba zaprzyjaźniliśmy się na dobre, bo już od wielu miesięcy się z nim nie rozstaję. Mam co prawda godnego następcę w postaci suchego szamponu Syoss,…
-
Zużycia kwietnia
Po ascezie marcowej kwiecień przypominał mi trochę efekt jo-jo. Wpadły mi w ręce kosmetyki z różnych promocji, wyprzedaży czy wymian. Mam też na swoim koncie zużycia ale niestety nie jest ich nawet 2 razy tyle co zakupów. Cóż… dobre i to co udało mi się zużyć. W maju planuję góra 5 zakupów i to potrzebnych. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Bilans kwietnia. Zużyte: maseczka/peeling YR podwójna saszetka – pisałam o niej tutaj (klik), fajna na wyjazd czy wieczór z przyjaciółką. Maska peel-off delikatnie chłodzi, sam peeling nie porywa, ponieważ ma malutkie drobinki. suchy szampon Isana – chyba zaprzyjaźniliśmy się na dobre, bo już od wielu miesięcy się z…
-
Masło do ciała FENNEL – melon i ogórek
Pamiętacie jak miesiąc temu pisałam Wam o współpracy, którą udało mi się nawiązać z firmą Fennel? (klik) Otrzymałam do przetestowania 3 masła (Ogórek i melon, Awokado i oliwki, Cytrynowy mirt) i właśnie zużyłam pierwsze z nich. Nie mogłam się zdecydować na zapach, bo wszystkie były bardzo apetyczne więc drogą losowania padło na masło o zapachu melona i ogórka. Ale po kolei… Masło zamknięte jest w poręcznym plastikowym opakowaniu 200g z pokrywką. Łatwo się otwiera i zamyka, także nawet mając mokre ręce nie będziemy mieli problemu z jego otwarciem. Gdy już uchylimy wieczko zauważymy aksamitne masło w kolorze pistacji. Zapach kremu jest przepiękny. Bardzo się cieszę z tej kompozycji zapachowej, ponieważ…
-
Brazylia… czyli masło z serii Be Beauty
Sieć sklepów Biedronka co jakiś czas ma akcję kosmetyczną. W ofercie pojawiają się limitowane serie balsamów, peelingów, kremów czy kosmetyków do makijażu. W jednej z takich akcji zakupiłam masło do ciała o zapachu Brazylia. Kilka słów od producenta: Kremowe masło do pielęgnacji ciała ujędrnia i rewitalizacje skórę, pobudza zmysły, wyzwala niezapomniane emocje. Otula ciało energizującym zapachem bambusa z limonką, który pobudza zmysły i pozwala odzyskać dobre samopoczucie. Regularne stosowanie masła poprawia sprężystość i elastyczność skóry. Mieszanina drogocennych aromatów odświeża, dodaje energii ciału i duszy. Pod względem składu kosmetyk prezentuje się tak: Maseł używam z przyjemnością. Zdecydowanie wolę je od rzadkich balsamów czy mleczek. Zakupione przeze mnie biedronkowe masło Be Beauty…
-
Łupy kwietniowe
Marzec był miesiącem totalnej ascezy. Odznaczałam w kalendarzu poszczególne dni zmierzając do celu – ZERO ZAKUPÓW. Udało się, z czego byłam bardzo dumna! Kwiecień uznałam za miesiąc zakupów umiarkowanych, max 15 rzeczy. Na dzień dzisiejszy mam na swoim koncie 14 zakupionych kosmetyków i na tym koniec. Oto one: W pierwszych dniach kwietnia przygarnęłam 3 masła do ciała (pisałam o nich tutaj), które jak na razie leżą w szafce i czekają na swoją kolej. Kilka dni temu naszła mnie ochota na zakupy w stacjonarnym sklepie Ziaja. Chciałam zobaczyć nowe kosmetyki z bio olejkami, ale w momencie kiedy w składzie zobaczyłam parafinę na 2 miejscu, stwierdziłam, że zainwestuję w coś innego. I…




























