-
Podsumowanie sierpnia – ciekawe spotkania, inspirujący blog, moja droga do luksusowego minimalizmu
Sierpień minął jak pstryknięcie palcami, a ja witam wrzesień będąc w 38 tygodniu ciąży. W każdej chwili moje życie może diametralnie się zmienić, bo pojawi się na świecie mały człowiek. Zapewne na jakiś czas blog zwolni swoje tempo, choć przyznam, że bardzo mi zależy na przygotowaniu postów na zapas. Mam nadzieję, że uda mi się temu podołać i nowe wpisy będą pojawiać się przynajmniej raz w tygodniu. Póki co chciałabym podsumować sierpień, bo wydarzyło się naprawdę sporo. Ciekawe spotkania W mijającym miesiącu uczestniczyłam w dwóch bardzo ciekawych spotkaniach. Jedno odbyło się w gdyńskim Slow Cafe i dotyczyło chorób tarczycy. Pisałam o nim TU i gorąco was zachęcam do skorzystania z…
-
Zaproszenie na ciekawe spotkanie na temat chorób tarczycy
Wiele osób boryka się z problemami tarczycy i nie za bardzo wie jak sobie z tym problemem radzić. Czekamy w kolejce do endokrynologa, płacimy duże pieniądze za prywatne wizyty. Zwiększamy dawkę leków i biernie czekamy na rozwój wydarzeń. Lepiej na pewno nie będzie i w końcu godzimy się z myślą, że do końca życia będziemy przyjmować Euthyrox, Letrox lub inne pochodne. A gdyby tak ktoś wskazał nad drogę jak pokonać choroby tarczycy lub złagodzić je? Brzmi jak w bajce? A może jednak nie. Źródło Tydzień temu byłam na bardzo ciekawym spotkaniu odnośnie chorób tarczycy. Spotkanie odbyło się 18 sierpnia w Klubokawiarni Slow Cafe w Gdyni i poprowadziła je Julita Kordońska…
-
Krem do oczyszczania twarzy Nivea
Niedawno recenzowałam 2 produkty Nivea – krem i serum. Recenzje możecie przeczytać TU i TU. Dziś także chciałabym zrecenzować produkt Nivea, tyle, że tym razem będzie to krem do mycia twarzy. Stosuję go podczas wieczornej toalety, kilka razy w tygodniu od ponad 2 miesięcy. Krem jest bardzo wydajny i starcza naprawdę na długo. Gęsty, wygląda jak krem do twarzy i pachnie typowo dla kosmetyków Nivea. Niewielką ilością (porcja orzecha laskowego) możemy umyć twarz, szyję i dekolt. Produkt bardzo dobrze się rozprowadza i dobrze oczyszcza twarz z codziennych zanieczyszczeń – kurz, resztki makijażu, sebum. Co bardzo ważne nie wysusza skóry i wiele razy złapałam się na tym, że po umyciu twarzy…
-
Wielorazowe pieluchy warto czy nie warto?
Dziś w gdyńskiej kawiarni Ciuciubabka miałam okazję uczestniczyć w bardzo ciekawym spotkaniu na temat naturalnego pieluszkowania niemowląt. Temat jak rzeka, ale bardzo interesujący i mający zwolenników jak i przeciwników. Źródło Temat nie był dla mnie całkowitą nowością. Jakieś 2 lata temu zainteresowałam się tematem pieluch wielorazowych, kiedy to koleżanka, która w owym czasie była w ciąży bardzo chciała stosować tą metodę. Wtedy wydało mi się to bardzo ciekawe, trochę egzotyczne ale i pracochłonne. W końcu nasze mamy walczyły z tetrowymi pieluchami i wspominają to zazwyczaj jako koszmar. Tetra była jednak jednokolorowa, nijaka, inne były warunki życia i pracy z taką pieluchą. Dwa lata temu pobieżnie zgłębiłam temat pieluch wielorazowych ale…
-
Przydasie w jednym miejscu – moja droga do luksusowego minimalizmu
Pisałam na początku sierpnia o podjęciu wyzwania jakim jest oczyszczanie przestrzeni. Nazwałam to drogą do luksusowego minimalizmu. O tym możesz przeczytać tutaj: KLIK. Muszę przyznać, że idzie mi całkiem nieźle i już pozbyłam się wielu rzeczy. Gazety i przeróżne katalogi poszły do kosza na makulaturę, część perfum udało mi się sprzedać, a część ubrań przekazałam dalej. Posegregowałam też dokumenty i umowy. Staram się na bieżąco segregować rzeczy, niczego nie odkładać na później, bo wiadomo, że później nie nastąpi nigdy. Podczas porządków znajduję przeróżne rzeczy tzw. przydasie – wstążki, guziki od konkretnych bluzek czy swetrów, ozdobne tasiemki i papier, agrafki, puzderka na biżuterię. Są to rzeczy przydatne tylko czasami np. kiedy…
-
Naturalna pielęgnacja noworodka-niemowlaka-małego dziecka. Naturalna kąpiel
W ciąży każda przyszła mama zastanawia się, co zrobić by zapewnić dziecku wszystko czego potrzebuje. Koncerny natomiast chcą zrobić wszystko, by to właśnie ich produkt, a nie konkurencji trafił do koszyka przyszłej mamy. Przed okres 8 miesięcy ciąży (obecnie jestem w 35 tc) nie raz byłam na spotkaniach dla przyszłych mam, na których przedstawiciele próbowali zdobyć nasze serca. Dwoili się i troili, aby to ich krem, szampon czy płyn do kąpieli były tymi topowymi. Abyśmy my, kobiety – konsumentki dla naszych dzieci wybrały produkty firmy X, Y czy Z. Nie wiem czy to za sprawą dużej świadomości konsumenckiej i znajomości składów kosmetyków czy za sprawą miłości do natury ja stawiam…
-
Krem nawilżający przeciwzmarszczkowy na dzień od Nivea – Q10 plus
O Perłach Młodości z koenzymem Q10 od Nivea pisałam kilka dni temu. Post możesz przeczytać klikając w ten link – KLIK. Stosowałam to serum na noc, a na dzień aplikowałam również krem od Nivea z serii przeciwzmarszczkowej, także z koenzymem Q10, oraz dodatkowo z filtrem SPF 15. Czy z tego kremu także jestem zadowolona? Zapraszam na dalszą część wpisu. Krem na dzień z serii przeciwzmarszczkowej Q10 plus zamknięty jest w standardowym plastikowym słoiczku. 50 ml produktu starcza na bardzo długo, bo krem jest bardzo wydajny i wystarczy zaaplikować na skórę naprawdę niewiele. Zapach kremu jest typowy dla kosmetyków Nivea, świeży, nienachalny, przyjemny dla nosa. Konsystencja jest gęsta, po nałożeniu na skórę krem szybko…
-
Serum Nivea Perły Młodości – przeciwzmarszczkowa rewolucja z Q10
Już dawno dawno temu na półkach sklepowych widziałam smukłe opakowanie z żółtymi kapsułkami w środku. Oj kusiło, kusiło mnie żeby spróbować tego cuda, bo lubię niestandardowe wersje kosmetyków. Wszelkie kapsułki, ciekawe opakowania z apliktorem, pipetką czy pompką sprawiają, że przyjemniej pielęgnuje się skórę. Mimo, że Nivea nie należy do marki produkującej naturalne kosmetyki, a takim jestem już od dłuższego czasu wierna, postanowiłam spróbować i kupić Perły Młodości w postaci serum. Jesteście ciekawi mojej opinii? Zapraszam na dalszą część wpisu. Przeciwzmarszczkowe serum Nivea czyli tzw Perły Młodości należy do serii kosmetyków Nivea Q10 Plus. Serum zamknięte jest w smukłej buteleczce z pompką. Całość to 40 ml kosmetyku o pastelowo żółtej barwie.…
-
Inspiracje – Wakacyjne sole do kąpieli w pięknym wydaniu – przepisy i inspiracje
Sól do kąpieli – taki banał! Wsypujesz garść soli z pojemnika, rozpuszcza się i tyle. Znika szybko, marny jej żywot. Smutne ale prawdziwe. Zazwyczaj nie przechowujesz jej na wierzchu, bo jakoś mało reprezentacyjnie wygląda. Ot grudki mniejsze i większe. Czasem w ładnym kolorze, czasem o ciekawym zapachu. Relaksuje, odpręża po męczącym dniu. I tu mogłabym zakończyć opowieść na temat soli, ale rozwinę temat dalej, bo to właśnie sól mnie ostatnio bardzo inspiruje. Nie sama w sobie jako związek chemiczny ale możliwości jej podania, przechowywania i wyglądu. Nie kupuję soli do kąpieli, bo nie wiem jaką chemią została potraktowana (barwniki, zapachy). Sól robię sama, dodając naturalne olejki eteryczne, płatki kwiatów, algi…
-
Jak samodzielnie zrobić kolorowy błyszczyk do ust
Czasem spotykam się z niedowierzaniem, że kosmetyków kolorowych na pewno nie da się zrobić samodzielnie. No bo jak np zrobić cienie do powiek, pomadkę czy kolorowy błyszczyk do ust.? Zawsze uważałam, że dla chcącego nic trudnego i dziś pokażę ci jak wykonać kolorowy błyszczyk do ust w 100% naturalny, pielęgnujący usta. Mój błyszczyk trzyma się na ustach długo, nabłyszcza je i co ważne nie zawiera chemii. To co? Do dzieła! Jakich składników potrzebujemy? Na 1 opakowanie błyszczyka z aplikatorem potrzebujemy: olej jojoba – 1,4 g olej rycynowy – 1,4 g wosk candelilla – 0,30 g witamina E – 5 kropelek pigmenty – najlepsza jest mika (naturalny minerał, dostępny w wielu…




























