-
Zioło jest wśród nas czyli o wykorzystywaniu roślin w kosmetyce.
Tytuł nieco śmieszny, ale taki właśnie miał być. Mam dla was niespodziankę i myślę, że niektórych może to zaciekawić. Postanowiłam zorganizować dla was Akcję – Rośliny w kosmetyce. Planuję ją na kilka/kilkanaście tygodni, wszystko zależy od tego czy wam się to spodoba. W każdym tygodniu będę wam przybliżać inną roślinę i podam kilka przykładów na domowe kosmetyki i zabiegi z wykorzystaniem tego składnika. Źródło Pierwszy tydzień będzie poświęcony Lawendzie. Startujemy już za kilka dni! W kolejnych tygodniach pojawi się na pewno Imbir, Zielona herbata, Rumianek a także inne rośliny. Co prawda mam już cały harmonogram i listę roślin, które chce wam przybliżyć, ale zachęcam was do pisania w komentarzach swoich propozycji. Te,…
-
Czy używanie kosmetyków jest niemęskie?
Jako, że mam wierną grupę fantów płci męskiej, z czego ogromnie się cieszę i pozdrawiam serdecznie, to pomyślałam, że stworzę też coś dla was, moi drodzy Panowie.Temat, który zapewne nurtuje nie jednego z was, to jakich kosmetyków używać by pielęgnować ciało, ale z drugiej strony by nie przesadzić i nie być postrzeganym jako mało męski. Źródło Kiedyś dla mężczyzn było przeznaczone jedynie mydło, dezodorant, woda kolońska i ewentualnie krem Nivea. Nic więcej, bo zawsze uważało się, że kosmetyki to sprawa kobiet, a mężczyzna jest sztuką twardą i nic więcej mu nie potrzeba. Nic bardziej mylnego! Przecież skóra męska jest także narażona na niekorzystne warunki atmosferyczne, palące słońce latem, wiatr, mróz…
-
Moja prywatna Encyklopedia składów – i nawet najdłuższy skład nie jest dla mnie tajemnicą.
Jeszcze jakiś czas temu kupowałam kosmetyki, bo kusiło mnie opakowanie (kolorowe, z fajnymi nadrukami) lub kompozycje zapachowe (ciekawe, smakowicie brzmiące połączenia zapachów). Skład był drugorzędną sprawą. Teraz kiedy na pierwszym miejscu stawiam na dobry, bogaty w naturalne składniki skład, okazuje się, że gdybym wtedy przed zakupem była bardziej świadoma to nie kupiłabym części kosmetyków. Cóż zrobić, Polak mądry po szkodzie, ale i pomysłowy na przyszłość! Założyłam w starym kalendarzu swoją prywatną Encyplopedię składów. Zapisuję tu i te dobre wartościowe substancje, których należy szukać w kosmetykach i te szkodliwe, sztuczne, których trzeba się wystrzegać. Zapisuję składniki alfabetycznie (A-Z), można też tematycznie (kremy do rąk, żele). Czytając skład zapisuję składniki pod odpowiednią…
-
Moje ulubione kremy do rąk
Krem do rąk to jeden z moich ulubionych kosmetyków. Smaruję ręce kilka razy dziennie, w domu, w pracy czy na wyjeździe. Nie ważne gdzie, krem do rąk mam zawsze w torebce, w pracy i przy łóżku. Jest to kosmetyk, który musi spełniać kilka ważnych cech. Krem przy łóżku (na noc) Przed pójściem spać zawsze smaruję ręce odżywczym, tłustym kremem do rąk. Podczas snu powinien regenerować dłonie, odżywiać je i nawilżać. Rano skóra musi być gładka i przygotowana na cały dzień pracy, zakupów i na innych obowiązków. Tu zdecydowanym faworytem jest krem Decubal, bo jest tłusty, gęsty i bezzapachowy. Nie przeszkadza mi podczas snu, a działa, bo odżywia i regeneruje dłonie.…
-
Beauty – Calvin Klein
W swojej kolekcji macie na pewno po kilka buteleczek zapachów, czy wśród nich są też takie tylko na wyjątkowe okazje? Ja mam kilka flakonów zarezerwowanych tylko na wieczorne eleganckie wyjścia, ważne uroczystości. Jednym z takich zapachów jest Beauty od Calvina Kleina. „Piękna kobieta jest zmysłowa i silna. Jej pewność siebie i elegancja wypływa z jej wnętrza.” Francisco Costa – Dyrektor Kreatywny damskich kolekcji Calvin Klein Powyższy cytat w pełni oddaje naturę perfum Beauty Calvina Kleina. Jest to zapach bardzo kobiecy, kwiatowy i dość mocny. Oddaje kobiecość, zmysłowość i siłę płynącą z wnętrza. Źródło Piękna buteleczka jest odzwierciedleniem kobiecych kształtów. Metalowy pierścień który otacza szkło flakonu wyraża kobiecą siłę i pewność…
-
DIY – Zrób swój tonik (hydrolat) z kocanki
Kupne toniki mają to do siebie, że oprócz tych dobrych i porządanych składników zawierają też masę tych niechcianych a nawet szkodliwych. Po co więc faszerować się chemią skoro można w bardzo prosty sposób zrobić swój niczym nie skażony tonik. Przeglądając strony na doz.pl znalazłam ziele kocanki, a hydrolat z kocanki znam z Biochemii Urody. Pomyślałam więc, że zrobię własnoręczny, naturalny tonik kocankowy do twarzy. Źródło Co to jest kocanka i jakie ma właściwości? Kocanka włoska (Helichrysum Italicum) – to krzew o drobnych żółtych kwiatach, charakterystyczny dla terenów Europy. Kwiatostany kocanki wykazują niezwykłą trwałość. Jeszcze kilka miesięcy po zasuszeniu utrzymują intensywną żółtą lub rdzawą barwę, dlatego są chętnie wykorzystywane w kompozycjach suchych…
-
Essence Colour&Go – Wanna say hello Nr. 124 – apetyczna czekolada
Od lakierów do paznokci wymagam by były trwałe i szybko schły. Jedna góra dwie warstwy i kolor musi być intensywany, bez prześwitów. Jeśli trzyma się na paznokciach kilka dni to super, jeśli odpryskuje po 1 dniu, nie jest nic warty. Naczytałam się sporo dobrego o lakierach Essence i postanowiłam spróbować. Wybrałam kolor codzienny czyli brąz wpadający w ciemną gestą czekoladę. Takie kolory lubię i noszę na co dzień. Jedyne co mi przeszkadza to szeroki pędzelek, który nabiera dużo lakieru. Trzeba go kilka razy otrzeć o buteleczkę i malować delitaknie szczególnie małe paznokcie, bo chwila nieuwagi i możemy pomalować sobie skórki. Poza pędzelkiem wszystko mi się podoba. Kolor jest wspaniały po…
-
Ciekawy gadżet – szczoteczka do mycia i peelingu twarzy
Marzyła mi się soniczna szczoteczka ale stwierdziłam, że zanim wydam te duże pieniądze na elektryczną szczoteczkę najpierw przetestuję tą manualną. Szczoteczkę kupiłam w Rossmannie za ok. 10 zł. Wykonana jest z plastiku i miękkiego włosia. Dodatkowo do każdej szczoteczki dołączony jest „kapturek” chroniący przed bakteriami i kurzem. Włosie jest na tyle delikatne, że osobom o wrażliwej skórze nie zrobi krzywdy i na tyle mocne, że po myciu widać efekt. Skóra jest lepiej ukrwiona, dotleniona, martwy naskórek zostaje złuszczony, a żel czy mydło lepiej oczyszczają skórę. Zapraszam na film. Szczoteczka do mycia i peelingu twarzy zdała u mnie egzamin w 100%! A Wy, skusicie się?
-
Nawilżające chusteczki do peelingu – Cleanic
Kiedy w Rossmannie zobaczyłam te chusteczki do peelingu wiedziałam, że muszę je mieć. Zastanawiałam sie jednak czy cena ok 9 zł za 10 sztuk jest adekwatna do jakości, wykonania i działania chusteczek. Opakowanie wygląda tak jak chusteczki do higieny intymnej czy odświżajace. Poręczne, łatwo wyjąć chusteczkę i ponownie zamknąć opakowanie. Z początku bałam się, że chusteczki będą marnej jakości – drobinki peelingujące zbyt małe lub chusteczki będą szybko wysychać. Nic z tych rzeczy! Tak wygląda pojedyncza chusteczka wyjęta z opakowania. Każda z chusteczek ma mnóstwo przyczepionych na stałe niebieskich kuleczek. Wygląda to trochę jak papier scierny :-). Z bliska kuleczki peelingujące wyglądają tak: Serwetki dobrze ścierają naskórek a siła ścierania…
-
Dwufazowy płyn do demakijażu Pollena Eva Gemmotherapy 20+ – straszny wysuszacz!
Dawno nie trafiłam na tak podrażniający i wysuszający kosmetyk do demakijażu. Z początku sądziłam, że wysuszona skóra pod oczami, zaczerwienione oczy i pieczenie to wynik jakiejś alergii, ale po nitce do kłębka doszłam, że winowajcą jest właśnie dwufazowy płyn z Polleny Evy. Płyn dobrze zmywał makijaż, ale po kilku zastosowaniach zauważyłam bardzo wysuszona skórę pod oczami, coś na styl mnóstwa małech ale bardzo głębokich zmarszczek, worki pod oczami. Skóra była grubsza, zaczerwieniona i piekła. Jak tylko zorientowałam się, że winowajcą jest ten kosmetyk, od razu go odstawiłam. Po kilku dniach używania bardzo delikatnych kosmetyków udało mi się doprowadzić wrażliwe okolice oczu do normalnego stanu. Miałyście ten płyn? Jakie jest wasze…




























