Targi Zero Waste – Gdynia 2018 – relacja z wydarzenia

W miniony weekend w Gdyni odbyły się Targi Zero Waste. Na Pomorzu była to pierwsza edycja tego wydarzenia, a w sumie były to drugie targi o tej tematyce w Polsce. Pierwsza edycja odbyła się jesienią zeszłego roku w Warszawie. Jako mieszkanka Gdyni nie mogłam odpuścić takiej imprezy, więc z samego rana stanęłam w progu Parku Naukowo-Technologicznego w Gdyni gdzie odbywały się targi.

Targi Zero Waste – czy rzeczywiście tak się da?

Jadąc na wydarzenie zadawałam sobie pytanie: Jeśli targi mają promować ekologiczny i bezodpadowy styl życia, to powinny nie tylko pokazywać jak żyć zgodnie z ideą zero czy less waste, ale i być przygotowane w taki sposób, aby po zakończeniu imprezy nie zostawić tony śmieci.

 

Chyba każdy z nas wie jak wyglądają tego typu imprezy. Stoiska, hostessy, warsztaty, wykłady i panele dyskusyjne. A do tego góry śmieci, plastikowych kubków, folii i palet. To się jednak mocno kłóci z ideą zero waste. Byłam ogromnie ciekawa jak organizatorzy przygotują te targi, jak zmierzą się z toną odpadów, które zawsze powstają przy organizacji takich imprez. Jeżeli targi miały być rzeczywiście zero waste to wszystko musiało być tak pomyślane, aby nie wytworzyć tony odpadów. Poprzeczka była ustawiona bardzo wysoko!

Akurat jadąc na wydarzenie słuchałam audycji w Radiu Gdańsk o Targach Zero Waste w Gdyni. Rozmowa z organizatorami toczyła się na temat przygotowania targów z ograniczeniem do minimum generowania śmieci. Wow! – pomyślałam, Oni naprawdę to zrobili bez odpadów! I rzeczywiście, organizatorka mówiła o tym, że targi są przygotowane  bez plastikowych kubków, z cateringiem  na ceramicznych talerzach, z  wykorzystywania makulatury do drukowania. Super sprawa! Świetnie, że organizatorzy tak bardzo wysoko postawili sobie poprzeczkę i działali w duchu less waste nie tylko na pokaz, ale i w tych mało widocznych miejscach dla osób odwiedzających targi.

Targi Zero Waste – jak to wyglądało

 

Cała impreza odbywała się na dwóch piętrach Parku Naukowo-Technologicznego w Gdyni. W salach konferencyjnych były wykłady i warsztaty, a na korytarzach stanowiska z wystawcami Były naturalne kosmetyki w szklanych opakowaniach lub całkowicie bez nich, stanowisko z urządzeniami do produkcji mleka roślinnego (degustacja w ceramicznych kubkach)  i masła bez opakowań. Było stanowisko z książkami, wielorazowymi naczyniami i kubkami podróżnymi,  stoisko z ekożywnością i artykułami higienicznymi w duchu zero waste (golarki, waciki wielorazowe itp), Był wreszcie GIVEBOX – stanowisko gdzie można było zostawić niepotrzebne rzeczy i zabrać to, co akurat nam wpadło w oczy. Było też stoisko Czasopisma Hipoalergiczni, którzy bardzo mocno propagują ideę zero waste i zorganizowali zbiórkę słoików. Można też było oddać elektrośmieci. Na warsztatach uczestnicy szyli wielorazowe woreczki, robili eko zawijki na kanapki i naturalne środki czystości. Każdy znalazł coś dla siebie, bo cały event był tak zaplanowany tak, że i dorośli i dzieci mogli znaleźć interesujące atrakcje.

Z wydarzenia jestem niezwykle zadowolona, bo wiele rzeczy mnie pozytywnie zaskoczyło – np. Givebox lub przygotowywanie mleka roślinnego i degustacja w ceramicznych kubkach. Zainteresowanie targami było naprawdę spore. To naprawdę cieszy, że chcemy zmieniać swoje przyzwyczajenia i produkować mniej śmieci. Kolejna edycja zaplanowana jest na jesień tego roku  – 24 listopada w Warszawie, więc jeśli do tej pory nie uczestniczyłaś/eś w tym wydarzeniu – nic straconego!

  • Fajnie, że jesteś zadowolona 🙂

  • Z przyjemnością wybrałabym się na takie targi, zwłaszcza, że idea zero waste bardzo do mnie przemawia i szukam kolejnych wskazówek jak być coraz bardziej zero waste. Nie obraziłabym się gdyby takie targi zorganizowali w Krakowie 😉

  • Fajnie, że tak się postarali 🙂

  • Akurat ten weekend kiedy były targi nie miałam jak pojechać, a szkoda 🙁

  • Widziałam na zdjęciach, że była firma KruKam, żałuję, że nie wiedziałam bo przyjechałabym 🙂

  • Targi były super! Też miałam okazję się wybrać, chociaż pewnie mogły być zorganizowane troszkę lepiej… Ale pod względem bezśmieciowości było naprawdę cudnie

Facebook
Przeczytaj poprzedni wpis:
Spełniam swoje marzenie o studiach z Kosmetologii – bo na naukę nigdy nie jest za późno!

Kiedy byłam w liceum marzyłam o pracy w gabinecie kosmetycznym. Chciałam wykonywać zabiegi, doradzać klientom w temacie pielęgnacji skóry, wykonywać...

Zamknij