Wielkanoc kojarzy mi się jednoznacznie z żurkiem domowej roboty. Był u mnie zawsze, odkąd pamietam. Nie raz mama przygotowywała dwa wielkie garnki żuru, bo już w sobotę, po przyjściu ze święconką, jeden z nich zjadaliśmy. Drugi garnek z tą pyszną zupą musiał zaczekać do niedzieli.

Ta zupa ma dla mnie wielkie znaczenie dlatego zawsze podchodzę do jej przygotowania z największą starannością. Nie uznaje kompromisów w postaci korzystania z zup z kartonu czy proszku. Żur zawsze musi być na zakwasie, najlepiej takim naturalnym, jedynie ma bazie mąki, wody i przypraw. W tym roku taki zakwas zrobiłam sama, żeby żur był jeszcze bardziej wykwintny. Przygotowanie zakwasu wcale nie jest trudne, ale wymaga nieco czasu. Dlatego, mimo że do świąt jeszcze trochę czasu, warto zabrać się za przygotowanie zakwasu już dziś.

Jak przygotować zakwas na żur? 

Tak naprawdę potrzebujemy tylko kilku składników.

  • 3 łyżki mąki żytniej razowej
  • 600 ml wody
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 liście laurowe
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • szklana butelka  lub większy słoik
  • kawałek gazy + gumkę recepturkę

Sposób przygotowania:

Do słoika lub butelki wsypujemy mąkę, zalewamy letnią wodą i mieszamy. Wrzucamy przepołowione ząbki czosnku, ziele angielskie i liście laurowe. Naczynie przykrywamy kawałkiem gazy i nakładamy gumkę. Odstawiamy w ciepłe miejsce na kilka dni. Codziennie mieszamy zakwas w naczyniu. Po kilku dniach, kiedy wyczujemy delikatny zapach kwasu, nasz zakwas na żur jest gotowy. Gotowy zakwas odstawiamy do lodówki lub od razu przygotowujemy na jego bazie żur.

Sama widzisz, że to nic trudnego, a satysfakcja jest ogromna. A jaka jest u ciebie tradycja tej wielkanocnej zupy?

(Visited 1 times, 1 visits today)