Mleczko do demakijażu twarzy i oczu – DIY

Nigdy nie lubiłam kupnych mleczek do demakijażu, ponieważ zostawiały tłustą i lepką warstwę na skórze. Często też czułam taką jakby mgłę na oku i musiałam dodatkowo zmywać twarz wodą. Z drugiej jednak strony mleczko czyści skórę delikatniej niż płyny micelarne, które ze względu na zawartość środków powierzchniowo-czynnych mogą podrażniać skórę. Eksperymentowałam i mam. Genialne i ultradelikatne mleczko do demakijażu DIY. Jest tak puszyste jak bita śmietana, niezwykle łagodne i skuteczne. Mleczko robiłyśmy na ostatnich warsztatach tworzenia naturalnych kosmetyków. Z tego co wiem, uczestniczki są tak samo zadowolone jak ja. Ty też możesz stworzyć takie mleczko dla siebie!

Składniki – mleczko do demakijażu DIY:

Faza olejowa:

  • 50 g oleju z pestek winogron

  • 2 łyżki oleju rycynowego

  • 10 g bazy emulgującej ( kupisz w Ecospa.pl)

Faza wodna:

  • 150 g wody przegotowanej

Dodatki

  • 50 kropel witaminy E

  • konserwant naturalny – 10 kropel (kupisz w e-sklepie Biochemia Urody)

Odmierzamy składniki fazy olejowej na wadze. Następnie rozpuszczamy je w kąpieli wodnej. Wodę zagotowujemy i odmierzamy 150 ml do drugiego naczynia. Mierzymy temperaurę obu faz. Powinna być ok 60 stopni w obu miskach. Wkładamy końcówkę miksera do fazy wodnej i pomału dodajemy fazę olejową. Miksujemy nieprzerwanie na małych lub średnich obrotach. Po dodaniu całości miksujemy jeszcze przez chwilę aż do uzyskania konsystencji rzadkiego mleka. Po zakończeniu miksowania dodajemy witaminę E i konserwant (opcjonalnie) i ponownie miksujemy przez chwilę. Przekłądamy gotowy kosmetyk do butelki z pompką.

Przechowuj kosmetyk w suchym i chłodnym miejscu. Data ważności: bez konserwantu: tydzień w lodówce, z konserwantem: ok roku.

  • Był czas, że używałam wyłącznie mleczek i nie wyobrażałam sobie demakijażu bez nich, ale od jakiegoś czasu nie ma ich w mojej pielęgnacji.Wygodniejsze są dla mnie płyny.

    • Ja też miałam taki czas. Kupnych mleczek nie lubię, bo jak napisalam zawsze musiałam zmywać po nich twarz wodą. Odkąd stosuję swoje mleczko, nie muszę uzywać wody. Skora jest idealnie oczyszczona i nawet nie muszę używać kremu, bo jest tak dobrze nawilżona. Lubię jednak wielostopniowy program pielęgnacji, więc po mleczku zawsze sięgam po hydrolat i krem.

      • Mi ta lepkość nigdy nie przeszkadzała, a nawet nie rozumiałam o czym piszą inni 😉 dla mnie mleczka były ok, służyły mi i sprawdzały się idealnie do demakijażu. Nie wyobrażam sobie jednak nie umyć twarzy wodą z żelem czy innym produktem, który używam. Dla mnie to obowiązkowy punkt pielęgnacji, inaczej czuję, że skóra nie do końca jest oczyszczona, a moja potrzebuję głębokiego oczyszczenia.

        • Dokładnie rozumiem co masz na myśli. Ja używam wody ale tylko wieczorem. Rano tylko mleczko swojej roboty i hydrolat. Dzięki temu systemowi skóra produkuje mniej sebum. Robię tak już od kilku lat i widzę efekty. Kazda skóra jest inna i każdy musi sam wypracować swoją metodę pielęgnacji.

Facebook
Przeczytaj poprzedni wpis:
Naturalny odżywczy krem do suchych dłoni i paznokci – DIY

Jesień za oknem już pełną parą. Tym samym moje dłonie zrobiły się bardzo suche i spękane. Jeśli czytasz mojego bloga...

Zamknij