WIELKI KUFER

Monika Laskowska

Tag: Anna (page 1 of 3)

3 Urodziny Bloga Wielki Kufer – rozwiązanie konkursu.

Właśnie wczoraj zakończył się konkurs urodzinowy na blogu Wielki Kufer. Zgłoszeń było naprawdę sporo i wykazałyście się bardzo dobrą znajomością mojego Bloga! Jestem pod wrażeniem i dziękuję każdej osobie, która wzięła udział. Dodatkowo dziękuję bardzo za wszelkie sugestie, ciepłe słowa i za to, że od 3 lat jesteście ze mną. Nadszedł czas by rozwiazać konkurs i ogłosić zwycięzców.
Nagrody otrzymuję 4 dziewczyny:

Pierwszy zestaw otrzymuje Natalia W
Drugi zestaw wygrywa Maria K
Trzeci zestaw otrzymuje Jagoda P
Czwarty zestaw wygrywa Anna S
Gratulacje! Już za chwilę wysyłam do Was dziewczyny maila z informacją o wygranej.
Pozostałe osoby zapraszam na kolejny konkurs, który trwa od wczoraj. Szczegóły znajdziecie TUTAJ
Powodzenia!

Przedłużamy Walentynki! Konkurs New Anna Cosmetics i Wielki Kufer, 14-28 lutego

Walentynki to czas wyjątkowy, bo okazujemy sobie więcej miłości, spędzamy ze sobą więcej czasu, jesteśmy na nowo zakochani! Dlaczego więc nie przedłużyć tego dnia na najbliższe 2 tygodnie? Wraz z firmą New Anna Cosmetics mamy dla Was Walentynkowy konkurs!
Zadanie jest proste, wystarczy, że:

 Uzasadnij co jest Twoim „must have” z asortymentu New Anna Cosmetics?

Do wygrania są 3 zestawy kosmetyków:
Zestaw 1 – szampon do włosów i krem do rąk
Zestaw 2 – szampon do włosów, krem do rąk, maska do włosów
Zestaw 3- szampon do włosów, krem do rąk, spray conditioner do włosów. 
Wykażcie się kreatywnością i poczuciem humoru!
Odpowiedzi w komentarzu pod postem lub pod zdjęciem konkursowym na Facebook’u (KLIK) przesyłajcie do 28 lutego do 23:59.

Dodatkowo będzie nam miło, jeśli polubisz profil New Anna Cosmetics i Wielki Kufer blog na Facebook’u i udostępnisz informację o konkursie. (opcjonalnie)
Nagrody:
Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga Wielki Kufer, fundatorem nagród jest firma New Anna Cosmetics.  Konkurs realizowany jest zgodnie z obowiązującym prawem i niniejszym regulaminem.
2. Konkurs trwa od 14.02.2015 do końca dnia 28.02.2015 r
3. Do wygrania są 3 zestawy kosmetyków widocznych na zdjęciach. Nagrody nie podlegają zamianie na inną ani wymianie na ekwiwalent pieniężny.
4. Nagrody są nowe, mają długi termin ważności.
5. Aby wziąć udział w konkursie należy odpowiedzieć na pytanie Co i dlaczego jest Twoim „must have” z asortymentu New Anna Cosmetics. Dodatkowo możesz polubić profile Organizatorów na Facebook’u i udostepnić informację o konkursie.
6. Wśród osób biorących udział w konkursie, zostaną wybrane 3, które odpowiedzą najciekawiej na pytanie.
7. Jurorem będę ja – Monika, właścicielka bloga Wielki Kufer i firma New Anna Cosmetics
8. Wyniki zostaną ogłoszone na www.wielkikufer.pl  – 01.03.2015, w godzinach wieczornych, oraz na Facebook’u Wielki Kufer blog. Zwycięzcy otrzymają także powiadomienie o wygranej poprzez komentarz pod zdjęciem na Facebooku/ Instagramie.
9. Nagrody: Zestaw 1: szampon do włosów i krem do rąk
Zestaw 2 – szampon do włosów, krem do rąk, maska do włosów
Zestaw 3- szampon do włosów, krem do rąk, spray conditioner do włosów. 
10. Zwycięzcy wyrażają zgodę na publikację swojego imienia i pierwszej litery nazwiska na blogu, we wpisie podsumowującym konkurs.
11. Zwycięzcy są zobowiązani do nadesłania danych niezbędnych do wysłania nagród w terminie 3 dni od ogłoszenia wyników. W przeciwnym razie zostanie wybrany kolejny zwycięzca spośród osób, które nadeślą prawidłowe odpowiedzi na jak największą ilość pytań.
12. Nagrody (3 zestawy kosmetyków) zostaną wysłane w ciągu kilku dni od otrzymania adresu.
13. Nagrody będą rozesłane tylko na terenie Polski. Osoby spoza kraju także mogą wziąć udział, ale jeśli wygrają proszone są o podanie adresu na terenie Polski (adres rodziny, krewnych).
14. W konkursie mogą brać udział osoby powyżej 18 roku życia. Uczestnicy poniżej tego wieku muszą nadesłać zgodę rodziców bądź opiekunów na adres: wielki.kufer@gmail.com
15. Wysyłając swoje zgłoszenie, uczestnik tym samym przyjmuje warunki Regulaminu i wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych dla potrzeb konkursu, zgodnie z ustawą o Ochronie danych osobowych (Dz. U. Nr.133 poz. 883).
16. Każdy uczestnik może zgłosić tylko jedno zgłoszenie.
17. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
18. Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w regulaminie.

19. Regulamin wchodzi w życie z dniem rozpoczęcia konkursu i obowiązuje do dnia jego zakończenia.

Wody (wcierki) roślinne do włosów

Włosy tak jak inne partie naszego ciała potrzebują troski i właściwej pielęgnacji. Czesane, suszone, wystawione na niekorzystne działanie zmiennej pogody, bez naszej pomocy nie będą wzbudzały zachwytu. Podobnie jak dłonie, włosy to wizytówka kobiety i warto o nie zadbać! 

Źródło
O włosy najlepiej dbać prostymi, naturalnymi metodami. W myśl zasady im mniej tym więcej. Ja ze swojej strony mogę wam polecić olejowanie włosów ziołowym olejem, o którym pisałam TU oraz wykonanie domowej wody roślinnej do wcierania w skórę głowy. Wody roślinne wzmacniają cebulki włosowe oraz poprawiają cyrkulację krwi dotleniając cebulki.

W zależności od potrzeb waszej skóry i włosów mogę polecić:
Woda pokrzywowa

  • wzmacnia włosy 
  • działa przeciwłupieżowo
  • przyśpiesza porost włosów
Woda brzozowa

  • wzmacnia cebulki włosów i zapobiega wypadaniu włosów. 
  • bardzo dobrze sprawdzi się przy włosach słabych, nadmiernie wypadających
  • przyśpiesza porost włosów
Woda łopianowa

  • wzmacnia włosy 
  • działa przeciwłupieżowo
Woda żeńszeniowa
  • działa przeciwłupieżowo
  • wzmacnia włosy
  • przeznaczona do włosów zniszczonych
Woda rumiankowa
  • wzmacnia i lekko rozjasnia włosy
  • łagodzi swędzenie skóry głowy
Woda chinowa
  • zawiera wyciąg z kory lub siarczan chininy
  • wzmaga lepsze ukrwienie skóry głowy, a tym samym lepsze odżywienie cebulek
  • polecana do włosów ciemnych
Wodę roślinną (wcierkę) możemy wykonać same w domu. Wystarczy zakupić w aptece/ sklepie zielarskim bądź przez Internet zioła lub suszone rośliny, z których chcemy wykonać napar. Oprócz ziół potrzebna nam będzie butelka, najlepiej z atomizerem. O tym w jaki sposób można aplikować wcierkę pisałam TUTAJ
Źródło
Jak przygotować wodę roślinną w domu?
Do szklanki wsypujemy 1 czubatą łyżkę ziół, zalewamy wrzątkiem i parzymy pod przykryciem około 15 minut. Kiedy napar wystygnie przecedzamy go i przelewamy do butelki.  Płyn powinien być klarowny, aby fusy nie zostawały nam we włosach. Przechowujemy wcierkę w lodówce maksymalnie tydzień. Ponieważ jest to napar w 100% naturalny i niczym niezakonserwowany, lepiej zrobić go mniej a częściej, niż wylać zepsuty płyn, który zbyt długo stał. 
Można zakonserwować wcierkę alkoholem (np. wódką) dolewając odrobinę do naparu. Niestety alkohol ma właściwości wysuszające, więc jest niewskazany do częstego stosowania. 
Źródło
                        
Jak często stosować wcierkę?
Jeśli przygotowana przez was woda będzie w 100% naturalnym naparem bez dodatku alkoholu to możecie stosować ją nawet codziennie, np. wieczorem po kąpieli. Zioła będą mogły wtedy zadziałać przez noc, wzmocnić cebulki, dotlenić skórę, złagodzić podrażnienia czy łupież. Jeśli zdecydujecie się na wcierkę z dodatkiem alkoholu to proponuję stosować ją 2 razy w tygodniu.

Kupna woda roślinna (wcierka) 

Na rynku dostępnych jest wiele wcierek i odżywek do włosów. Niestety nie wszystkie są naturalne i mają właściwości w 100% upiększające. Dlatego bardzo ważne jest czytanie składów na opakowaniu. 
Jeśli chcecie zakupić sprawdzoną wcierkę to polecam firmę „New Anna Cosmetics” i jej odżywki: pokrzywową, skrzypową i brzozową. 
Skład tych wcierek jest bardzo dobry: woda, napar z pokrzywy lub brzozy i alkohol i kwas salicylowy. Nie ma żadnych innych dodatków, sztucznych czy szkodliwych składników.

Regularne stosowanie wcierki Anna gwarantuje wzmocnienie włosów i mniejsze wypadanie. Pojawiają się też nowe włoski tzn baby hair. Wcierka Anny jest dostępna w aptekach i sklepach zielarskich.

Jak nakładać wcierkę na włosy – 4 propozycje

Cześć Dziewczyny!
Wcierki do włosów robię sama z naparów ze skrzypu i pokrzywy lub kupuję już gotowe np firmy Anna, Joanna itp. Niestety problem pojawia się w sytuacji kiedy chcemy ów napar nałożyć na włosy. Przetestowałam kilka pomysłów, dziś napiszę wam o każdym z nich. 
Źródło
Nasze dłonie

Najprostrzym sposobem nałożenia jakiegokolwiek płynu na włosy są nasze palce i dłonie. Wylewamy odrobinę płynu na rękę i nanosimy na włosy.
Plusy:
+ tani sposób, zawsze pod ręką 😉
Minusy:
spora część płynu po prostu się marnuje, rozlewa zanim nałożymy ją na głowę
– nałożenie wcierki na całą głowę tym sposbem jest pracochłonne i mało efektywne
Strzykawka
Na pomysł strzykawki wpadłam któregoś dnia, kiedy myślałam nad tym w jaki sposób nałożyć wcierkę nie brudząc wszystkiego wokół. 
Plusy:
+ sposób tani, bo strzykawka w aptece to koszt ok 0,5-1 zł. 
+ strzykawą zasysamy porcję płynu, przykładamy do skalpu i pomału możemy dozować na skórę wmasowując drugą reką.
Minusy:
 potrzebne jest drugie opakowanie, gdzie płyn przechowujemy – buteleczka, kubek, i z którego będziemy zasysać wcierkę. 
– w strzykawce mieści się mała ilość płynu i często musimy zasysać płyn
Aplikator z wcierki Joanny Czarna Rzepa
Należy pogratulować firmie Joanna pomysłowości, ponieważ wiele dziewczyn (w tym ja) kupiło tą wcierkę (mimo zawartości alkoholu) tylko po to, by mieć aplikator do innych wcierek. 
Plusy:
+ aplikator dozuje płyn kropelkami, a jeśli potrząśniemy buteleczką wcierka bedzie wyciekać szybciej. Dzięki temu nic nam nie wycieknie i nie zabrudzi otoczenia. 
+ mała buteleczka jest poręczna także podczas podróży, dodatkowo ma zatyczkę, więc płyn nie będzie nam wyciekać.
Minusy:
trzeba najpierw zakupić płyn Joanny Czarna Rzepa aby mieć taką buteleczkę. 
Spryskiwacz 
To moje najnowsze odkrycie i jak na razie jest to najlepszy sposób by aplikować wcierki bez szkody dla otoczenia. Spryskiwacz kupicie w każdym markecie, sklepie z domowymi sprzętami lub w sklepie ogrodniczym. Ja wybrałam taki 500 ml (mniejszych po prostu nie było). 
Plusy:
+ spryskiwacz przykładam tuż do skóry głowy i rozpylam we włosy. Z racji dużego rozstrzału wcierka dociera na większą partię głowy. Drugą ręką mogę śmiało wmasowywać wcierkę w skalp.
+ nakładanie w ten sposób wcierki jest najbardziej efektywne, ponieważ nic się nie marnuje. Mgiełka wcierki osadza się na włosach i nie spływa na ubranie czy podłogę.
+ widzę ile zostało wcierki w spryskiwaczu, mogę przygotować większą ilość lub zmieszać kilka drogeryjnych produktów.
Minusy:
– nie widzę żadnych, nawet duży rozmiar buteleczki mi nie przeszkadza. 
Jestem ciekawa czy próbowałyście któregoś z powyższych sposobów. A może macie własne, o których jeszcze nie wiem? Czekam na wasze komentarze!

Moje ulubione kremy do rąk

Krem do rąk to jeden z moich
ulubionych kosmetyków. Smaruję ręce kilka razy dziennie, w domu, w pracy czy na
wyjeździe. Nie ważne gdzie, krem do rąk mam zawsze w torebce, w pracy i przy
łóżku. Jest to kosmetyk, który musi spełniać kilka ważnych cech.
Krem przy łóżku (na
noc)


Przed pójściem spać zawsze
smaruję ręce odżywczym, tłustym kremem do rąk. Podczas snu powinien regenerować
dłonie, odżywiać je i nawilżać. Rano skóra musi być gładka i przygotowana na
cały dzień pracy, zakupów i na innych obowiązków.
Tu zdecydowanym faworytem jest krem Decubal, bo jest tłusty, gęsty i
bezzapachowy. Nie przeszkadza mi podczas snu, a działa, bo odżywia i regeneruje
dłonie. Nie nadaje się do pracy ani w ciągu dnia bo jest zbyt tłusty i powoli
się wchłania, ale na noc jak znalazł!
Drugim faworytem w dziedzinie
nocnych kremów jest Isana Urea 5%. Ten
krem uwielbiam i stosuje od dawna. Jest bardzo pomocny jesienią i zimą kiedy
chłodne wiatry niszczą naszą skórę na dłoniach. Krem ten stosuję tylko na noc,
bo jego ciężka i trudno wchłanialna konsystencja skutecznie odstrasza mnie od
aplikacji w ciągu dnia.
Krem w torebce



Muszę mieć krem w torebce. Często
smaruję ręce i nie lubię uczucia spierzchniętych dłoni podczas jazdy samochodem
czy robienia zakupów. Krem w torebce musi być dość mały, żeby zmieścił się  do każdej torebki i co najważniejsze bardzo
szybko się wchłaniać. To straszne uczucie mieć oblepione dłonie kiedy robi się
zakupy. Nie można niczego dotknąć żeby nie ubrudzić, a krem jak na złość
wchłania się wtedy jeszcze wolniej. W tym przypadku najlepiej sprawdza się krem Anna glicerynowo-cytrynowy.
Kilkanaście sekund i krem się wchłania do „zera”, a na dłoniach nie
ma żadnej tłustej czy lepkiej warstwy. Dodatkowo na dłoniach pozostaje zapach
kwaśnej i soczystej cytryny, a to bardzo lubię.
Drugim faworytem w tej dziedzinie
jest krem z Avonu z serii Planet Spa –
tropikalny krem z masłem shea
(masło shea na 6 miejscu w składzie na 30
składników). Uwielbiam ten krem, bo oprócz tego, że szybko się wchłania i
pielęgnuje skórę,  to jeszcze cudownie
pachnie orzechami. Zapach jest długotrwały i baaardzo apetyczny.
Krem na co dzień/ do pracy

Źródło

W pracy mam kilka tubek kremu i
używam ich na przemian w zależności od nastroju. Jest krem Avon tropikalny z masłem shea, który noszę też w torebce, krem
Anna opisany wyżej i krem Isana Med – z
olejkiem z wiesiołka
. Krem Isana Med 
dość szybko się wchłania, ale na chwilę pozostawia na dłoniach taką
ochronną śliską warstewkę. Nie jest to tłusta warstwa więc krem nie zatłuści i
nie zabrudzi ubrania czy dotykanych przedmiotów. Dość intensywnie pachnie
czystością (?), mydłem, proszkiem do prania (?), ale jest to ładny i nienachalny
zapach więc mimo przyrównania go do środków czystości – używam go z chęcią.
Dłonie po użyciu są szybko nawilżone, gładkie a skóra elastyczna. Dodatkowo po
umyciu rąk krem nadal pozostaje na skórze i nie ma konieczności ciągłego
smarowania dłoni.
Jak sami widzicie kremów do rąk
mam co najmniej kilka i wszystkie są w ciągłym użyciu.

Jaki wy krem polecacie i używacie
z chęcią?

Relacja z 3miejskiego spotkania blogerek

W sobotę w Cafe Costa w samym sercu Gdańska spotkałyśmy się MY – 3miejskie blogerki. Spotkanie było bardzo udane. Organizatorki czyli dziewczyny z blogów : My Greek Shopping i Only one step to happiness spisały się na medal. 
Tu jesteśmy wszystkie! (to zdjęcie mam dzięki uprzejmości callmedis.blogspot.com)
Na spotkaniu oprócz pysznej kawy i pogaduch było też spotkanie z p. Emilią z WIBO. Jako pierwsze dowiedziałyśmy się o nowościach, mogłyśmy pomacać i
wypróbować nowe lakiery, błyszczyki, krem BB i coś co na pewno spodoba
się nie jednej lakieromaniaczce – perełki/ kawior na paznokcie.
Pani Emilia opowiada nam o nowościach firmy WIBO i Lovely
Cudeńka z WIBO i Lovely
Kawior Lovely i baza (to zdjęcie również zrobiła Callmedis)
Rozmowy toczyły się nie tylko na tematy kosmetyczne.
A pyszna kawa umilała spotkanie.
Spotkanie umiliły nam też prezenty z takich firm jak: (w kolejności alfabetycznej)

Anna, Bath&Body Works, Rimmel, Wibo, Vipera, Zapach Domu – woski Yankee Candle, Ziaja

Nie mogłyśmy się im oprzeć i musiałyśmy powąchać i wypróbować.

Samolotowo i dziewczyny z kakufashioncook.blogspot.com

Spotkanie uważam za bardzo udane i mam nadzieję, że wkrótce spotkamy się na małej czarnej!

Odżywcza maska na włosy – Domowy Mix – DIY

Ostatnio bawię się w Małego Chemika i sporządzam różne
kosmetyki do twarzy i włosów z domowych zapasów. Niedawno pisałam Wam o toniku
owsianym – KLIK, była też maska do włosów Róg Obfitości – KLIK. Kilka dni temu wpadłam
na kolejny pomysł domowej maski do włosów na bazie jajka, olejku rycynowego,
nafty, soku z cytryny i oleju lnianego. Maski na bazie cytrynu i żółtka czy nafty i żółtka  znane są już w sieci, ale nie spotkałam jeszcze wersji „na bogato” czyli zmieszania wszystkich składników tego typu.
Do maski potrzebujemy następujących składników (włosy krótkie):
– całe jajko
– sok z połowy cytryny
– 2 łyżeczki oleju rycynowego
– 2 łyżeczki nafty
– 1 łyżka oleju lnianego lub innego np. oleju z pestek winogron, oliwy z oliwek
Oczywiście przy włosach długich podwajamy lub nawet potrajamy składniki.

Wszystkie składniki trzeba ze sobą wymieszać, a gdy
powstanie papka nałożyć na suche lub wilgotne włosy. Ja nałożyłam maskę na suche
włosy jeszcze przed myciem, żeby potem zmyć wszystkie składniki i umyć włosy
szamponem. Maska jest dość gęsta, ale wszystko zależy w jakiej wielkości dodamy
składniki. Możemy bowiem zrobić bardziej rzadką lub bardziej gęstą maskę.
Tak wyglądają włosy po nałożeniu maski 😉
Papka na moich włosach leżała 30 minut, po czym zmyłam ją
ciepłą wodą. Włosy po umyciu szamponem i wysuszeniu przepięknie się układają i
są błyszczące. Maska sprawia, że pasma są niesamowicie puszyste i miękkie.
Lubię takie domowe sposoby na kosmetyki a Wy?

Nowości do pielęgnacji włosów z firmy Anna – nafta z sokiem z pokrzywy i nafta w atomizerze

Cała blogosfera, a przynajmniej
jej większa połowa zna doskonale odżywkę pokrzywową Anna. Jest ona wykonana
tylko z naturalnych składników, nie zawiera chemii i alkoholu. Dziś przychodzę
do Was z nowościami w asortymencie firmy Anna – naftą kosmetyczną z dodatkiem
soku z pokrzywy oraz naftą kosmetyczną w atomizerze.
Cieszę się niezmiernie, że firma
postawiła na nowe opakowanie nafty, bo atomizer znacznie ułatwia aplikację
kosmetyku na włosy. Teraz rano przed myciem spryskuję włosy, odczekuję 10 minut
przygotowując się do pracy i myję głowę szamponem jak zawsze.
Kto jeszcze nie ma, niech się
rozejrzy po aptekach! Jest to nowość, więc na pewno nowe nafty są już a
aptekach, albo będą lada dzień.
Older posts

© 2018 WIELKI KUFER

Theme by Wielki KuferUp ↑

Facebook