Na książkę Dom bez chemii czekałam jak na mało co. Kiedy tylko dowiedziałam się o jej wydaniu, wiedziałam, że będzie moja. Uważam ją za hit 2017 roku w kategorii zdrowie, naturalny dom oraz naturalna pielęgnacja. Dlaczego? Zaraz ci wszystko pokażę.

Moje podejście do życia

W dzisiejszych czasach kiedy konsumpcjonizm wiedzie prym, wielu ludzi skłania się ku naturze. Chcą samodzielnie wyrabiać przetwory, zbierać zioła i tworzyć kosmetyki, bo wtedy mają pewność, że użyte składniki są pozbawione chemii. W czasach mojej babci i młodości mojej mamy nikogo nie dziwił samodzielnie wytworzony zakwas na żur czy robione domowymi sposobami maści. Niestety, potem to się zatarło i na piedestale stanęły fast foody, gąbczasty chleb, naszpikowane chemią kosmetyki i drażniąca chemia domowa. Ja nie zgadzam się z takim stylem życia i dlatego wybieram ten, w którym wiele mogę zdziałać sama. Chcę samodzielnie decydować co wkładam na talerz, czym myję łazienkę i co nakładam na twarz. Chcę znać pochodzenie składników i być pewna, że to nie zaszkodzi ani mnie ani mojej rodzinie. Dlatego też od kilku lat skrupulatnie zamieniam ogólnodostępną chemię na naturalne metody sprzątania, konwencjonalne kosmetyki na te domowej roboty. Robię też rewolucję w kuchni, ale  nie na hura, tylko stopniowo, aby być pewna, że ja i moja rodzina wcielimy to w życie na 100%. Przepisów szukam w sieci, starych poradnikach i książkach oraz wymyślam sama lub zasięgam porad od mamy, cioci i teściowej. 

Dom bez chemii – perełka wśród poradników

Książka Joanny Tołłoczko jest taką perełką wśród dostępnych na rynku książek o tematyce naturalnej pielęgnacji, domu bez chemii i zdrowej diecie. Jest to bowiem zbiór wielu przepisów na temat wszystkich tych zagadnień. To ponad 250 stron naszpikowanych wspaniałymi przepisami na naturalne środki dla domu, dla urody i zdrowe jedzenie. Książka jest w twardej oprawie, więc wygląda bardzo solidnie i posłuży długo każdej pani domu.

Pierwsza część książki Dom bez chemii zawiera 14 przepisów na chemię domową bez szkodliwej chemii ( np. płyn do naczyń, proszek do prania, tabletki do zmywarki i toalety). Kolejna część książki to 35 bardzo ciekawych przepisów na naturalne kosmetyki do wykonania w domu (m.in. mydła, maści, kremy czy dezodorant). Kolejne rozdziały dotyczą już zdrowej żywności. Autorka podaje przepisy jak przygotować marynaty i kiszonki, octy, zakwasy. Poświęca sporo miejsca przetworom z warzyw, owoców a także mięsa. I jest jeszcze coś, co przykuło moją uwagę. W książce są przepisy jak przygotować jogurty i sery samodzielnie w domu.

Książka będzie na pewno rarytasem dla wszystkich tych, którym życie zgodnie z naturą nie jest obce. Osoby własnoręcznie wykonujące kosmetyki mogą zainspirować się przepisami na domową chemię lub kosmetyk do pielęgnacji. Ja na pewno wykorzystam przepisy na zakwasy buraczany, kwas żurawinowy i na domowy jogurt. Mam też w planie wykonać kilka produktów chemii domowej. 

Uważam, że książka Dom bez chemii to prawdziwe must have dla wszystkich, którzy wyznają zasadę jestem tym co jem i czym się otaczam.

Ja bardzo ale to bardzo polecam! Zbliżają się święta, może warto napisać list do Św. Mikołaja i poprosić o tą książkę?

(Visited 194 times, 1 visits today)