DIY,  KSIĄŻKA,  STYL ŻYCIA

O czym nie wiedziałam zanim przeczytałam książkę Katarzyny Enerlich – Piękno z pól i łąk

Śledzę z wypiekami na twarzy każdą nowość wydawniczą w tematyce naturalnej pielęgnacji, przeciwdziałania starzeniu się skóry, zdrowego odżywiania i obcowania z Naturą. Moi znajomi i rodzina wiedzą, że obecnie najlepszym prezentem dla mnie jest książka o tej tematyce. Mam całą listę pozycji do przeczytania lub kupienia i sukcesywnie wykreślam zdobyte pozycje. Dziś chciałam opowiedzieć kilka słów o jednej nowości, którą przeczytałam w ciągu jednego dnia. Tak bardzo mnie wciągnęła, więc nie mogłam się jej oprzeć.

Książka z Piękno z pól i łąk Katarzyny Enerlich pojawiła się w księgarniach w maju, o czym pisałam w poście 24 książki o naturalnej pielęgnacji, diecie i zdrowym stylu życia. Od razu zapisałam ją na listę „do kupienia” i szukałam księgarni, w której książka byłaby dostępna. A gdy tylko dostałam ją w swoje ręce – pochłonęła mnie bez reszty!

O czym jest książka Piękno z pól i łąk?

Książka Katarzyny Enerlich jest o naturalnej pielęgnacji i obcowaniu z naturą. O czerpaniu z niej tego co dobre i otaczaniu się nią jak najczęściej.

Nie można się znaleźć bliżej Natury niż spożywając lub wcierając w swoją skórę jej dary. W ten sposób pozwalasz, by stawała się częścią Ciebie.

Takimi słowami rozpoczyna się książka i muszę ci powiedzieć, że dalsze jej strony są utrzymane w takim tonie. Lekko tajemniczym, odkrywczym i takim bardzo sielskim, klimatycznym. Czytając strona po stronie rozleniwiasz się i czujesz jakbyś właśnie obcowała z przyrodą. To fantastyczne uczucie! Katarzyna Enerlich jest pisarką, pochodzącą z Mrągowa. Jest autorką wielu książek, w których opowiada wciągające i niezwykle poruszające historie, które rozgrywają się na tle malowniczego mazurskiego krajobrazu. Na pewno sięgnę po inne tytuły tej autorki. Ale, wracając do książki Piękno z pól i łąk.

Przepisy na naturalne kosmetyki

W książce autorka podała wiele przepisów na naturalne kosmetyki. Jedne są bardzo proste w wykonaniu, do innych potrzeba wielu składników i czasu. Większa część z nich jest autorstwa pani Kasi, ale pojawiają się też przepisy z bloga Klaudyny Hebdy, Inez Rogozińskiej z bloga  Herbiness, czy bloga Mydło w domu.  

Są przepisy na szampony, kremy, mydła, toniki, dodatki do kąpieli. Niektóre znane mi, inne całkowicie nowe. Najbardziej jednak zaskoczył mnie rozdział o luksusowych kosmetykach z kwasem mlekowym, które za niewielkie pieniądze możemy zrobić w domu, a które w salonach SPA czy u kosmetyczki kosztowałyby krocie. Nie wiedziałam jak wiele cudownych kosmetyków można stworzyć z tym kwasem w domu. To jest moja wisienka na torcie i mam zamiar popracować trochę nad tworzeniem kosmetyków z dodatkiem kwasu mlekowego.

Przepisy na kosmetyki podzielona są rozdziałami i za to duży plus. Niestety zauważyłam też coś, co mi osobiście nie przeszkadza, ale może być zniechęcające dla osób zupełnie początkujących. Przy niektórych przepisach na naturalne kosmetyki są podane pełne receptury wraz ze sposobem wykonania, przy innych tylko orientacyjne ilości na tzw. „oko”. Z doświadczenia wiem, że osoby, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z tworzeniem kosmetyków chcą być prowadzone za rękę i korzystać z przepisów krok po kroku. Takie podawanie przepisu „na oko” powoduje, że wkrada się niepewność czy aby na pewno wszystko wyjdzie i kosmetyk będzie pełnowartościowy. Mi jako osobie już doświadczonej w tej tematyce to nie przeszkadza, bo wiem jakimi proporcjami operować, aby wykonać dobry kosmetyk. Myślę jednak, że ktoś kto stawia pierwsze kroki może czuć się zagubiony.

Jednak mimo tej „wady” książka napisana jest bardzo lekkim językiem. Czytając ją miałam wrażenie, że autorka siedzi obok mnie na kocu i razem sączymy lemoniadę patrząc na piękne widoki Mazur. Nie ma wzniosłych tonów, wymądrzania się, jest bardzo sielsko, rodzinnie, tak po przyjacielsku.

A teraz chciałabym nawiązać do tytułu tego posta czyli:

O czym nie wiedziałam póki nie sięgnęłam po książkę Piękno z pól i łąk Kasi Enerlich?

I teraz coś o czym dowiedziałam się z książki, a o czym wcześniej nie miałam pojęcia. Na końcu książki jest cały rozdział poświęcony osobom, które tworzą naturalne kosmetyki lub obracają się w świecie ziół. Są tu wywiady z zielarką Krystyną Judką, Anną Zajdel czyli Anną spod Czeremchy, Martą Górską, która tworzy botaniczne kosmetyki Szmaragdowe Żuki i uwaga uwaga! Moniką Bułakowską i Ewą Jaromin z nowej marki kosmetyków naturalnych Mafka. Monikę czyli Żurnalistkę znam, bo miałyśmy kilka razy okazję pogadać podczas blogowych konferencji. Obserwujemy się też na Instagramie, ale za nic w świecie nie wiedziałam (w maju – czytając tę książkę) że w czerwcu rusza jej marka naturalnych kosmetyków pod marką Mafka. Czytając książkę Piękno z pól i łąk doznałam prawdziwego szoku (oczywiście pozytywnego), bo to była pierwsza informacja o jej marce. Wszystko było owiane tajemnicą i nawet gratulując Monice pomysłu na biznes w maju, jeszcze nie za wiele mogła zdradzić.

Bardzo się cieszę, że powstała kolejna marka kosmetyków naturalnych. Kosmetyki Mafki są już u mnie – zamówiłam dwa tygodnie temu krem funkcyjny i olejek do demakijażu. Mafka będzie też bohaterem kolejnego postu z cyklu Małe Manufaktury ( wywiady z małymi, ale jakże wartościowymi małymi firmami z dziedziny naturalnej pielęgnacji, zero waste, zdrowego stylu życia).

Książkę Kasi Enerlich bardzo polecam! Jeśli chcecie przenieść się w sielski klimat mazurskich łąk i pól oraz wykonać własnoręcznie naturalne kosmetyki – to będzie pozycja dla was!

Książkę otrzymałam do recenzji dzięki uprzejmości wydawnictwa MG. 

  • Ciekawa książka 🙂

  • Nie miałam styczności z tą książką 🙂 Fajnie, że jesteś zadowolona.

  • Ciekawa jestem tych kosmetyków, będę wypatrywać recenzji 🙂

    • Używam Mafki dopiero dwa tygodnie, więc recenzja pojawi się za jakiś czas. Na pewno dam znać.

  • Lubię takie książki. Zawsze można znaleźć w nich jakieś nowe dla siebie informacje 🙂

    • Tak, ja jestem maniaczką tego typu książek. Zawsze dowiaduję się czegoś nowego.

  • Ja nie przepadam za takimi książkami, ale jestem pewna, że można coś dla siebie wyciągnąc z niej 🙂

    • A jakie książki lubisz?

      • Thrillery, kryminały, zagadki 😉 czasami jakieś sagi obyczajowe, ale okryte tajemnicą i często zbrodnią czy grzechem.

Facebook
Przeczytaj poprzedni wpis:
Małe Manufaktury – O!figa i jej serum olejowe Dzika Figa

Wiecie co najbardziej lubię w kosmetykach naturalnych? Małe rzemieślnicze manufaktury. Takie jedno - , dwuosobowe firmy, które zakładają pasjonaci naturalnej...

Zamknij