Już dawno temu na jakimś spotkaniu o zdrowym odżywianiu dowiedziałam się o istnieniu kooperatyw. Niestety mimo, że Trójmiasto to naprawdę super miejsce do mieszkania, dzieje się tu znacznie mniej niż np w Warszawie, Poznaniu czy Krakowie. Mam nawet wrażenie, że wiele pomysłów powstaje, by chwilę później spalić na panewce. Tak też było w przypadku kooperatyw spożywczych. W innych miastach działają one bardzo prężnie, a jedyne co znalazłam w Trójmieście, to stare wpisy na Facebooku, że kiedyś to może i coś było, ale już dawno nie ma. I znów spotkałam się ze ścianą.

Czytaj dalej