Na przednówku zawsze brakuje mi świeżych warzyw i owoców. Kiszonki już mi się przejadły, jabłka nie są już tak jędrne jak latem. A żeby zdrowo się odżywiać chcę i muszę dodawać warzywa i owoce do jedzenia. Dlatego kiedy dopada mnie taki przestój, sadzę swoje roślinki – pełne witamin i mikroelementów. To kiełki. Najbardziej lubię kiełki pikantne w smaku – rzeżuchę, kiełki słonecznika i rzodkiewki, ale nie pogardzę też kiełkami brokuła czy soczewicy.

Czytaj dalej