Kupię sobie jak będę bogata! O wydawaniu pieniędzy z głową.

Która z nas nie myśli o tym co zrobi z pieniędzmi wygranymi w totka? Niektóre z nas mają zapewne rozpisane listy co kupię, gdzie pojadą i w co zainwestują. Prawda jest jednak taka, że już wydałyśmy te pieniądze na różne marzenia, a jeszcze w Lotto nie wygrałyśmy. Tak czy inaczej marzenia trzeba mieć i warto dążyć do ich realizacji. No bo jaki byłby ten świat bez marzeń i planów?
edu.info.pl
Wiele rzeczy mi się podoba: pięknie wydane książki i albumy, kolorowe buty na obcasie, oryginalne spódnice czy dalekie wyjazdy. Wiele jest rzeczy, które chciałabym mieć i o zakupie których myślę. Niestety budżet jest zawsze ograniczony ale żeby nie popadać w smutek trzymam się kilku zasad. Nie będę pisała wam o kontach oszczędnościowych, lokatach czy innych tego typu rzeczach. Poznajcie moje typowo codzienne zasady oszczędzania. 

1. Zasada 10 dni

Kiedyś gdzieś usłyszałam, że jeśli chce się mieć kolejną rzecz i kolejną warto zastosować zasadę 10 dni zanim się wyda pieniądze.  Polega to na tym, żeby nie kupować od razu zegarka, butów za 1000 zł czy kolejnej torebki, tylko przemyśleć czy zakup jest rzeczywiście warty wydania pieniędzy. Nie musi być to oczywiście 10 dni, może być tydzień albo 3 dni. Bardziej chodzi o to, by na chłodno, bez emocji przemyśleć czy dana rzecz jest nam naprawdę potrzebna. Jeśli przez ten czas ciągle myślimy o tym zegarku czy butach i nie możemy zapomnieć, to znak że rzeczywiście warto wybrać się do sklepu drugi raz. Jeśli na chłodno, bez emocji dojdziemy do wniosku, że jednak wcale nam się ta torebka nie podobała, albo po prostu zapomnimy zupełnie o danej rzeczy, to znak, że wcale nie musieliśmy jej mieć. Tym sposobem możemy zaoszczędzić na inną ciekawą rzecz.  

2. Grosz do grosza

Widziałam na wystawie super buty! Muszę je mieć, po prostu muszę! Jedyną przeszkodą jest cena… Zaporowa, ale i tak warta tych butów. Co robię? Jeśli rzeczywiście stwierdzę, że moje życie straci sens jeśli nie kupię tych szpilek to uruchamiam moją świnkę – skarbonkę. Odkładam co miesiąc drobne sumy do skarbonki, bo nigdy nie wiem czy za jakiś czas nie spotkam czegoś super, wartego zakupu, a nie przewidzianego w co miesięcznych wydatkach. Do skarbonki wrzucam drobne kwoty z reszty ze sklepu, zaoszczędzone na niekupieniu poprzedniej rzeczy lub które dostałam w prezencie. 


3.  Raz na miesiąc

Kolejną moją wskazówką jest dzielenie zakupów na miesiące. Przypuśćmy,  że chce kupić 4 książki. Na wszystkich bardzo mi zależy i wiem, ze prędzej czy później wszystkie będą moje. Nie kupuję wszystkich od razu, bo i tak ich nie przeczytam. Po co mają leżeć na półce, skoro mogę teraz kupić część, a kolejne 2 np. za miesiąc. W ten sposób nie wydam wszystkich pieniędzy na książki, tylko przeznaczę je również na coś innego. 

4. Może gdzieś taniej?

Nie raz się przekonałam, że internetowe sklepy i aukcje oferują dokładnie te same produkty w lepszych cenach. Znów za przykład posłużą mi książki. Czym się różni książka z popularnej aukcji internetowej od tej z księgarni? Niczym! Owszem często trzeba doliczyć koszt dostawy, ale i tak bywają sytuacje, że nadal przez Internet jest taniej. Warto tym samym w księgarni przejrzeć pozycje warte zakupu, spisać tytuły i kupić gdzie indziej taniej. Czy jest w tym coś złego? 

5. Miłe zaskoczenie

Kiedy jestem przy kasie większe banknoty np 100 czy 200 zł lubię chować w miejsca, o których łatwo zapominam, ale w takie, do których prędzej czy później zajrzę. Taką skrytką jest np. mała kieszonka w portfelu lub album ze zdjęciami na półce. Chowam tam dodatkowy banknocik tak na czarną godzinę i bardzo szybko zapominam. Potem, kiedy zbliża się koniec miesiąca, nagle przypomina mi się, że w mojej skrytce mam jeszcze jeden cenny pieniążek. I życie staje się lepsze! 

Pomysłów jak zaoszczędzić pieniądze jest wiele. Jakie są wasze? Podzielicie się swoimi pomysłami?

Facebook
Przeczytaj poprzedni wpis:
Skarpetki złuszczające Clarena – wpis zawiera zdjęcia w trakcie zrzucania skóry

Skarpetki złuszczające różnych firm stosuję już od jakiegoś czasu, ale nigdy nie złożyło się by je zrecenzować. Tym razem od...

Zamknij