WIELKI KUFER

MONIKA LASKOWSKA

Decubal – olejek pod prysznic i do kąpieli – idealny dla suchej skóry!

Nie tylko zimą skóra potrzebuje
bardziej intensywnej pielęgnacji. Teraz gdy jest ciepło i prysznic biorę nawet
3 razy dziennie potrzebuję kosmetyku, który nie tylko umyje ale i nawilży
skórę, i już nie będzie potrzeby nakładania mleczka czy balsamu do ciała. W tej
roli doskonale spisuje się olejek pod prysznic i do kąpieli Decubal.
Kilka słów od producenta:

Jest to delikatnie oczyszczający olejek z naturalnym
olejkiem jojoba do częstego stosowania pod prysznicem i do kąpieli,
odpowiedni dla suchej i bardzo suchej skóry. Łagodzi podrażnienia,
zmiękcza skórę, zapobiega wysuszaniu skóry podczas kąpieli dzięki
zawartości naturalnych olejków roślinnych, witaminy E i rumianku.
Bezzapachowy. Nie zawiera konserwantów. Zawartość substancji
tłuszczowych 66%. Zawiera w składzie m.in. Caprylic/Capric Triglyceride
(trójgliceryd kaprylowo kaprynowy), Simmondsia Chinensis – olej z
jojoby oraz Castor Oil (też Ricinus Communis)..NIE ZAWIERA KONSERWANTÓW, BEZZAPACHOWY. ZAWIERA SASZETKĘ ZAPACHOWĄ
(grejpfrutową).
Skład:
Cena/ Pojemność: ok 25-30 zł / 200 ml
Dostępność: apteki stacjonarne i internetowe
Opakowanie:
Półprzezroczysta buteleczka
wykonana jest z dobrej jakości tworzywa, dzięki temu możemy obserwować ubytek
kosmetyku. Bardzo dobrze wymyślone jest zamknięcie – działa na tzw. „klik”.
Jedno przyciśnięcie we wskazanym miejscu i olejek jest otwarty. Bardzo podoba
mi się również design buteleczki. Niby taki prosty, ale czerwona zakrętka
dodaje szyku i elegancji i opakowanie wyróżnia się na łazienkowej półce.
Zawartość opakowania:
Kosmetyk jak na olejek przystało
jest tłustawy i gęsty. Doskonały jako olejek do kąpieli, ale też bardzo dobrze
sprawdza się jako żel pod prysznic. Słabo się pieni, ale postrzegam to bardziej
jako zaletę niż jako wadę. Dodatkowo możemy wybrać czy chcemy olejek w wersji
bezzapachowej (pachnie delikatnie oliwką) czy też w energetyzującej wersji
grapefruita.
Do opakowania bowiem dodana jest saszetka z olejkiem zapachowym. Ja
pół opakowania zużyłam w wersji naturalnej, a do połowy dolałam olejek
grapefruitowy z saszetki. Wersja grapefruitowa bardziej przypadła mi do gustu
na wiosnę. Jest świeża, orzeźwiająca i długo pozostaje na naskórku. Wersja
naturalna bardzo dobrze sprawdzała się zimową porą.
Moja ocena:
Z olejkiem bardzo się
polubiliśmy. Bardzo dobrze nawilża skórę, nie potrzebuję więc dodatkowego
nawilżenia balsamem czy mleczkiem.
Jest to doskonałe rozwiązanie dla
zabieganych lub leniwych. Skóra po umyciu jest bardzo delikatna i dobrze
nawilżona. Olejek łagodzi wszelkie podrażnienia czy otarcia. Jestem bardzo
zadowolona.
A Wy próbowałyście kiedyś olejków
pod prysznic? Jesteście zadowolone czy wolicie tradycyjne żele pod prysznic?
  • Brzmi zachęcająco – dodano do listy zakupów:)

  • wczoraj otrzymałam przesyłkę od decubal i szczerze, nie mogę się doczekać kiedy wypróbuję ten olejek :)))

Facebook
Przeczytaj poprzedni wpis:
Moje włosy mają dobrze! – Maski Kallos do włosów – nowe zakupy

Ostatnio szaleję z zakupami kosmetycznymi do włosów. Jakoś przedtem wystarczała mi jedna maska do włosów i odżywka. Teraz praktycznie na...

Zamknij