Witaj po długiej przerwie
Ale długo mnie tu nie było! Strasznie długo! Właściwie to gdy przyszła faktura do zapłaty za przedłużenie okresu abonamentowego przypomniałam sobie jak długo nie pisałam. Miałam nawet chwilę zwątpienia czy jest sens wracać do pisania postów po takim czasie. Czy ktoś jeszcze tu zagląda, czy znajdę czas…
I dopiero w momencie kiedy miałam wybór albo zapłacić i przedłużyć abonament albo blog przestanie istnieć zrobiło mi się strasznie żal. Tyle lat pisania, wkładania całego serca, przelewania myśli na wirtualny „papier”. To nie mogło się zadziać.
Dlatego postanowiłam wrócić, może nie z dużą częstotliwością bo na to ciągle brakuje czasu ale jednak pomału, co jakiś czas napisać i odbudować kawałek mojego blogowego życia.



