Czeskie kosmetyki – RYOR – inspirowane przyrodą.

Witajcie!
O rosyjskich kosmetykach słyszał chyba każdy.
Można je dostać już prawie wszędzie – w Internecie, dużych centrach handlowych,
osiedlowych drogeriach a nawet w kioskach Ruchu. O kosmetykach czeskich
niestety wiemy zbyt mało lub prawie wcale, a przecież Czechy to nasz bliski
sąsiad, który także ma wiele dobrych produktów w dziedzinie kosmetyki. Znam
kilka ciekawych firm kosmetycznych znajdujących się w Czechach i  dziś chciałabym opowiedzieć o jednej z nich.
Jest to firma RYOR, która produkuje kosmetyki dla każdej grupy wiekowej i dla
różnych potrzeb skóry.
Źródło
Jedną z myśli przewodnich firmy jest dotarcie
do każdego klienta i dostosowanie kosmetyków do jego indywidualnych potrzeb. W
ofercie RYOR znajdziemy więc kosmetyki dla cery trądzikowej, tłustej i mieszanej,
z rozszerzonymi porami i bardzo suchej, ze zmarszczkami, a także dla skóry
dotkniętej skórką pomarańczową. Jest też linia kosmetyków z filtrami
przeciwsłonecznymi. 
Kosmetyki RYOR są  inspirowane przyrodą. W produktach znajdziemy
bogactwo dobroczynnych składników, ale bardzo ważne jest to, że firma nie
wykorzystuje w swoich kosmetykach składników zagrożonych wyginięciem, a także
nigdy nie testowała produktów na zwierzętach. To z pewnością ukłon w kierunku
Matki Natury.
Źródło
Kosmetyki tej czeskiej marki zawierają natomiast
naturalne oleje i wyciągi roślinne. Są to między innymi olej z nagietka, olej
arganowy, olej z amarantusa,  olej z
kiełków, algi morskie, wyciąg z bluszczu, wyciąg z winogron. W kosmetykach
marki RYOR znajdziemy również kolagen, jedwab, złoto, koenzym Q10. Jest w czym
wybierać, ponieważ marka RYOR to nie tylko kremy czy mleczka, ale także pianki
do mycia twarzy, emulsje do twarzy i ciała, wody micelarne, maseczki i peelingi
do twarzy, sera do twarzy i roll-on’y na wypryski. Dodatkowo opakowania, w
które zapakowane są kosmetyki są bardzo poręczne i pięknie zaprojektowane. Warto
dodać, że opakowania są bardzo higieniczne –większość kremów pakowana jest w
opakowania air-less, toniki mają poręczną aplikację płynu na wacik, a pianki do
mycia są w butelkach z dozownikiem.
Źródło

 Z tej serii mam krem do twarzy i piankę.

Ja
spośród bardzo bogatej oferty mam piankę do mycia twarzy dla skóry
problematycznej i ochronny krem do skóry tłustej i mieszanej. Obu tych
produktów używam od jakiegoś czasu, ale dziś jeszcze za wcześnie na recenzję.
Pojawi się ona z pewności w niedługim czasie na łamach bloga. Jedyne co na
dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, to że kosmetyki są przyjemne w użyciu i
delikatne dla skóry. Krem ma bardzo fajną, lekką i nietłustą konsystencję. Bardzo
szybko się wchłania i pozostawia na skórze bardzo przyjemną, delikatną
warstewkę. Jest idealny na taką jesienno-zimową pogodę. Co do działania na moją
mieszaną skórę na twarzy – wypowiem się za jakiś czas. Pianka także jest bardzo
fajna,  delikatnie myje twarz. Pachnie
delikatnie bukietem kwiatów i koniczyną, co umila mi wieczorną toaletę po ciężkim
dniu. Ten zapach zbliża mnie jeszcze bardziej do Natury.
Źródło
Jeśli
chodzi o skład kosmetyków, które posiadam, to mogę powiedzieć, że kosmetyki
zawierają dużo naturalnych składników. W kremie ochronnym dla skóry tłustej i
mieszanej znajdziemy m.in olej jojoba, który ma bardzo skuteczne właściwości przeciwzapalne i nawilżające
skórę. Są też algi bogate w sole mineralne, alginiany, węglowodany. W piance do
mycia twarzy także znajdują się algi, jest także mocznik, który ma za zadanie
nawilżać skórę, a także kwas mlekowy, który delikatnie złuszcza naskórek,
nawilża i działa przeciwstarzeniowo. Kosmetyki mają bardzo dobry skład, nie
zawierają parabenów, ale nie są  w 100%
naturalne.
Źródło
Kosmetyki RYOR są jeszcze słabo znane w
Polsce, ale warto je wypróbować. Można je na pewno zakupić TUTAJ. Ja z miłą chęcią sięgnę po kolejne
kosmetyki tej firmy, bo oprócz działania bardzo podobają mi się też stonowane,
eleganckie opakowania z wizerunkiem roślin.

Słyszeliście o tej marce? Znacie ich
kosmetyki? 

  • Jaka szkoda, że do żadnego produktu nie ma podanego składu… Bo opisy brzmią bajkowo, a do tego zachęcające ceny i naprawdę bardzo ładne opakowania 🙂

    • Składy podam recenzując kosmetyki. Potrzebuję jeszcze chwilę na zrecenzowanie kremu, bo już go jakiś czas używam, ale chcę być pewna swojej opinii. Piankę też niebawem opiszę.

  • Mają piękne opakowania, wcześniej o nich nie słyszałam.

    • Ja też zakochałam się w opakowaniach.

  • Mam kilka kosmetyków tej firmy – balsam do ciała, balsam do ust i olejek do paznokci. Ze wszystkich jestem zadowolona. No może nie do końca z balsamu do ust, ponieważ opakowanie pękło i niestety wycieka on z wszystkich stron. Jednak do działania nie mogę się przyczepić 🙂

    • Ja dopiero rozpoczęłam przygodę z RYOR, ale już wiem, że nie skończy się na piance i kremie. Gdzie kupujesz ich produkty?

  • Nie słyszałam o tych kosmetykach

    • To już wiesz, że jest nowa pokusa 😉

  • Pierwsze słyszę,ale zaciekawiłaś mnie 🙂

    • Cieszę się, polecam, bo warto je wypróbować.

  • Nie znałam tej marki wcześniej

    • Fajnie, że mogłam ją przedstawić. Warto by o dobrych kosmetykach było głośno i żeby wiele osób z nich korzystało.

  • Za takie bogactwo składników to chyba warto się za nimi rozejrzeć 🙂

Facebook
Przeczytaj poprzedni wpis:
Alergia kontaktowa na kosmetyki zawierajace SLS, SLES itp.

Do napisania tego posta zbierałam się przez jakiś czas, bo bacznie obserwowałam to z czym walczę na rękach. Tak, nabawiłam...

Zamknij