Śliwki mirabelki – co z nich zrobić? Nalewka z mirabelek, dżem mirabelkowy i kwaskowaty kompot

Śliwki mirabelki to jedne z tych owoców, których nie można nigdzie kupić, ale można je zebrać samemu w dzikich sadach, na opuszczonych działkach i gdzieś w innej gęstwinie na obrzeżach miast. Są przepięknie żółte, idealnie równe i bardzo aromatyczne. Niestety, zapomniane często samotnie opadają na ziemię i nikogo nie interesuje ich los. A szkoda… W tym roku postanowiłam się zbuntować i zebrać mirabelki na przetwory. To działanie zgodne z ideą zero waste/less waste – wykorzystuję – nie marnuję. A tym nurtem staram się żyć.

Mieszkam na obrzeżach Gdyni, więc zbiór mirabelek nie był żadnym wyczynem. Mam pod nosem opuszczone sady i dziko rosnące drzewa owocowe. Do domu przyniosłam wielką siatkę owoców z planem, że zrobię nalewkę i dżemy. Uwielbiam latem robić przetwory, bo dzięki temu zamykam zapach i smak lata w słoikach. Zimą, kiedy nie mamy dostępu do sezonowych owoców i warzyw ja zamiast kupować słoiki w sklepach, idę do piwnicy. Jeśli i ty chcesz zamknąć smak mirabelek w słoikach, przeczytaj koniecznie poniższe przepisy.

Jak zrobić nalewkę ze śliwek mirabelek?

Nalewka jest zawsze dobra! Jesienne i zimowe długie wieczory przed nami, więc warto zapełnić spiżarnię takimi rarytasami. Poza tym domowej roboty nalewka to zawsze świetny prezent dla bliskich, a Boże Narodzenie już w grudniu. Kiedyś myślałam, że przygotowanie takiego trunku to coś trudnego, jedynie dla wtajemniczonych, ale szybko okazało się, że to bardzo proste.

Składniki:

Etap 1

  • dojrzałe i nieuszkodzone śliwki mirabelki
  • spirytus rozrobiony z wodą, by zmniejszyć jego moc (o tym za chwilę)

Etap 2

  • cukier do zasypania owoców po okresie maceracji w alkoholu (ok 300 g na 700 ml wody i spirytusu)

Etap 1: Zbieramy dojrzałe i nieuszkodzone śliwki. Ja zbierałam częściowo z drzewa, a częściowo te, które już spadły. Myjemy owoce i wyjmujemy pestki. Można próbować ręcznie lub przy pomocy noża. Wydrylowane owoce zalewamy mieszanką spirytusu i wody. Żeby przygotować mieszankę rozcieńczamy spirytus 95% przegotowaną wodą w proporcjach 200 ml wody i 500 ml spirytusu. Otrzymamy tym sposobem alkohol o mocy ok 70%. Owoce muszą być pod powierzchnią wody z alkoholem, nie mogą wystawać. Odstawiamy słoik na ok miesiąc w ciepłe miejsce. W tym czasie alkohol będzie wyciągał z owoców cały aromat i smak. Zmieni się też kolor naszej nalewki z przezroczystego na ciepły żółty.

Etap 2: Po miesiącu zlewamy cały płyn do butelki, a owoce zasypujemy cukrem. Pod wpływem cukru powstanie syrop, który również po tygodniu wlewamy do naszej butelki z nalewką.

Tak powstałą nalewkę odstawiamy w ciemne miejsce na około 3 miesiące, aby dojrzała, a potem zimą delektujemy się smakiem pełni lata, patrząc na padający za oknem śnieg. Prawda, że brzmi pysznie?

Jak zrobić dżem z mirabelek?

Dla osób, które nie gustują w nalewkach lub dla dzieci, mam przepis na pyszny i kwaskowaty dżem z mirabelek. Jest  w kolorze bursztynu, o smaku słodko-kwaśnym. Idealny do naleśników, na kanapkę czy jako dodatek do deserów.

Składniki na 4 słoiczki po 200 ml:

  • 1 kg śliwek
  • 400 g cukru brązowego lub białego
  • czyste słoiki z zakrętkami

Owoce myjmy i tak samo jak w przypadku nalewki drylujemy. Wrzucamy do garnka, blendujemy i zasypujemy cukrem. Gotujemy na wolnym ogniu około 40 minut aż zblendowane owoce połączą się z cukrem i powstanie gęsty kisiel. Gorący dżem wlewamy do małych słoiczków, wcześniej dokładnie umytych i osuszonych. Przekręcamy do góry dnem i kładziemy na czystej ściereczce aż do ostygnięcia. Dżem nie wymaga dodatkowej pasteryzacji.

I na koniec kompot z mirabelek

Z owoców, które mi zostały zrobiłam kompot. Był pysznym dodatkiem do sytego niedzielnego obiadu. Smakował również dzieciom, mimo swojego kwaskowatego smaku.

Składniki:

  • śliwki mirabelki – zostało mi 200g
  • jabłko
  • woda
  • cynamon  – 1 laska
  • goździki – 5 sztuk
  • anyż – 2 gwiazdki
  • cukier do smaku (orientacyjnie)

Do kompotu śliwek nie drylowałam, ale jeśli macie zamiar zjeść owoce to raczej warto to zrobić. Jabłko ze skórką pokroiłam na ósemki i wrzuciłam wraz ze śliwkami do garnka. Owoce zalałam wodą do 3/4 wysokości garnka. Wrzuciłam przyprawy. Kompot gotowałam przed 45 minut na wolnym ogniu, aż do momentu rozpadu owoców. Warto próbować co jakiś czas, czy kompot jest już gotowy. Do swojego kompotu nie dodawałam cukru, ale jest to kwestia indywidualna.

I to właściwie wszytko co udało mi się zrobić ze śliwek mirabelek. Czekam z niecierpliwością aż nalewka będzie gotowa, dżem już jest otwarty i powiem wam, że skradł serca wielu osób. Jest kwaskowaty, ale idealnie komponuje się ze słodkimi naleśnikami czy goframi z bitą śmietaną. Kompot bardzo szybko zniknął ze stołu, chyba wszystkim smakował.

  • To mój smak dzieciństwa, jak byłam mała to zbierałyśmy z koleżankami i zajadałyśmy.

  • Piłam nalewkę u Cioci z mirabek i była pyszna 🙂

  • Bardzo lubię mirabelki, głównie na surowo. Trochę dziwne, ale nigdy nie spotkałam mirabelki rosnącej w sadzie – wszystkie dzikie 😉

    • Ja spotkałam, ale to wlasciwie takie trochę opuszczone sady, wiec tez nie mam 100% pewności czy to śliwki, które wysialy się na dziko.

Facebook
Przeczytaj poprzedni wpis:
Targi Zero Waste – Gdynia 2018 – relacja z wydarzenia

W miniony weekend w Gdyni odbyły się Targi Zero Waste. Na Pomorzu była to pierwsza edycja tego wydarzenia, a w...

Zamknij