Co warto zobaczyć na Pomorzu? – Spacer z rodziną w weekend – Puck

Co warto zobaczyć na Pomorzu? – Spacer z rodziną w weekend – Puck

Co tydzień z mężem mamy dylemat gdzie pojechać na spacer w weekend. Wyznajemy zasadę, aby maksymalnie wykorzystywać sobotę i niedzielę na aktywnym wypoczynku. Dla nas nie ma złej pogody, bo zawsze ubieramy się stosowanie do aury. Zabieramy prowiant dla siebie i dziecka i ruszamy w drogę. Problem jest natomiast taki, że w wielu miejscach już byliśmy. Nie wszędzie też można pojechać z wózkiem. Wybierając trasę kierujemy się zasadą: MA BYĆ BLISKO ALE CIEKAWIE. I tym sposobem byliśmy już kilka razy w Rewie, we Władysławowie, Jastarni, Jastrzębiej Górze, na gdyńskich Babich Dołach, a w zeszłą niedzielę w Pucku. I o tym będzie dzisiejszy wpis.

Nie wiem dlaczego, ale nigdy nie postrzegałam Pucka jako miejsca ciekawego do zwiedzenia. Kojarzył mi się jako przelotowe miasto, bez specjalnych atrakcji. Kiedy jednak padła propozycja, aby tam pojechać zgodziłam się bez zastanowienia. Nigdy wcześniej nie byłam w Pucku, więc tym bardziej chciałam się przekonać się o atrakcyjności lub nieatrakcyjności tego miasta.

Tuż po obiedzie, o godzinie 14 ruszyliśmy we 3 do Pucka. Droga z Gdyni do celu zajęła nam 40 minut, więc niedużo. Zaparkowaliśmy auto tuż obok Urzędu Miasta w centrum miasta. W tygodniu do 17 i w soboty do 13 parkingi w Pucku są płatne. W niedziele można zaparkować za darmo. Dodatkowo tuż obok tego parkingu jest plac zabaw dla dzieci 🙂

Puck to miasto w województwie pomorskim. Leży na Kaszubach i w 2006 roku liczyło nieco ponad 11 tys mieszkańców.

Jednym z ciekawych miejsc w Pucku jest rynek i przepiękne kamieniczki. Kiedy je zobaczyłam nie wiedziałam co powiedzieć. Są piękne, zadbane, a plac na rynku jest dobrze zagospodarowany.

Na samym środku znajduje się zegar umieszczony na klombie. To robi bardzo dobre wrażenie. Tuż obok jest fontanna, która zachwyciła moją córeczkę. Woda pojawia się i znika, więc dzieciaki mają frajdę.


Pogoda bardzo nam dopisała, a pobliskie kawiarenki zachwyciły smacznym ciastem i kawą. Bardzo się cieszę, że po sezonie to miasto nadal żyje i turyści mogą smacznie zjeść i napić się dobrej kawy.

Kolejne kroki skierowaliśmy ku Farze Puckiej.

Kościół farny, fara (niem. Pfarre, Pfarrei, Pfarrkirche czyli probostwo, parafia) – dawne określenie, które nadawano kościołowi parafialnemu. Nazwa nawiązuje do  do tradycji średniowiecza. Fary budowano najczęściej w bezpośrednim sąsiedztwie rynku.

Bardzo nam się spodobał stary, ale dobrze zachowany kościół oraz jego wnętrze.

W Pucku tuż obok rynku jest deptak i plaża. Nie znam drugiego takiego miasta gdzie wszystko jest tak blisko siebie. Nawet W Helu czy Jastarni żeby przejść do plaży, trzeba przejść kawałek lasem. Tu wszystko jest w zasięgu ręki. Niestety pucka plaża nie jest ładna. Jest wąska i mała, szkoda. Tuż przy plaży są natomiast kawiarenki i restauracje, więc jedząc obiad czy ciasto można delektować się widokiem na morze.

Czy Puck jest dobrym miejscem na rodzinny spacer?

My byliśmy bardzo zadowoleni ze spaceru po Pucku. Deptak umożliwia spacer z wózkiem, wszędzie jest blisko i wygodnie. Restauracje i kawiarnie kuszą pysznymi obiadami i deserami. Nieduża odległość od Trójmiasta zachęca, żeby przyjeżdżać tu częściej.

Ja ze swojej strony bardzo polecam spacer po Pucku. A ty znasz to miasto?

(Visited 43 times, 1 visits today)


  • Nigdy nie byłam w Pucku, choć często przejeżdżam 🙂

  • Byłam tam raz, ale dawno temu…

  • Przez lata jeździliśmy do Pucka na spacer, zwłaszcza po sezonie. Choć raczej przy morzu, niż przez miasto 😜

  • Pucka nie znam, ale mniejsza o to, bo muszę napisać jedno: macie FANTASTYCZNY pomysł na to, żeby tak spędzać wolny czas!!! Podziwiam i pozdrawiam serdecznie <3 <3 <3

    • W tygodniu mój mąż pracuje do późna, więc nie mamy możliwości spędzania wspólnie czasu. Dlatego też w weekend nadrabiamy. To też nas motywuje żeby nie marnować weekendu w pizamach przed tv.

  • W Pucku byłam tylko przejazdem, muszę kiedyś się wybrać z rodziną 🙂


Facebook