Alergia kontaktowa na kosmetyki – czym myć ręce, czym smarować – Atopis

Alergia kontaktowa na kosmetyki – czym myć ręce, czym smarować – Atopis

Nie raz na blogu przewinął się temat alergii kontaktowej na kosmetyki z SLS czy SLES. Nadal walczę z tą przypadłością, ale już bardziej świadomie. Wiem co mi wolno a czego nie. O moich początkach w walce z egzemą przeczytasz tutaj:

Alergia kontaktowa na kosmetyki z SLS i SLES – przeczytaj koniecznie!

Alergia na kosmetyki zaczyna się niewinnie. Na co dzień używam specjalnego mydła, ale mogę kilka razy umyć ręce mydłem w płynie z SLS czy SLES i nic mi ni będzie, a potem ni stąd ni zowąd pojawiają się na dłoniach suche placki, skóra łuszczy się, swędzi i piecze. Do dermatologa nie chodzę, bo każda wizyta kończyła się zapisaniem sterydowych maści. Uważam, że to nie jest leczenie, tylko załatwienie sprawy na chwilę. Lekarz powinien uświadomić chorego w jaki sposób ma pielęgnować skórę, by do takich sytuacji nie dochodziło, a nie wypisywać receptę za receptą i machać ręką, że nic nie da się zrobić. Da się, tylko trzeba wiedzieć co i jak. Ja już to wiem i umiem zapanować nad egzemą. Niestety bywają sytuacje, kiedy nie mam możliwości skorzystania ze swojego mydła lub zastosować odżywczego kremu. Dlatego też czasem ta alergia nawraca.

Przez kilka miesięcy stosowałam 2 kosmetyki do pielęgnacji skóry bardzo suchej, atopowej. Są to kosmetyki specjalistyczne marki Atopis – żel do mycia ciała i twarzy oraz balsam. Ja oba te kosmetyki stosowałam tylko do pielęgnacji dłoni. Na innych partiach ciała nie mam problemów z egzemą.

Żel do mycia twarzy i ciała

Żelu używałam jak mydła. Myłam nim ręce kilkanaście razy dziennie. Tak, wiem, że myję dłonie zbyt często, ale źle czuję się z myślą, że sięgam po jedzenie brudną dłonią albo dotykam twarzy palcami, którymi chwilę wcześniej ścierałam kurze. Rozumiesz, prawda?

Żel delikatnie się pieni, ale jest to bardzo subtelne. Jak dla mnie super! Nie ma w składzie SLS ani SLES, więc żel używany codziennie nie spowodował na moich wrażliwych dłoniach podrażnienia czy wysuszenia. Czułam wręcz jakby delikatne nawilżenie i nie musiałam kremować ich zbyt często. Działanie oceniam bardzo dobrze, jedyne co mi dokuczało to opakowanie. Jako mydło łatwiej byłoby korzystać z pudełka z pompką. Rozumiem jednak, że żel jest przeznaczony jako żel do mycia twarzy i ciała, więc tuba spełni swoją rolę.

Balsam do ciała

Balsam do ciała używałam jak kremu do rąk. Niestety tu częstotliwość była już znacznie rzadsza, ponieważ krem ma bardzo wysoko w składzie parafinę, której ja unikam (nasila u mnie alergię, wywołuje wysypkę i pieczenie). Balsamu użyłam kilka razy i mogę jedynie powiedzieć, że dłonie są po nim otoczone ochronną warstwą. Takie działanie ma parafina. Duża tuba na pewno starczy na długo, ponieważ preparat jest wydajny.

Czy jestem zadowolona z kosmetyków Atopis?

Z żelu jestem bardzo zadowolona i rozważę zakup kolejnego opakowania. Balsamu nie będę stosować, bo jak napisałam wyżej parafina nasila u mnie objawy alergii. Jednak osoby, które nie mają takich problemów z parafiną jak ja, powinny być zadowolone.

A ty znasz te kosmetyki? Jakie inne preparaty możesz polecić skórze alergicznej?

Podobał ci się wpis? Uważasz, że może być wartościowy dla kogoś innego? Udostępnij na Facebooku, podeślij znajomym!

(Visited 21 times, 1 visits today)



Facebook