Naturalne kosmetyki Ziaja – czy na pewno?

Naturalne kosmetyki Ziaja – czy na pewno?

Moda na naturalne kosmetyki trwa. Wiele firm, które na co dzień nie produkują naturalnych produktów wypuściło naturalne serie. Tak jest np. w przypadku Białego Jelenia. Uważam, że jest to jak najbardziej w porządku, bo choć firma nie jest w 100% nastawiona na produkcję czystych składnikowo kosmetyków, to stara się zdobyć zaufanie klientów nowymi naturalnymi seriami. Bywają też niestety firmy, które podszywają się pod naturalne i na opakowaniu oznaczają swoje produkty jako naturalne, a w rzeczywistości ich składy są nadal takie jakie były dotychczas, czyli bardzo przeciętne. Tak działa niestety nasza polska rodzima Ziaja. Nie śledzę jej nowości, bo nie przepadam za ich produktami. Przede wszystkim dlatego, że Ziaja opiera produkcję na parafinie – oleju mineralnym, który jest pochodną ropy naftowej. I jak tu można mówić o naturalnym składniku?? Niestety Ziaja na stronie swojego sklepu oraz na opakowaniu kremu oliwkowego dużymi literami zapewnia o swojej naturalności. Krem oliwkowy znam od dawna, bo używa go moja ciocia. Nigdy wcześniej nie było na opakowaniu zapewnień, że krem jest naturalny, a od jakiegoś czasu widać ten dodatek. W pierwszej chwili miałam nadzieję, że producent poszedł o krok dalej i tak jak inne firmy wypuścił  serię naturalnych kosmetyków. To przekonanie trwało jednak bardzo krótko, bo w momencie kiedy przeczytałam skład, cała nadzieja na naturalny krem zniknęła.

Krem oliwkowy Ziai jest oparty na parafinie, która jak wspomniałam wyżej jest pochodną ropy. Mimo, że używa się też nazwy mineral oil nie jest to żaden olej mineralny, który kojarzyć by się mógł z minerałami (jak jest w kosmetykach do makijażu) czyli czymś dobrym, drogocennym. To zwykła tania substancja, która tworząc film na skórze nie pozwala jej oddychać. Przy częstym stosowaniu wysusza skórę i może mieć działanie komedogenne.

Poza tym w dalszej części składu mamy ceresin czyli cerezynę. Jest to oczyszczony wosk ziemny, powstający po destylacji ropy naftowej. Używana jest do wyrobu świec, smarów i niestety kremów. Jest świetnym materiałem izolacyjnym.

Są też parabeny i wiele aromatów, które mogą wywołać alergię.  Bardzo naturalny ten krem, prawda?

Jest mi strasznie przykro, że ta firma tak oszukuje klientów. Nie każdy bowiem zna się na składach i zaufa firmie, mając nadzieję, że kupując krem oliwkowy wklepuje w skórę naturalne, dobrej jakości składniki. Prawda jest jednak szokująca.

Z ciekawości napisałam maila do Ziai z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego w taki sposób mydlą oczy klientom. Na pewno dam znać co mi odpisali.

Co sądzisz o tego typu poczynaniach? Czy to jest fair wobec nas klientów?

(Visited 183 times, 1 visits today)



Facebook