Zakupy w e-sklepie Naturalne- Piękno – czy warto? Asortyment, ceny, wysyłka – moja opinia

Zakupy w e-sklepie Naturalne- Piękno – czy warto? Asortyment, ceny, wysyłka – moja opinia

Ostatnio przez zupełny przypadek znalazłam w sieci sklep internetowy Naturalne-Piekno. Zaczęłam przeglądam asortyment i… zakochałam się! Zrobiłam zamówienie półproduktów na naturalne kosmetyki na naprawdę sporą kwotę, choć zazwyczaj jestem ostrożna jeśli nie znam sklepu i asortymentu. Kiedy opisałam na Facebooku tą sytuację, posypały się hasła, że czekacie na moją opinię na temat tego sklepu. Czy warto? Jakie widzę plusy? Czy są jakieś minusy zakupów na tej stronie?

Zanim opiszę swoje odczucia chcę zaznaczyć, że nikt mnie nie prosił o wyrażenie opinii na ten temat. Nie mam też z tego względu żadnych profitów. Ot po prostu weszłam na stronę, dokonałam zakupu półproduktów do tworzenia naturalnych kosmetyków i teraz chcę się z wami podzielić czy warto tam kupować. Sama bardzo często szukam opinii o e-sklepach, bo działają one nieco inaczej niż standardowe sklepy stacjonarne.

Plusy

  • Przede wszystkim strona jest bardzo przejrzysta. Wchodząc na nią ukazują się zakładki m.in: surowce kosmetyczne, przepisy na kosmetyki, kosmetyki naturalne… Wchodząc na daną zakładkę rozwija się lista szczegółowa. No bajka! Wszystko posegregowane, czystość i przestronność. Takie sklepy lubię.
  • Sklep proponuje półprodukty ale też gotowe naturalne kosmetyki . Na stronie jest wiele przepisów na kosmetyki, są też filmy video jak krok po kroku kosmetyk wykonać. Mało tego, przy każdym przepisie jest lista składników potrzebnych do wykonania go wraz z linkami do konkretnych produktów. Możemy więc kliknąć na konkretny składnik i załadować go do koszyka.
  • Sklep ma bardzo szeroki asortyment. Znalazłam tu takie niszowe produkty jak ekstrakt z Gotu-Koli, bluszczu, gingko biloba czy alkohol izopropylowy. Jest duży wybór glinek – w tym fioletowa i pomarańczowa, których nigdzie indziej nie widziałam. Zakupiłam też cały arsenał produktów do tworzenia naturalnych środków czystości. Jest to chyba jedyny sklep gdzie można kupić wszystko za jednym razem. Dotąd musiałam dzielić zamówienia na kilka sklepów i płacić dodatkowo za przesyłkę.
  • Kolorowe buteleczki cieszą oko. Wiem, że to taki drobiazg, ale naprawdę miło się patrzy na kolorowe etykiety na butelkach.
  • Do zamówień dodawane są próbki według wielkości zamówienia. Można wybrać spośród próbek gotowych kosmetyków poprzez próbki olejów, maseł, glinek, alg, podkładów. Za gratisy płacimy od 1 grosza za sztukę po bodajże 9 zł (mineralne podkłady). Taki wiec niby gratis-niegratis, ale za grosz można wypróbować glinkę lub olej, więc myślę, że jest to fajny pomysł.
  • Tani koszt wysyłki. Do 199 złotych Pocztą Polską wysyłka kosztuje 8,50. Powyżej tej kwoty wysyłka nawet kurierem za pobraniem leży po stronie sklepu.
  • Prezenty – na stronie głównej była informacja o tym, że w kwietniu do zamówienia dodawany jest olej żywokostowy. Myślałam, że będzie to miniaturka, a w paczce znalazłam butelkę o pojemności 100 ml! Fakt, że olej ma krótką datę ważności ( do końca maja 2017) ale liczy się gest.

  • Za zamówienie otrzymałam rabat w wysokości 3 %, a wraz z paczką kartę „BARDZO WAŻNEGO KLIENTA”, upoważniającą do darmowej wysyłki i zniżki 10% na markę Calaya przy kolejnych zamówieniach. Karta jest bezterminowa i będzie ważna na każde kolejne zamówienie. Warunkiem jest dokonanie zamówienia na 90 zł oraz zamówienie przynajmniej jednego produktu Calaya ( w sklepie jest ogromny wybór produktów Calaya, więc nie będzie  tym problemu).
  • Na skrzynkę przychodzą maile z informacjami co dzieje się z zamówieniem. Łącznie otrzymałam 3 maile – podziękowanie za zamówienie, informację, że zamówienie jest w trakcie realizacji i wiadomość o wysyłce. Lubię wiedzieć co się dzieje z moimi kosmetykami, więc cenię sobie firmy, które mnie o tym informują.
  • Ekspresowa wysyłka szczególnie mnie zaskoczyła. Półprodukty zamówiłam w poniedziałek późnym wieczorem, a we wtorek była już w drodze. W środę w południe otwierałam już paczkę z zakupami. Super, prawda?
  • Wszystko było idealnie popakowane w folię strech i/lub bąbelkową. Karton był super oznaczony naklejkami o szkle i typu góra/dół, tak aby kurier nie rzucał i nie przekręcał paczki podczas dostawy.
  • Na każdym opakowaniu półproduktu oprócz informacji o składzie są też podane przepisy na wykorzystanie tego składnika, sposób użycia, sugerowane stężenie w kosmetyku, przechowywanie. Nawet na tych najmniejszych buteleczkach 10 ml sklep zmieścił takie informacje. Jestem pełna podziwu.

Minusy

  • Ceny są nieco wyższe niż w innych sklepach tego typu. Warto się jednak zastanowić czy zamawiając w jednym sklepie wszystkie składniki i tak nie zaoszczędzimy. Czasem lepiej zakupić wszystko w jednym miejscu i zapłacić za wysyłkę raz, nawet jeśli produkty mają ciut wyższe ceny, a nie rozdrabniać się na kilka mniejszych zamówień. Podsumowując wydatki pewnie okazałoby się, że zamawiając w wielu miejscach przepłaciliśmy, mimo, że wydawało nam się to korzystne na początku.
  • Gratisy trzeba dodać samemu do zamówienia. Dowiedziałam się o tym przez przypadek, bo szukając czegoś wyświetliła mi się lista próbek. Wczytałam się w zasady i okazało się, że do zamówienia trzeba samemu dodawać próbki (za zakupy do 50 złotych jest jedna próbka, powyżej 2 itd.). Jeśli się tego nie zrobi, sklep nie wysyła próbek, bo za prezenty trzeba wnieść symboliczną opłatę od 1 grosza wzwyż, w zależności od próbki. Trochę słabo jest to zorganizowane, bo nie każdy o tym wie, a sklep chwali się na głównej stronie, że dodają próbki do każdego zamówienia. Próbki nie są też wyeksponowane w widocznym miejscu, trzeba ich poszukać. Najlepiej więc w wyszukiwarkę na stronie wpisać słowo <próbki>, aby wyświetliła się lista z tymi produktami.
  • Niestety nie ma składu przy półproduktach, a szkoda. Skład jest na każdym opakowaniu, ale możemy się z nim zapoznać dopiero po zakupie. Gdyby był wypisany przy każdym produkcie, można byłoby przeanalizować zakupy jeszcze na etapie zamówienia. Nie mam absolutnie zastrzeżeń do jakiegokolwiek produktu, ale tak sobie pomyślałam, że to byłoby pomocne.

Na Facebooku pytałyście też o jakość półproduktów. Używałam już kilku półproduktów i nie mam żadnych zastrzeżeń. Myślę, że wszystko będzie tak dobre jak te rzeczy, które już miałam okazję użyć.

Bardzo się cieszę, że znalazłam tą stronę. Na pewno jeszcze nie raz dokonam tam zakupu.

A ty znasz stronę Naturalne-Piękno? A może korzystasz z innego sklepu, który warto polecić?

Zapraszam na wpis: Jak prawidłowo aplikować krem pod oczy

(Visited 269 times, 1 visits today)


  • Ja chciałam jakiś czas temu zrobić u nich zakupy i przeczytałam, że nie trzeba mieć firmy żeby zrobić zakupy hurtowe, wystarczy do nich napisać (robię sama kosmetyki więc pewnie bym z tego sporo korzystała) odpowiedziano mi że muszę podać NIP firmy a po mojej odpoweidzi, że przeczytałam na ich stronie, że nie muszę nic nie odpowiedzieli. Zakupy zrobiłam w innym sklepie.

    • Hm… dziwna sytuacja. Takie niedomowienia nie są fajne, bo nie wiadomo czy mail nie dotarł czy po prostu nie wiedzieli jak wyjść z tej sytuacji.

  • Agnieszka

    aż wlazłam na ich stronę i napakowałam do koszyka 🙂 🙂 🙂


Facebook