Natuer Be – Be The Natural krem oczyszczający do masażu do twarzy

Natuer Be – Be The Natural krem oczyszczający do masażu do twarzy
Lubię wszelkiego rodzaju myjadła do twarzy – pianki, żele, kremy, naturalne, ręcznie robione mydła w kostce. W łazience mam zazwyczaj 2-3 otwarte opakowania i używam produktów do mycia twarzy, szyi i dekoltu naprzemiennie. Mam wrażenie, że dzięki temu moja skóra jest w lepszym stanie, bo nie zdąży przyzwyczaić się do żadnego z produktów, ani żaden z nich nie wysuszy, nie natłuści skóry na tyle by zepsuł się jej stan. Obecnie w łazience kończę używać krem oczyszczający do masażu twarzy od marki Natuer Be. Kosmetyk kupiłam na stronie iperfumy.pl w cenie 21,52 zł za opakowanie 180 ml. Myślę, że to dobra cena jak na właściwości, które posiada krem. W ofercie marki Natuer Be jest wiele różnych preparatów do mycia twarzy, ale ja wybrałam właśnie ten, z uwagi na zawartość czarnej fasoli. Zaintrygowała mnie ta fasola i postanowiłam spróbować. 

Kilka słów o marce Natuer Be.
Jest to koreańska marka luksusowych kosmetyków. Wg producenta kosmetyki Natuer Be dostarczą skórze wszystkiego, czego potrzebuje, by być piękną. Produkty kosmetyczne Natuer Be w unikatowy sposób łączą w sobie najnowsze odkrycia naukowe oraz najwyższej jakości składniki, które wyróżniają się nadzwyczajnie dobrym działaniem na skórę twarzy i całego ciała. Z kosmetykami Natuer Be mamy czuć się komfortowo i seksownie. W ofercie marki Natuer Be znajdziemy maseczki nawilżające, kremy regenerujące i nawilżające, peelingi, kosmetyki do demakijażu, kremy pod oczy i wyjątkowe żele pod prysznic, które doskonale nawilżą skórę.
Brzmi dobrze, ale co dalej?

Kremu Be The Natural do masażu do twarzy używałam jak normalnego preparatu do mycia twarzy. Nakładałam na dłoń porcję o wielkości orzecha laskowego, rozcierałam w dłoniach i nakładałam na wilgotną skórę twarzy, szyi, dekoltu. Jak widzicie na poniższym zdjęciu, krem jest dość gęsty, więc nie spływa z dłoni. Okrężnymi ruchami wykonywałam kilkuminutowy masaż i spłukiwałam pozostałości ciepłą wodą. 


I jakie efekty?

Jestem zadowolona z działania kremu. Dobrze oczyszcza skórę z resztek makijażu, kurzu, potu i sebum. Nie wysusza skóry i nie zatyka jej. Myślę, że spokojnie mogą tego preparatu używać osoby z wrażliwą skórą na twarzy jak i osoby ze skórą trądzikową, problematyczną, tłustą. Kremu nie zostawiamy na twarzy zbyt długo, więc nie ma prawa zatkać porów czy nadmiernie wysuszyć naskórka. Jeśli myjecie twarz także rano, krem Natuer Be z czarną fasolą również spełni swoją rolę. Ja myje twarz wodą i kosmetykami tylko na wieczór, na dzień dobry korzystam tylko z hydrolatów.
Podoba mi się także opakowanie kosmetyku. Prosta w swoim designie tuba z możliwością postawienia jej „na głowie” ułatwia aplikację kosmetyku i wykończenie zawartości do dna. Tuba jest miękka i poręczna, łatwo leży w dłoni. Z drugiej też strony nie jest zbyt duża, więc śmiało można zapakować kosmetyk na wyjazd weekendowy.
Niestety nie mam możliwości podać wam składu kosmetyku, ponieważ jest po koreańsku. Jeśli jest ktoś, kto zna ten język, chętnie podeślę zdjęcie do rozszyfrowania składu.
Jestem zadowolona z kremu oczyszczającego, bo spełnia wszystkie wymagania, które kosmetyk do tego celu powinien spełniać. Dobrze zmywa makijaż, nie wysusza i nie podrażnia skóry. Cenowo także jest przystępny. Z przyjemnością sięgnę po kolejne kosmetyki tej marki, tym bardziej, że wybór jest naprawdę duży. Możecie się o tym przekonać sami klikając w poniższy link – kosmetyki Natuer Be 
Znacie markę Natuer Be? A może używacie innych koreańskich kosmetyków godnych polecenia?
(Visited 47 times, 1 visits today)



Facebook