Miód majowy – robimy syrop z mniszka lekarskiego (mlecza) na odporność i dobre samopoczucie

Miód majowy – robimy syrop z mniszka lekarskiego (mlecza) na odporność i dobre samopoczucie
Kochani! Wiosna w pełni, a to znaczy, że czas na miód majowy. W zeszłym roku po raz pierwszy robiłam syropy z mniszka i wyszły pyszne. W sam raz na jesienno-zimowe pochmurne dni, brak odporności i dołki psychiczne. W tym roku znalazłam przepiękne pola mniszkowe poza miastem i nie byłabym sobą gdybym zmarnowała taką szansę i nie zrobiła choćby słoiczka miodku. Zachęcam was gorąco do przygotowania swoich wyrobów, to naprawdę proste, a słoiczek prozdrowotnej mikstury jesienią czy zimą – bezcenne!
Przepis na miodek majowy (kilka mniejszych słoiczków)
  • ok 400 główek mniszka (popularnie zwanego mleczem)
  • 0,5 litra wody
  • sok wyciśnięty z 2 cytryn
  • cukier (w proporcjach 1:1) Ja dodałam tyle cukru ile ważył wywar z mniszka po zagotowaniu,  ale można zmniejszyć proporcje.
Opcjonalnie
  • goździki (kilka sztuk) lub laska wanilii lub kardamon

Kwiatki mniszka najlepiej zbierać w miejscach poza miastem, na łąkach, polach z dala od natężonego ruchu kołowego. Zbieramy główki mleczy i w domu rozkładamy je na chwilę na papierze, aby ewentualne żyjątka (np. mrówki) miały czas na ewakuację :-). Można przepłukać główki pod bieżącą wodą, nie jest to jednak zalecane, ponieważ wypłuczemy tym sposobem cenny pyłek z kwiatów. Właściwie potrzebne są nam tylko żółte płatki mleczy, ale nie sądzę by ktoś bawił się z wyrywaniem płatków przy zbiorze ok 400 kwiatków. To jak oddzielanie ziaren maku w znanej wszystkim bajce. Najlepiej przyciąć główki kwiatków dość wysoko, aby nie gotować miodku z częściami gorzkiej łodygi. Nic nam się nie stanie, ale po co psuć smak syropu odrobiną goryczy? 

Mój zeszłoroczny syrop z mniszka lekarskiego.
Zagotowujemy płatki w  gorącej wodzie (razem z goździkami, wanilią lub kardamonem jeśli chcemy). Najlepiej gotować płatki na wolnym ogniu, pod przykryciem. Następnie zostawiamy do ostygnięcia (na godzinę, dwie, można też na pół dnia lub całą noc). Wywar będzie koloru brunatnego, jest to mało ciekawy widok, ale spokojnie. Będziemy dodawać sok z cytryn, który rozjaśni nasz miodek.
Odcedzamy nasz wywar i ważymy. Jest to kluczowe, ponieważ od wagi wywaru zależy ilość cukru jaką należy dodać. Dodajemy cukier w stosunku 1:1 czyli jeśli waga wywaru wynosi 60 ml to należy dodać ok 60 g cukru. Można też mniej, wszystko zależy od waszego smaku.
Dodajemy sok z cytryny i gotujemy na niewielkim ogniu. Co jakiś czas mieszamy i gotujemy tyle, by nasz syrop zaczął się redukować i zagęszczać. Zajmuje to zazwyczaj od godziny do dwóch. Ważny jest mały płomień, aby nie przypalić naszego cennego syropu.
Syrop może być dość lejący, ale kiedy zacznie zastygać stanie się gęstszy. Jeszcze ciepły rozlewamy do małych słoików i zakręcamy. Możemy również zapasteryzować w garnku z wodą (ok 20 min gotować we wrzątku na małym ogniu) lub w piekarniku (ok 1h). Wtedy miodek będzie miał długą datę ważności (ponad rok)
Na tym kończy się nasza praca z miodkiem. Pozostaje tylko spróbować naszych słodkości. Miodek jest doskonały do herbaty, jako sos do deserów, naleśników, placków ale także jako lekarstwo na jesienno-zimowe czy wiosenne przeziębienia.
Smacznego!
(Visited 94 times, 1 visits today)



Facebook