Malinowa maseczka nawilżająco- odżywcza z czerwoną glinką

Malinowa maseczka nawilżająco- odżywcza z czerwoną glinką
Późne maliny to to, co kocham jesienią. Kiedy ubywa sezonowych warzyw i owoców w kuchni robi się tak szaro, monotonnie. I właśnie wtedy te późnodojrzewające maliny są jak znalazł! Dziś mam dla was bardzo dobrze nawilżającą i odżywiającą maseczkę do twarzy. Polecam ją wszystkim cerom, łącznie z tłustą, bo każdej tak naprawdę należy się porządne nawilżenie i odżywienie. 

Maliny mają dobre właściwości bakteriobójcze. Pomogą więc skórze problemowej pozbyć się trądziku, a zawarta w owocach witamina C wspomoże gojenie się blizn i rozjaśni skórę. Glinka czerwona oczyści pory, a mleko w proszku i olej makadamia odżywią i ujędrnią. Maseczka stosowana 2-3 razy w tygodniu podziała jak zastrzyk energii i doda blasku. 
Składniki:
– 6-7 malin (świeże lub rozmrożone, ale muszą być o temperaturze pokojowej)
– 1 łyżeczka mleka w proszku pełnotłustego (osoby uczulone na mleko pomijają ten składnik i dodają więcej glinki)
– 1 łyżeczka czerwonej glinki 
– 1 łyżeczka oleju makadamia np. z Blisko Natury
– 2-3 krople witaminy E ( naturalny konserwant)
Maliny po umyciu rozgniatamy widelcem na miazgę, dodajemy mleko w proszku i czerwoną glinkę. Wszystkie składniki mieszamy, a następnie dodajemy olej makadamia i witaminę E. Wszystko energicznie mieszamy aż do uzyskania konsystencji gęstej pasty. 
Aplikujemy maseczkę na twarz najlepiej pędzlem. Może to być specjalny pędzel kosmetyczny lub zwykły z naturalnego włosia, który przeznaczymy do celów kosmetycznych. Maseczkę rozprowadzamy cienką warstwą od wewnątrz (od nosa) do zewnątrz (do uszu). Po upływie 10-15 minut zmywamy ciepłą wodą wykonując masaż twarzy kolistymi ruchami. 
Twarz po aplikacji maseczki jest aksamitna i miękka w dotyku, skóra nie jest ściągnięta. Przy regularnym stosowaniu skóra odwdzięczy się dobrym i zdrowym wyglądem. 
(Visited 13 times, 1 visits today)



Facebook