Kremy i mydło, które polecam do pielęgnacji skóry bardzo suchej, przesuszonej, dotkniętej alergią kontaktową na detergenty.

Kremy i mydło, które polecam do pielęgnacji skóry bardzo suchej, przesuszonej, dotkniętej alergią kontaktową na detergenty.
O tym, że borykam się z alergią kontaktową na wszystko co zawiera SLS/SLES itp środki pisałam TUTAJ. Dzisiaj chciałabym podać wam kilka sprawdzonych i dobrych kremów do pielęgnacji skóry na dłoniach. Będzie też coś o dobrym, łagodnym mydle. Od razu zaznaczę, że kosmetyki te stosowałam u siebie i na moich wrażliwych dłoniach naprawdę się sprawdziły. 

Alergia nie zniknęła całkowicie, ale przesuszenie na skórze jest dużo mniejsze, skóra reaguje na te kosmetyki dobrze. Jednym słowem panuję nad problemem. Wiadomo, maść sterydowa przepisana przez dermatologa jest zawsze w zanadrzu, stosuje ją na noc na weekend. Kremy natomiast to nieodłączna część mojego życia. Są ze mną w pracy, domu, torebce i stosuję je po każdym myciu dłoni, myciu naczyń i wtedy, kiedy czuję suchość naskórka.

Wcześniej, zanim odkryłam kilka naprawdę dobrych kosmetyków na mój problem, stosowałam wiele rzeczy na raz. Rano smarowałam dłonie czym innym, w pracy czym innym, a w domu jeszcze kolejnym kremem. Dłonie myłam przypadkowym mydłem, nie nosiłam własnej mydelniczki, bo myślałam, ze to głupie. Łącznie naraz stosowałam  około 5-6 różnych specyfików do smarowania i kilka rodzajów mydła. To nie była dobra droga, bo alergia narastała i koniec końców nie wiedziałam nawet, który to kosmetyk zaostrza ten stan. Zrezygnowałam z różnorodności na rzecz 3 kremów, które okazały się najlepsze spośród całego arsenału i jednego mydła, które mam zawsze przy sobie.

Pierwszym kremem z jest EVREE Deep Moisture . Pisałam o czerwonej wersji TU. Teraz mam niebieską, która jest lżejsza i szybciej się wchłania. Ma świeży zapach, ale to chyba najmniej istotne. Krem kupiłam w Rossmannie kiedy z moimi dłońmi było naprawdę źle, a nie miałam przy sobie czerwonej wersji EVREE. Ten wybór okazał się strzałem w dziesiątkę. Kosmetyk spełnia wszystkie obietnice producenta wypisane na tubie: głęboko nawilża, wzmacnia barierę ochronną skóry, zapobiega utracie wilgoci. Dodatkowo tworzy ochronną warstwę, która trzyma się na dłoniach do czasu kiedy ich nie umyjemy mydłem. To pozwala pozbyć się uczucia ciągnięcia naskórka, pękania skóry, które jest częste przy bardzo przesuszonych dłoniach. Dodatkowo nawilżenie jest długotrwałe, więc nie trzeba co chwilę wklepywać kremu w dłonie. Z pozostałych pozytywów to krem jest wydajny i stosunkowo niedrogi, w Rossmannie kosztuje ok 8 zł. Nie zawiera też parabenów i olejów mineralnych, które niestety źle wpływają na alergiczną skórę. Krem może pochwalić się sporą zawartością mocznika (2 miejsce w składzie), gliceryny roślinnej (3 miejsce). Na dalszych miejscach jest olej canola, masło shea, wosk pszczeli. Krem jest jednym z moich ulubionych i stosuję go codziennie.

Kolejnym kosmetykiem stosowanym przeze mnie w ciągu dnia jest KAMILL Hand&Nagelcreme Classic z rumiankiem. Co prawda nie spodziewałam się tak dobrych efektów po tym kremie, więc tym bardziej się cieszę. Ten produkt także nie zawiera parafiny i innych olejów mineralnych. Nie ma też PEGów i barwników. Siódme i ósme miejsce w składzie to ekstrakt z rumianku i bisabolol, które wpływają zbawiennie na przesuszenia. 

Krem dość długo się wchłania, zostawia przez dłuższą chwilę taką jakby wodno-oleistą warstwę, ale kiedy się wchłonie to skóra na dłoniach jest jak nowa. Kremu, podobnie jak EVREE używam w pracy w ciągu dnia i po każdym kontakcie dłoni z wodą i detergentami.

Ostatnim z kremów jest mój ulubiony z SYLVECO – tłusty krem brzozowy z betuliną. Poleciła mi go Pani w sklepie zielarskim kiedy zapytałam o kosmetyk dla skóry atopowej. Ten krem jest przeznaczony do twarzy, ale na dłonie działa jak balsam. W związku z tym, że jest tłusty i długo się wchłania stosuję go jedynie na noc. Smaruję dłonie kremem, odczekuję chwilę, nakładam bawełniane rękawiczki i idę spać. Regularne stosowanie kosmetyku działa naprawdę cuda! Dłonie są mniej suche, skóra nabiera lepszego kolorytu i wygląda dużo lepiej. 

Dodatkowym plusem jest bardzo dobry skład kosmetyku – krótki, prosty, bogaty w dobroczynne substancje. Uwielbiam ten krem jak i całą gamę kosmetyków Sylveco za ich prostotę w składzie i świetne działanie.

Źródło

Ostatnim kosmetykiem, którego używam do pielęgnacji skóry jest szare mydło BARWA. Dotąd używałam szarego mydła Biały Jeleń, ale nie był zbytnio łagodny dla mojej skóry. Może dlatego, że Szary Jeleń zawiera sodium tallowate czyli tłuszcz zwierzęcy. Tego składnika nie ma za to mydło z Barwy, które jest w 100% roślinnym mydłem. Używam Barwy  nie tylko do mycia dłoni, ale i do ciała. Czasem tylko, kiedy skóra jest w lepszym stanie pozwalam sobie  na szaleństwo z żelem pod prysznic. Używając jedynie Barwy skóra idzie w dobrym kierunku, przesuszenia znacznie się zmniejszają, skóra się zalecza.

Mam nadzieję, że tym, którzy borykają się z alergią kontaktową trochę pomogłam i nie będą błądzili szukając odpowiednich kosmetyków. Ja trzymam się zasady, że mniej znaczy więcej i już nie testuję co chwilę nowego specyfiku. Szykuję też dla was post ze swoimi spostrzeżeniami, co powinny a czego nie powinny zawierać kosmetyki, które nakładamy na alergiczną skórę.

(Visited 255 times, 1 visits today)


  • Otrzymujesz ode mnie "pogrożenie palcem" za mycie naczyń bez rękawiczek. 🙂 Serio warto się przekonać. Mam spokój z egzemą od kiedy przeprosiłam się z gumiaczkami.

    • Wiem, to moj problem, bo zawsze mi sie wydaje ze to tylko 2 talerze i 3 szklanki… musze po prostu kupic rękawice i zaczac stosowac.

  • Ja lubie kremy Kamil najbardziej ten różowy pachnie obłędnie 😉

    • Różowego nie mialam, ale bardzo lubie jeszcze ten z brzoskwinia w mniejszej tubce. Pieknie pachnie i pamietam, ze bylam z niego bardzo zadowolona.

  • Muszę wypróbować te kremy do rąk:)

    • Polecam! Evree momentalnie sie wchlania, Kamill potrzebuje troche czasu.

  • Niebieski musze poszukać w Rossie

    • Poza Rossmannem nie widzialam nigdzie tych kremow w sprzedazy.

  • kiedyś miałam ten krem KAMILL ale chyba był neutralny, ani dobry, ani zły, bo nie potrafię sobie przypomnieć jak wpłynął na moje dłonie.
    pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do mnie:)

    • Widzę, że krem Kamill jest bardzo popularny 🙂

  • miałam ten kremik z Kamili, ale nie zrobił na mnie efektu 'woow' 🙂

    • W jakim sensie nie robił efektu "wow"? Ja tego kremu używam jako kosmetyku, który łagodzi objawy alergii kontaktowej na kosmetyki i detergenty ze SLES i SLS. Tu w moim przypadku sprawdza się dobrze, bo skóra nie swędzi, nie rumieni się i suchość się zmniejsza.


Facebook