Wpis gościnny No.1 – peeling z siemieniem lnianym, witaminą E i olejem z kiełków pszenicy od Marty z bloga Red.head.rules

Tak jak pisałam TU zorganizowałam akcję na wpis gościnny. Dzięki temu możecie podzielić się swoją recenzją, przepisem kulinarnym lub stworzyć coś w ramach DIY i opublikować artykuł na łamach mojego bloga. Wpis gościnny to dobra reklama waszego bloga, nowi czytelnicy i nowe doświadczenie. Ta wakacyjna akcja reklamowa potrwa do końca sierpnia, więc jeśli ktoś jeszcze się nie zdecydował to zapraszam! Dziś przedstawiam pierwszy artykuł, autorstwa Marty z bloga Red.head.rules. 


Kilka słów o Marcie:

Marta podobnie jak ja uwielbia kosmetyki i pasjonuje się pielęgnacją. Na szczęście stara się ograniczać ilość drogeryjnych kosmetyków na rzecz naturalnej pielęgnacji skóry twarzy, ciała i włosów. Na blogu Marty znajdziecie wiele artykułów o naturalnych preparatach. Uwielbiam też domowe przepisy na wszelkiego rodzaju  mazidła, mgiełki, peellingi , maseczki. Dziś przedstawi  przepis na domowy peeling z siemieniem lnianym, witaminą E i olejem z kiełków pszenicy który stosuje na skórę twarzy oraz dekolt.

Co potrzebujemy do sporządzenia peelingu?


  • siemię lniane – nasiona – ok 1/3 szklanki
  • olej z kiełków pszenicy – ja mam olej Etja
  • witamina E w ampułkach – 1 kapsułka elastyczna,  w aptece bez recepty
  • młynek do kawy

Siemię lniane wygładza i delikatnie napina skórę dostarczając jej cennych kwasów tłuszczowych.Olej z kiełków pszenicy ujędrnia,  opóźnia procesy starzenia i nawilża skórę. Witamina E dodatkowo wzmacnia odmładzający wpływ i delikatnie naturalnie konserwuje peeling.
Przepis


1/ 3 szklanki siemienia mielimy w młynku. Ja zmieliłam lekko i jak widać na zdjęciach zrobinki są dość duże. Siemię można zmielic drobniej – efekt peelingujący będzie lepszy.  Umieszczamy je w słoiczku, pudełku czy innym naczyniu. Do zmielonego siemienia dodajemy ok 30 – 40 kropli oleju z kiełkow pszenicy i wyciskamy witaminę E z ampułki. Miskturą delikatnie masujemy oczyszczoną skórę twarzy i  dekoltu, a po masażu zostawiamy całość na ok 10 min (dodatkowe odżywcze działanie). Peeling spłuujemy letnią wodą.
Mieszankę najlepiej zużyć w ciagu tygodnia.  Podana ilość starczy na 2-3 razy.
Po 2 – 3 tygodniach na pewno zauważycie jak zmieniła się skóra  twarzy i dekoltu 🙂
Gładkość, rozświetlenie, poprawa napięcia i wyrównanie koloru skóry to główne zalety peelingu 🙂 
Warto polubić oleje i regularnie wykonywać peeling.  Masaż świetnie pobudza mikrokrążenie i ułatwie wchłanianie substancji odżywczych.
Jak Wam się podoba pomysł wykorzystania siemienia w peelingu?

Pozdrawiam serdecznie. Rudzielec.
  
Ja jestem skuszona i już odsypałam siemie lniane do pojemniczka. Pozostaje mi jedynie zakupić olej z kiełków pszenicy lub inny i zdobić peeling na weekendowe domowe SPA.
(Visited 1 times, 1 visits today)
  • bardzo fajny przepis, na pewno siemię jest dla cery bardzo dobre 🙂

  • Pierwszy raz czytam o takim peelingu :). Zaciekawił mnie bo tak siemienia jeszcze nie wykorzystywałam :).

  • Wygląda ciekawie, nawet nie wiedziałam, że można tak wykorzystać siemię 😀 Mam jeszcze gdzieś jedno opakowanie, więc na penwo wypróbuję 🙂

  • Wyglada na bardzo ciekawy peeling a siemię lniane nie tylko lubie w formie masek peelingow ale i zwyczajnie pic