Pomadka ochronna UVA/UVB SPF 30 Tisane Suntime – Herba Studio

Pomadka ochronna UVA/UVB SPF 30 Tisane Suntime – Herba Studio
Nigdy dotąd nie miałam pomadki z tak wysokim filtrem, więc gdy tylko wpadła w moje ręce używałam jej w wielu różnych sytuacjach: nad morzem w Szwecji podczas smażenia się na słońcu, nad jeziorem na Mazurach, w pochmurny dzień w Trójmieście, gdzie mimo, że nie ma słońca a niebo spowite jest chmurami filtr jest niezbędny oraz na wsi, gdzie czyste powietrze zupełnie inaczej wpływa na nasze samopoczucie i wygląd. Czuję, że sprawdziłam pomadkę na różne sposoby i mogę ją z czystym sercem zrecenzować.
Co na temat pomadki pisze producent?

Pomadka ochronna z filtrem UVA/UVB SPF 30. Chroni usta przed skutkami silnego nasłonecznienia oraz niekorzystnym wpływem czynników atmosferycznych. Regeneruje naskórek ust uszkodzony wskutek działania słońca, wody, wiatru, zimna, otarć oraz opryszczki. Wygładza, nawilża, odżywia usta szorstkie, spierzchnięte. Szczególnie polecana w warunkach silnego nasłonecznienia.

Wskazania: doskonale chroni usta podczas opalania, uprawiania sportów wodnych, turystyki pieszej i rowerowej, górskich wspinaczek i każdej innej aktywności w warunkach silnego nasłonecznienia.
Pomadkę nakładać na usta każdorazowo przed wyjściem na zewnątrz przy silnym słońcu, wietrze, deszczu, zimnie. Powtarzać aplikację w razie potrzeby, szczególnie po posiłkach.

Składniki aktywne: dwutlenek tytanu, filtr UV, ekstrakty ziołowe, miód, olej z oliwek, olej rycynowy, masło karite, masło kakaowe, wosk pszczeli, witamina E. 
Skład:


Dostępność: drogerie internetowe i stacjonarne, sklep internetowy Herba Studio – KLIK

Pojemność/ cena: 4,3 g / 10,85 zł na stronie Herba Studio
Opakowanie:
Spodobało mi się to, że pomadka jest szczelnie zapakowana i żadne niepowołane ręce nie grzebią w opakowaniu przed zakupem. To bardzo higieniczny sposób sprzedaży a dla mnie duży plus. Samo opakowanie pomadki jest solidnie wykonane. Miałam ją w torebce, kieszeni i nie raz na podłodze kiedy wypadła niespodziewanie. Nic się opakowaniu nie stało, nie ma na nim żadnych pęknięć a napisy są dalej jak nowe.
Zawartość opakowania:

Pomadka jest zbita i nawet trzymana w kieszeni nie mięknie. Kolor ma lekko żółtawy, to chyba za sprawą miodu zawartego w składzie. Zapach miodowo-waniliowy bardzo przypadł mi do gustu i szkoda, że pomadki nie można zjeść. Gdzieś w sieci czytałam, że pomadka jest tępa i bieli usta. Nic bardziej mylnego. Owszem na pomalowanych ustach widać delikatną poświatę, ale nie jest to na pewno biel czy osad tylko warstwa pomadki nabłyszczająca delikatnie usta. Ten efekt bardzo mi się podoba i można śmiało używać pomadki zamiast błyszczyka. 
Moja ocena:

Z pomadki jestem bardzo zadowolona. Przetestowałam ją w różnych sytuacjach i nawet silne słońce w upalny dzień nad Bałtykiem po szwedzkiej stronie nie zrobiło moim ustom krzywdy. Pomadka nawilża i natłuszcza delikatną skórę ust i myślę, że śmiało można jej użyć także na wrażliwe miejsca takie jak świeże blizny czy pieprzyki. Wysoki filtr chroni długotrwale, bo pomadka trzyma się na ustach naprawdę długo.Ten kosmetyk przyda się też narciarzom w sezonie zimowym oraz turystom podczas egzotycznych wycieczek. Ja Tisane Suntime na pewno zabieram we wrześniu do Maroka.
(Visited 30 times, 1 visits today)



Facebook