Maska do włosów – Róg Obfitości – czyli moje DIY w niedzielne popołudnie!

Maska do włosów – Róg Obfitości – czyli moje DIY w niedzielne popołudnie!
Maski do włosów lubię i często stosuję. Najczęściej te gotowe z drogerii, ale także na bazie jajka i nafty (o niej pisałam tutaj). Dziś jednak wpadłam na pomysł wykonania maski obfitości czyli na bazie składników, których nasze włosy potrzebują.

Aby wykonać maskę powinnyśmy mieć w domu podstawowe składniki czyli:

  •  1 jajko
  • Masło do ciała – najlepiej oliwkowe lub z masłem shea – tu radzę dobrze przeczytać skład, aby dostarczyć włosom bogactwa składników, a nie faszerować skalp chemią. Na temat kremowania włosów balsamami/masłami do ciała jest dużo informacji na blogach. Ja krem/masło do ciała wykorzystałam w masce.
  • Nafta kosmetyczna
  • Olej do olejowania włosów lub zwykłą oliwkę dla dzieci/ oliwę z oliwek lub olej np z pestek winogron.
Możemy wzbogacić naszą maskę dodając kilka kropel:
  • Olejku arganowego
  • Olejku już gotowego do włosów np. z Avon
  • Olejku zapachowego np różanego – aby włosy ładnie pachniały.

Wszystkie kosmetyki ze sobą mieszamy w następujących proporcjach: ( proporcje dla włosów krótkich, do ucha). Przy długich lub grubych włosach proporcje należy podwoić/potroić.
Całe jajko wlewamy do salaterki, dodajemy czubatą łyżkę stołową masła do ciała, łyżkę stołową nafty i łyżkę stołową olejku do włosów np. Amla, Vatika. Dodatkowo jeśli mamy pod ręką olejek arganowy lub inny bogaty w składniki odżywcze możemy dodać kilka kropel. Ja dodałam kilka kropel olejku arganowego z Biochemii Uroda i dwie pompki olejku do włosów Advance Techniques z Avon.
Tak wygląda maseczka przez zmieszaniem:

 A tak po zmieszaniu wszystkich składników:

 Wyszedł nam „majonez”, który nakłamy na suche włosy przed myciem. Ja maskę trzymałam pod folią i ręcznikiem przez 40 minut. Po tym czasie maska była nadal wilgotna, więc nie ma obawy, że zrobi nam się na głowie zaschnięta skorupa nie do zmycia. Folia i ręcznik ogrzewają maskę, a składniki odżywcze mogą głębiej wnikać w otwarte łuski włosów.
Po 40 minutach umyłam włosy jak zwykle szamponem i nie nakładałam już na nie odżywki. Po wysuszeniu włosy są bardzo miękkie i odżywione. Ładnie się układają i nie puszą się. Zauważyłam też, że ładnie się błyszczą i wyglądają zdrowo.
Niedzielny eksperyment udał się w 100%, a przepis na maskę puszczam dalej w świat! 
Spróbujecie mojej maski?
(Visited 120 times, 1 visits today)


  • Jeszcze nigdy nie używałam domowej odżywki ale chyba w końcu muszę wypróbować żeby polepszyć kondycję włosów 😀

  • tez czesto bawie się w takie packi na włosy 😉 kiedys jajko i olejek rycynowy uratowaly moje sypiące się włosy 🙂

  • Robię coś podobnego, jednak u mnie bazą jest maska do włosów. Do niej dokładam żółtko, olejek rycynowy i czasami oliwkę :))

  • O coś nowego 🙂 ja robię taką : żółtko olejek rycynowy i odżywka do włosów też daje świetne efekty 🙂


Facebook