Olejek myjący pomarańczowy z Biochemia Urody

Olejek myjący pomarańczowy z Biochemia Urody
Zaciekawiona rewelacyjnymi
opiniami na temat olejku myjącego zamówiłam wersję pomarańczową. Byłam bardzo
ciekawa jak sobie poradzi ze zmywaniem makijażu oraz czy nie będzie komedogenny
dla mojej mieszanej cery. W paczce przyszedł zestaw do wykonania olejku –
olejek + w plastikowej fiolce emulgator. Po zmieszaniu dwóch substancji olejek
był gotowy do użycia

Co możemy przeczytać o
olejku pomarańczowym na stronie Biochemia Urody?
Zestaw
zawiera wszystko, co potrzebne do wykonania produktu do mycia
twarzy i ciała
w postaci olejku hydrofilnego. Hasło
„hydrofilny”, czyli lubiący wodę oznacza, że pomimo oleistej formy, dzięki
obecności odpowiedniego emulgatora,
produkt ten miesza się z wodą i skutecznie zmywa zanieczyszczenia skóry. Bazą
olejku jest zimnotłoczony olej słonecznikowy, wybrany ze
względu na gojące i nawilżające właściwości, dodatkowo olejek dostarcza skórze
witaminę E i ekstrakt z rozmarynu –
antyoksydanty. Ponieważ formuła
olejku nie zawiera wody, dlatego jest on trwały i nie wymaga dodatku substancji
konserwujących. Olejek myjący w wersji pomarańczowej, zawiera
dodatek naturalnego, pomarańczowego olejku eterycznego
otrzymywanego w wyniku wytłaczania na zimno skórek dojrzałych owoców pomarańczy
kalifornijskiej. Pomarańczowy olejek eteryczny o świeżym i
soczystym zapachu – budzi uczucie relaksu,dobrego samopoczucia, łagodzi
napięcia nerwowe i rozładowuje stresy. W zastosowaniu zewnętrznym na
skórę,
olejek działa dezynfekująco i odświeżająco oraz
dodatkowo posiada własności antyoksydacyjne, łagodzące i
przeciwzmarszczkowe.

Jaki w rzeczywistości
jest olejek?
Używałam olejku na dwa sposoby. Nalewałam
odrobinę na wacik i starałam się zmyć makijaż. Olejek był bardzo delikatny dla
oczu, nie szczypał i nie podrażniał ich. Wacik niestety nie ślizgał się po
skórze, a wręcz przeciwnie posuwał się tępo, przez co miałam wrażenie
naciągania delikatnej skóry powiek i pod oczami. Efekt również nie był zadowalający.
Rzęsy były niedomyte z tuszu, musiałam domywać je innym środkiem do demakijażu.
Kolejnym sposobem używania olejku było zwilżanie twarzy wodą i nakładanie
olejku dłońmi na mokrą twarz. Tu olejek spisał się bardzo dobrze, zmywał
idealnie tusz, cienie, podkład czy puder. Nie wysuszał twarzy, nie pozostawiał
lepkiej czy tłustej warstwy. Można śmiało powiedzieć, że olejek spisał się na
medal! Dodatkowo delikatny pomarańczowy zapach umilał pielęgnację twarzy. Niestety
taki sposób użytkowania jest mało wydajny, olejek kończy się bardzo szybko.
Na stronie Biochemia Urody widnieją takie oto
właściwości olejku. Obok są moje spostrzeżenia
  • Olejek działa łagodnie i nie wysusza
    skóry
    , jednocześnie bardzo skutecznie zmywa wszelkie
    zanieczyszczenia skóry –
    tłuszcz, makijaż oraz nawet grube warstwy
    wodoodpornych produktów z filtrami UV. – 
    Moje spostrzeżenia: Olejek
    jest łagodny i nie podrażnia skóry. Co do skutecznego zmywania zanieczyszczeń zgadzam
    się ale tylko w przypadku stosowania olejku wprost na skórę. Stosując na wacik
    olejek działa opornie i nie oczyszcza dobrze 
  • Olejkiem można zmywać okolice oczu, jest
    on łagodny i nie powoduje szczypania, a dodatkowo zmywa makijaż, także
    wodoodporny tusz do rzęs
    . – Moje
    spostrzeżenia:
    Zgadzam się całkowicie, ale tylko w przypadku stosowania
    wprost na twarz. 
  • Wbrew pozorom olejek nie pozostawia
    wrażenia tłustości na skórze ani nie działa w żaden sposób komedogennie

    (nie zatyka porów), natomiast zmywa się kompletnie po spłukaniu wodą.- Moje spostrzeżenia: Całkowicie się
    zgadzam. Olejek pod tym względem jest idealny.
  • Olejek daje dobry poślizg, dzięki czemu w
    trakcie mycia skóra nie jest naciągana.  Moje
    spostrzeżenia:
    Zgadzam się w przypadku stosowania wprost na twarz, nie
    zgadzam się w przypadku stosowania na wacik.
  • W odróżnieniu od tradycyjnych żeli myjących olejek
    nie pieni się, co jest również oznaką jego łagodności.
    Po zmieszaniu
    olejku z wodą tworzy się mleczno-biała emulsja micelarna,
    która naśladuje pienienie się i wiąże cząsteczki brudu i makijażu. Wszelkie
    zanieczyszczenia związane przez micele, są następnie spłukiwane wraz z wodą,
    pozostawiając skórę czystą i nawilżoną, bez poczucia ściągnięcia i wysuszenia. –
    Moje spostrzeżenia: Całkowicie się
    zgadzam.
Skład:
Helianthus Annuus (Sunflower)
Seed Oil,
Glyceryl
Cocoate
(emulgator),
Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil (
1%), Mixed Tocopherols (witamina E), Rosmarinus Officinalis Leaf Extract
Cena:
10,80/120 ml wersja bezzapachowa, 11,80/120 ml za olejek pomarańczowy
Reasumując:
Olejek jest bardzo dobrym, ale mało wydajnym kosmetykiem (w przypadku
stosowania wprost na twarz) lub też bardzo wydajny ale słaby jeśli stosujemy go
na wacik.
Czy
kupię ponownie? Chyba nie, bo mam swój ulubiony kosmetyk wśród płynów do demakijażu
oczu, do twarzy używam żeli/ mleczek. Zniechęca mnie również stosunek ceny do
pojemności, ale kto wie, może kiedyś jeszcze dam mu szansę.
A
wy używałyście? Jak oceniacie?
(Visited 66 times, 1 visits today)


  • Anonimowy

    Olejku nie nakłada się na wacik. To nie mleczko do demakijażu. Stosuję go od dwóch tygodni. Jest o niebo lepszy od żeli do mycia twarzy bo nie jest nafaszerowany chemią i nie powoduje podrażnienia skóry, a co za tym idzie jej przetłuszczania się. Jest przede wszystkim tani a więc opłaca się go stosować bardziej niż żele po 15 zł czy droższe. A działa lepiej niż kosmetyki z wyższej półki!

  • Cześć, ja też mam ten olejek i bardzo go lubię. i ten zapach Ach 🙂
    Pozdrawiam

  • nie miałam, ale olejki mnie ogólnie nie zachęcają, lubię czuć, że się umyłam:P

  • Hmmm, zainteresowałaś mnie. Osobiście bardzo lubię żele myjące i może się na niego skuszę?! Z BU stosuję obecnie hydrolat lawendowy i jest bardzo zadowolona, więc może przy następnym zamówieniu dorzucę do niego olejek pomarańczowy:)

    • Ja z BU używałam hydrolatu z drzewa oliwkowego EKO – świetny, hydrolatu z pszenicy samoposzy – super, olej arganowy – też niczego sobie. Olejek myjący też świetny przy stosowaniu bezpośrednio na zwilżoną twarz, na wacik u mnie się nie sprawdził niestety.

  • Muszę jeszcze raz ( chyba już 100 ) przejrzeć ofertę BU 😀

    • Też taki kiedyś miałam, oglądałam zdjęcia, czytałam ich ofertę i opinie kosmetyków ale nie mogłam się zabrać za złożenie zamówienia. Trzeba chyba zrobić to raz a dobrze.

  • ciekawy ten olejek, jednak szkoda że mało wydajny, ja również mam juz swoje ulubione mleczko dlatego odpuszczę sobie testowanie olejku 😉
    pozdrawiam


Facebook