FELERNA “5” LUTEGO

FELERNA “5” LUTEGO
Luty zaowocował pojawieniem się na mojej „czarnej liście”  pięciu kosmetyków, których nie polecam i już więcej nie kupię.
Oto kosmetyki, których nie polecam kupować i po których pozostaną niemiłe wspomnienia.
  1. Krem drzewo herbaciane i ogórek AVON
  2. Żel pod prysznic Johnson’s Baby masło shea
  3. Ampułki rewitalizujące Sake & Ryż  z serii Planet Spa AVON
  4. Szampon do włosów farbowanych Advance Techniques AVON
  5. Masło do ciała Farmona Karmel & Cynamon
Krem drzewo herbaciane i ogórek AVON
Moje zdanie na temat tego kosmetyku.
Krem już po otwarciu opakowania wydał mi się nieciekawy pod względem zapachu – niby zestawienie drzewa herbacianego i ogórka miało dać orzeźwiający zapach a tu dało się wyraźnie wyczuć chemiczną nutę herbaciano -ogórkową. Kolor kremu był miętowy, więc pod tym względem nie mam zastrzeżeń. Krem jest wg producenta przeznaczony zarówno do ciała jak i do twarzy, ale ja nigdy ale to nigdy nie posmarowałabym nim mojej buzi. Nakładałam krem jedynie na nogi i już tu miałam problem z jego aplikacją. Krem jest dość rzadki, ale nie wylewa się przy nakładaniu. Niestety potwornie się maże, pozostawia smugi i trudno się wchłania. Poza tym zapach, który utrzymuje się na ciele przyprawia o ból głowy. Jest chemiczny i po prostu okropny. Tak jakby ktoś wlał olejek zapachowy do kominków do kremu i prezentował produkt jako krem drzewo herbaciane…  Skład też pozostawia wiele do życzenia. Całe szczęście, że opakowanie nie było zbyt duże – 125 ml i jakoś zużyłam to mazidło. Nie polecam mimo iż lubię serię Avon Naturals.
Żel pod prysznic Johnson’s Baby masło shea

Moje zdanie na temat tego kosmetyku.
Żel pod prysznic z dostatkiem masła shea to jakaś porażka. Mam dużą butelkę 400 ml i cieszę się niezmiernie, że już widać dno. Żel może i nie wysusza skóry, dobrze się pieni, ma poręczne opakowanie ale…. PACHNIE DROŻDŻAMI tak intensywnie, że po kąpieli całą łazienkę muszę przewietrzyć. Wiem jak pachnie masło shea, używam naturalnego nierafinowanego masła z plantacji FAIR TRADE (wkrótce recenzja) jako masła do ciała i jego zapach nie ma nic wspólnego z zapachem żelu pod prysznic Johnsona. Nie kupię więcej, bo zapach drożdży nie jest mile widziany podczas kąpieli.
Ampułki rewitalizujące Sake & Ryż Planet Spa AVON
Moje zdanie na temat tego kosmetyku.
Kosmetyki Avon dzielą się na perełki i buble i właśnie ampułki Sake& Ryż należą do tej drugiej kategorii. Producent obiecuje nawilżenie i rozświetlenie twarzy, zaleca stosowanie szczególnie w przypadku skóry suchej i pozbawionej blasku. Ja mam mieszaną, ale pomyślałam, że zimową porą każdej skórze przyda się odrobina luksusu. Ampułek w pudełeczku jest pięć. Są ładnie zapakowane, a zapach jest przyjemny dla nosa. Zastosowanie jest bardzo proste, należy wylać odrobinę preparatu na dłoń i wmasowywać w twarz, szyję dekolt. I na tym koniec pozytywnych opinii. Przede wszystkim ampułki wcale nie przywracają blasku a okropnie wysuszają twarz, zawierają bowiem alkohol denaturat na jednym z pierwszych miejsc w składzie. Jak można proponować osobom o skórze suchej i wrażliwej preparat na basie alkoholu, który dodatkowo wysuszy skórę? To się nawet nie nadaje dla cer tłustych!! Zużyłam jedną ampułkę, bo chciałam zobaczyć czy choć troszkę rozświetli moją twarz i niestety nic żadna z obietnic producenta się nie spełniła. Ampułki moim zdaniem nadadzą się tylko do nałożenia na plecy lub dekolt jako jednorazowy zabieg podsuszający ewentualne problemy skórne, na pewno nie do regularnego stosowania tym bardziej na twarz.

Szampon do włosów farbowanych Advance Techniques AVON
Moje zdanie na temat tego kosmetyku.
Zachęcona dobrymi opiniami w Internecie postanowiłam skusić się na ten produkt. Od jakiegoś czasu farbuję włosy na rudo, a szampon miał być „odświeżaczem” koloru. Jednym z jego zadań miała być ochrona koloru włosów farbowanych. Niestety nie jestem z niego zadowolona, ponieważ nie zauważyłam, aby szampon przedłużał intensywność koloru. Nie to jest jednak najgorsze. Szampon potwornie przetłuszczał moje włosy. Po umyciu były ładne, ale po kilku godzinach miałam przetłuszczone włosy nadające się jedynie do ponownego umycia. To jest jakieś nieporozumienie… Więcej ten szampon nie zagości na mojej łazienkowej półce.
                 
Masło do ciała Farmona Karmel & Cynamon
Moje zdanie na temat tego kosmetyku.
Cóż… jestem łakomczuchem i uwielbiam nuty wanilii, karmelu, cynamonu. Skusiłam się na to masło do ciała, bo pomyślałam, że na zimowe wieczory będzie jak balsam na duszę. Opakowanie poręczne, w środku aromatyczne masło w kolorze karmelowym – palce lizać. Zapach z pudełka – wyśmienity!! I na tym koniec… Masło ciężko się rozprowadza, maże się i długo wchłania. Nie nawilża dobrze i co najgorsze zapach przyprawia o ból głowy. Jest niesamowicie intensywny i cały dom pachnie karmelem i cynamonem. Na dłuższą metę jest to dokuczliwe. Stosując na noc musiałam wywietrzyć pokój, bo nie dało się spać, w ciągu dnia czułam zapach przez długie godziny. To masło jest dobrze okazjonalnie w małych ilościach ale na pewno nie jako kosmetyk do stosowania po kąpieli. Nigdy więcej nie zagości u mnie na półce.
(Visited 12 times, 1 visits today)


  • Anonimowy

    Remedios Naturales Remedios Caseros para la urticaria Una picaz�n continua y molesta, por ello is a signal of an hypersensitive
    response to the proteins found in salmon. more importantly,
    Even so, the condition can effort constriction of abdominal symptoms and
    has no menage history of angioedema.

    Here is my webpage; urticaria cronica
    My web page: exercise urticaria cure

  • kupiłam sobie ostatnio ten szampon, ale też mam mieszane uczucia :/ wydaje mi się, że włosy są tępe… nie czuję takiego oczyszczenia i odświeżenia jak po innych szamponach, a co do ochrony koloru to za krótko go stosuję żeby się wypowiedzieć


Facebook